Trudny sprawdzian wytrzymałości Zielonych
Nie jest tajemnicą, że styl gry, jaki preferuje trener Tokarczyk w Warcie Poznań jest niezwykle wymagający pod względem fizycznym. Zieloni stawiają na wysoki pressing, pojedynki i zachowanie maksymalnej kontroli nad meczem przy ofensywnym, agresywnym sposobie pracy. Kontynuowanie tego projektu na zadowalającym poziomie w drugiej rundzie musi wymagać właściwego przygotowania motorycznego, a sztab szkoleniowy kładzie na to mocny nacisk, co pokazuje w ostatnich starciach towarzyskich.
Po sparingu z drużyną Chojniczanki Chojnice w formule dwóch połów po 60 minut wydawało się, że nic bardziej wymagającego na Zielonych już nie czeka, ale w sobotnie popołudnie poprzeczka została zawieszona jeszcze wyżej. Podopieczni trenera Macieja Tokarczyka zagrali aż trzy tercje po 45 minut, co z pewnością wymagało od nich nie lada wysiłku, szczególnie mając w nogach całą dotychczasową pracę z okresu przygotowań.
Zresztą sam stołeczny zespół absolutnie nie należał do łatwych rywali. Po rundzie jesiennej mogą się szczycić statusem lidera grupy I Betclic 3. ligi. Dysponują oni tam najlepszą ofensywą z 56 golami na koncie ex aequo z czwartą Ząbkovią Ząbki. W 19 spotkaniach tylko dwa razy musieli uznać wyższość rywali i tyle samo razy podzielili się punktami. Równocześnie do drugiej części rozgrywek wejdą też z drugą najszczelniejszą defensywą zaraz po Warcie Sieradz.
Warta Poznań notuje kolejne pewne zwycięstwo. Przed nimi już tylko jeden sparingpartner
Obie ekipy były na różnych etapach przygotowań, bowiem rezerwy Legii dopiero 24 stycznia rozegrał swój pierwszy sparing z drugim zespołem Cracovii, ale i tak na kibiców na Golęcinie czekało świetne widowisko. Pierwsza bramka w meczu padła już w piątej minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Kacpra Rycherta w polu karnym najbardziej przytomnie zachował się Michał Smoczyński, otwierając wynik rywalizacji.
Warta de facto zamknęła mecz w pierwszych 45 minutach, kiedy to tuż przed końcem tej części meczu do siatki trafili jeszcze wspomniany wcześniej Rychert, ale również Tomasz Wojcinowicz. Wynik 3:0 utrzymywał się przez większość spotkania i wiele wskazywało na to, że takim rezultatem finalnie zakończy się przedostatni sparing Warty Poznań. Legioniści nie powiedzieli jednak ostatniego słowa i w 115. minucie Przemysław Mizera ledwie kilka minut po wejściu na boisko umieścił piłkę w siatce. Zieloni mimo rozczarowującej straty gola w końcówce ostatecznie zdali kolejny egzamin.
Próba generalna z Elaną Toruń nadejdzie 13 lutego również na własnym terenie. Póki co bilans Warty Poznań wynosi trzy zwycięstwa i jeden remis 3:3 z pierwszoligowym Chrobrym Głogów. Pierwszy mecz rundy wiosennej zostanie rozegrany przy Drodze Dębińskiej już 22 lutego o 19:30.
Warta Poznań - Legia II Warszawa 3:1
Gole: Smoczyński 5., Rychert 40., Wojcinowicz 44. - Warta - Mizera 115. - Legia
Warta: Przybylak - Avdieiev, Wojcinowicz, Kwiatkowski, Rychert, Dziedzic, Kumoch , Kornobis, Szymanek, Smoczyński, Waluś.
Komentarze (0)