reklama

Przełom w sprawie planu restrukturyzacji Warty Poznań. "Nie każdy może być z tego zadowolony"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przełom w sprawie  planu restrukturyzacji Warty Poznań. "Nie każdy może być z tego zadowolony" - Zdjęcie główne
Autor: Michał Korek | Opis: Warta Poznań z ważnym krokiem w stronę rozwiązania problemów finansowych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWarta Poznań podzieliła się dobrymi informacjami w środowe popołudnie. Klub otrzymał zielone światło na wdrożenie w życie planu restrukturyzacji, który był jednym z głównych celów włodarzy klubu na ten sezon. To kolejny ważny krok ze strony organizacji do umocnienia swojej pozycji w stolicy Wielkopolski, ale też i budowie wizerunku wiarygodnego partnera, na czym z pewnością zależało organizacji. O jakie założenia w restrukturyzacji chodzi i jak będzie ona teraz przebiegać? O tym poniżej.
reklama
reklama

Warta pracowała nad uregulowaniem zadłużenia. "Takie rozwiązanie jest najlepsze"

Przypomnijmy, że w całej sprawie chodzi o spłatę zobowiązań wobec wierzycieli. Pod koniec września tego roku stworzono plan restrukturyzacji, który zakładał właśnie opracowanie przez Wartę propozycji w tym zakresie. Ostatecznie spłata głównych należności wobec wszystkich wierzycieli miała zostać rozłożona na równe raty przez 10 lat. Był to maksymalny okres spłaty, ale jak wcześniej informowali przedstawiciele Warty Poznań, klub może zdecydować się na szybsze spłacenie zobowiązań, jeśli będzie miał taką możliwość.

- Zdaję sobie sprawę, że 10 lat to długi okres i niektórzy mogą wyrażać z tego powodu niezadowolenie. Jednak stwierdziliśmy, że takie rozwiązanie jest najlepsze, ponieważ zarówno zapewni bezpieczeństwo interesów wierzycieli, jak i pozwoli klubowi na stabilne funkcjonowanie na 3. poziomie rozgrywkowym - przekonywał w poprzednim roku Artur Meissner, prezes Warty Poznań S.A.

reklama

W praktyce Zieloni stosując się do założeń planu restrukturyzacji spłaciliby każdą podstawową wierzytelność, niezależnie od jej wielkości. Przedstawiciele organizacji akcentowali to, że to dość rzadka sytuacja bowiem zwykle jednym z założeń układów jest umorzenie części należności. Przypomnijmy, że latem poprzedniego roku na naszym portalu Maksymilian Dyśko informował o tym, że zgodnie z propozycjami układowymi, wierzyciele zostali podzieleni na dwie grupy:

  • Grupa I - to byli lub obecni członkowie rady nadzorczej oraz powiązane z nimi spółki. W ich przypadku przewidziano konwersję wierzytelności na akcje Warty Poznań. Klub planuje podwyższenie kapitału zakładowego o ponad 11,3 mln zł i emisję nowych akcji serii D. Akcje mają być imienne, z prawem do dywidendy od 2028 roku.

 

  • Grupa II - pozostali wierzyciele, do których należą m.in. byli piłkarze i pracownicy klubu. To właśnie ich najbardziej interesuje treść układu, ponieważ przewiduje on spłatę 100% należności głównej (kapitału) w 120 równych ratach miesięcznych. W praktyce oznacza to rozłożenie zaległości na aż 10 lat, co w środowisku sportowym budzi wiele emocji. Jednocześnie całkowitemu umorzeniu podlegają wszystkie należności uboczne - w tym odsetki, koszty sądowe czy egzekucyjne. Więcej na ten temat znajduje się TUTAJ
reklama

Aby jednak plan mógł wejść w życie układ zaproponowany przez Wartę Poznań, musiało go zaakceptować 2/3 wierzycieli, zachowując przy tym proporcje, co do wysokości wierzytelności. Ostatecznie tą większość udało się osiągnąć, dlatego ostatnią przeszkodą w drodze do realizacji planu była decyzja sądu. Od niej zależała przyszłość układu. 

- Godzenie dwóch frontów, czyli spłacanie zaległości i utrzymywanie bieżącej płynności to wyzwanie bardzo trudne. Dlatego zdecydowaliśmy się na restrukturyzację, która pozwoli nam zachować płynność i funkcjonować dalej. Nie uciekamy od długów, chcemy je regulować, ale na zasadach, które nie zniszczą klubu – tłumaczył dla nas Artur Meissner, mówiąc też, że dokładna kwota zadłużenia mieści się "bliżej środka pomiędzy dwoma a dziewięcioma milionami".

reklama

Sąd przychylił się do planu Warty Poznań. "To rozwiązanie lepsze niż ewentualne alternatywy"

Dziś Warta Poznań już oficjalnie poinformowała o tym, że sąd zatwierdził zaproponowany układ restrukturyzacyjny, który został uprzednio zaakceptowany przez wierzycieli. Postanowienie stało się zatem prawomocne, a dla klubu oznacza to stabilizację sytuacji finansowej, co z pewnością w dobie trwających inwestycji i rozwoju infrastruktury wokoł Zielonych jest niezwykle istotne. Niezmiennie jednak z planem resturkturyzacyjnym wiąże się również surowy rygor finansowy, bowiem warunkiem realizacji restrukturyzacji jest terminowa spłata należności.

Prezes Artur Meissner patrzy w najbliższą przyszłość z optymizmem nawet mimo tego, że finalne rozwiązanie może nie być idealne. Zwrócił on jednak uwagę na to, że w przypadku kompromisu trudno o lepsze opcje niż ta, na którą ostatecznie wszyscy przystali. Tym samym Warta Poznań, podejmując te działania dokonuje kolejnego ważnego kroku na drodze ustabilizowania sytuacji w najbliższych latach tak aby uniknąć krachu, jaki nastąpił po spadku z Ekstraklasy.

- Myślę, że udało nam się opracować najlepszy kompromis pomiędzy dobrem klubu a zabezpieczeniem interesów wierzycieli. Przede wszystkim każda wierzytelność, niezależnie od jej wielkości, będzie spłacona w całości przez klub w kwocie podstawowej. Zdaję sobie sprawę, że 10 lat to długo i nie każdy może być z tego zadowolony, jednak w zaistniałej sytuacji jest to rozwiązanie lepsze niż ewentualne alternatywy: umorzenie części należności albo — w ekstremalnej sytuacji — niewypłacalność i bankructwo klubu. Rozwiązanie, jakie przyjęliśmy, zarówno zapewni bezpieczeństwo interesów wierzycieli, jak i pozwoli klubowi na stabilne funkcjonowanie w bieżącej sytuacji. Odzyskanie stabilności finansowej i dobre funkcjonowanie klubu to najlepsza szansa dla wszystkich na pełen zwrot ich należności — podkreśla Artur Meissner, prezes Warty Poznań.

Warta Poznań zrobiła ważny krok na drodze do wzmocnienia swojej pozycji w Poznaniu. "Robimy dużo, żeby odbudować klub"

Działacz Zielonych jasno wskazał na to, że restrukturyzacja była jednym z głównych celów w tym roku. Teraz Warta może koncentrować się na ugruntowywaniu swojej pozycji w stolicy Wielkopolski oraz budowaniu wizerunku wiarygodnego partnera dla miasta, ale i nie tylko. Klub już zyskuje kolejnych sponsorów gotowych wesprzeć go finansowo, co widzieliśmy szczególnie przy budowie "Zielonej Trybuny" choć również w akcji "Twój Zielony".

Po powrocie do "Ogródka" Zieloni umacniają także fundamenty swojej infrastruktury, co widać na przykładzie budowy nowych boisk czy inwestycji w podgrzewaną murawę na głównej płycie stadionu. Do pozytywów można także zaliczyć ożywienie sekcji AMP Futbolowej, a także konsekwentny rozwój nad sekcjami rezerw czy ekip młodzieżowych.

- Robimy dużo, żeby odbudować klub, którego sytuację nadwyrężyły dwa spadki i konieczność wieloletniego grania poza miastem. Wróciliśmy do Poznania z meczami pierwszej drużyny i z Akademią. Z wielką pomocą kibiców zbudowaliśmy podstawową infrastrukturę na stadionie. Uruchomiliśmy zespół rezerw i żeńską drużynę amp futbolu. Nowych boisk treningowych doczekały się drużyny młodzieżowe. Pracujemy nad bursą dla piłkarzy Akademii. Czekamy teraz na remont murawy przy DD12, który ma zacząć się po sezonie. Jeszcze mnóstwo pracy przed nami, ale myślę, że sytuacja klubu powoli zaczyna wracać na odpowiednie tory — mówi z optymizmem Artur Meissner, prezes Warty Poznań.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo