Przeciągający się powrót ważnego zawodnika
Sytuacja kadrowa Lecha Poznań przed rewanżowym starciem z Szachtarem Donieck nie uległa jakimkolwiek zmianom względem ostatnich meczów. Trener Niels Frederiksen, jak sam przyznał na przedmeczowej konferencji prasowej, w dwóch najbliższych spotkaniach nie będzie mógł skorzystać z trzech powracających po mniej lub bardziej poważnych urazach zawodników - Filipa Jagiełły, Daniela Hakansa oraz Radosława Murawskiego.
Największym problemem dla Kolejorza jest obecnie absencja pierwszego z wyżej wymienionych piłkarzy, który nabawił się drobnej - jak na początku przekazywano - kontuzji w wyjazdowej rywalizacji z Koroną Kielce. Choć jego powrót miał być kwestią maksymalnie kilkunastu dni, od tamtej pory ani razu nie pojawił się on na boisku. Jak przekazał Frederiksen, dłuższa przerwa w grze Filipa Jagiełły jest spowodowana nawrotem jego problemów zdrowotnych. Ma on być jednak gotowy do gry po przerwie reprezentacyjnej. Wydaje się zatem, że 28-latek będzie mógł pomóc drużynie w niezwykle ważnym meczu z Jagiellonią Białystok, który odbędzie się na początku kwietnia.
Najmocniejszy możliwy skład
Aby zapewnić sobie awans do 1/4 finału Ligi Konferencji, zawodnicy Lecha Poznań będą musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności w wyjazdowym starciu z Szachtarem Donieck. Oczywiste wydaje się więc, że trener Niels Frederiksen postawi w czwartkowy wieczór na piłkarzy znajdujących się obecnie w najlepszej dyspozycji. Żadnych wątpliwości nie budzi obsada pozycji bramkarza - między słupkami stanie podstawowy golkiper Kolejorza, Bartosz Mrozek.
Wielu zmian nie spodziewamy się w linii obrony. Z racji, że Lech musi odrobić dwubramkową stratę, by doprowadzić do remisu w dwumeczu z klubem z Ukrainy, zakładamy, że miejsce w wyjściowym składzie utrzyma bardziej ofensywnie usposobiony od Roberta Gumnego Joel Pereira. Duet stoperów stworzą rzecz jasna Wojciech Mońka i Antonio Milić, a na lewą stronę obrony wrócić powinien Michał Gurgul, który mecz z Zagłębiem Lubin rozpoczął na ławce rezerwowych.
Dość oczywista wydaje się także obsada środka pola - ponieważ w kadrze meczowej ponownie zabraknie Filipa Jagiełły, obok niżej ustawionego Antoniego Kozubala wystąpi Pablo Rodriguez (choć warto mieć na uwadze, że w ostatnich dwóch meczach Hiszpan zaprezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań). Miejsce w wyjściowym składzie powinien utrzymać również Patrik Walemark, który zdaje się wracać do formy sprzed wielomiesięcznej przerwy spowodowanej kontuzją.
Na prawym skrzydle zagra rzecz jasna najlepszy piłkarz Kolejorza w rundzie wiosennej, a więc Ali Gholizadeh. Na lewej flance wystąpi najprawdopodobniej Leo Bengtsson, choć - mając w pamięci jego bardzo nieudany występ w pierwszym meczu z Szachtarem - nie można wykluczyć, że jego miejsce na skrzydle zajmie Luis Palma. Na pozycji numer "9" zagra rzecz jasna kapitan Lecha Poznań, Mikael Ishak. Szwedzki napastnik stanie tym samym przed szansą na zdobycie bramki w trzecim meczu z rzędu.
Przewidywany skład Lecha Poznań na mecz z Szachtarem Donieck:
Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Antonio Milić, Michał Gurgul - Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez - Ali Gholizadeh, Patrik Walemark, Leo Bengtsson - Mikael Ishak
Komentarze (0)