reklama

Lech Poznań ogłosił transfer. Przyjechał do Wronek pociągiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: materiały prasowe Lecha Poznań

Lech Poznań ogłosił transfer. Przyjechał do Wronek pociągiem - Zdjęcie główne

Sindre Tjelmeland, nowy asystent trenera Lecha Poznań jest 34-letnim Norwegiem | foto materiały prasowe Lecha Poznań

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna "Nowy w talii" - tak ogłoszenie transferu zapowiedział w swoich social mediach Lech Poznań. Kibice czekali więc z niecierpliwością na pierwsze wzmocnienie Kolejorza, okazało się, że tą nową "twarzą" jest ... Sindre Tjelmeland, asystent Nielsa Frederiksena. W sobotę 34-latek podpisał z Kolejorzem dwuletni kontrakt. Na sparingowy mecz Lecha do Wronek przyjechał ... pociągiem.
reklama

Sindre Tjelmeland to Norweg, który sam grał na pozycji pomocnika. Był zawodnikiem mało znanych klubów, takich jak: FK Haugesund II,  IL Sandviken, Arna-Bjørnar Fotball oraz Åsane Fotball. Karierę zakończył w 2017 roku, a dwa lata później rozpoczął pracę w roli asystenta trenera właśnie w Åsane. W 2021 roku został szkoleniowcem Ullensaker/Kisa IL, który prowadził przez pół roku. Następnie przejął IK Star. Na ławce trenerskiej tego 1-ligowego norweskiego klubu siadał w 97 spotkaniach, przez dwa i pół roku.

Na początku tego roku Tjelmeland przeniósł się do Szwecji, gdzie w zespole IFK Göteborg został asystentem trenera Jensa Berthela Askou. Teraz 34-latek będzie współpracować z Nielsem Frederiksenem, z którym prowadził rozmowy już od kilku tygodni.

Formalnie skończyłem pracę w IFK Göteborg w piątek, więc miałem tam jeszcze pracę do wykonania. Każdą wolną chwilę poświęcałem jednak na śledzenie tego, co robił Niels wraz ze sztabem, oglądałem mecze Lecha, żeby jak najlepiej się dopasować. Myślę, że jestem dobrze przygotowany do tej pracy

- powiedział Tjelmeland Lechowi Poznań, z którym 6 lipca podpisał kontrakt. Obowiązywać będzie przez najbliższe dwa lata. 

Podróż z przygodami

Sindre Tjelmeland miał do Poznania dotrzeć wczoraj, ale samolot został odwołany, następny zaproponowano mu na sobotnie popołudnie. Szkoleniowiec postanowiał więc nie czekać nawet na bagaże. Opuścił lotnisko, pojechał na dworzec i do Polski dotarł pociągiem. Wszystko po to, by zdążyć na kontrolny mecz Kolejorza z Dundee. Do Wronek Norweg dotarł w sobotę nad ranem, podczas meczu kontrolnego zasiadł u boku Nielsa Frederiksena. 

 

Wcześniej do sztabu szkoleniowego Lecha wrócił trener bramkarzy Dominik Kubiak, a na czele sztabu medycznego profesora Krzysztofa Pawlaczyka zastąpił Rafał Hejna. Na poznanie asystenta trzeba było trochę poczekać, ale sztab został w końcu skompletowany. Teraz kibice Lecha czekają na ogłoszenie pierwszych transferów. 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama