reklama

Ruchy kadrowe w Lechu Poznań? Media: to nowy asystent trenera

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: YouTube / Lurifax Support

Ruchy kadrowe w Lechu Poznań? Media: to nowy asystent trenera - Zdjęcie główne

foto YouTube / Lurifax Support

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna Od 24 czerwca Lech Poznań przygotowuje się we Wronkach do nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. W internecie nie brakuje dosadnych komentarzy na temat braku wzmocnień w zespole, który przecież w poprzedniej kampanii rozczarował na całej linii.
reklama

Zakończony w maju sezon 2023/2024 był jednym z najbardziej rozczarowujących doświadczeń dla fanów Lecha w ostatnich latach. Klub nie zdołał awansować do europejskich pucharów, co z późniejszymi przeciętnymi wynikami w lidze przyczyniło się do zmiany szkoleniowca. W grudniu Johna van den Broma zastąpił Mariusz Rumak, który wiosną nie zdołał odmienić gry drużyny. Kolejorz odpadł przedwcześnie z rozgrywek krajowego pucharu, by finalnie znaleźć się poza podium Ekstraklasy. 

Nowe życie w Lecha ma tchnąć duński szkoleniowiec, Niels Frederiksen, który w swoim CV ma m.in. mistrzostwo Danii z Brondby IF.

Oczywiście kluczowe będzie osiąganie wyników, zwłaszcza po takim sezonie jak ten poprzedni. Możemy to realizować przez ofensywny styl gry, tzw. speed football. Poprzez taką grę chcemy przynosić ekscytację fanom, przynosić im rozrywkę. By kibice przychodzący na stadion, czuli się zainteresowani tym, co oglądają, bo to grupa, która entuzjastycznie reaguje na wydarzenia boiskowe

 – mówił 53-latek na niedawnym spotkaniu z poznańskimi dziennikarzami.

Gdzie są wzmocnienia?

Głód wygrywania wśród kibiców jest ogromny. Obecna kadra Lecha ma w sobie wielu piłkarzy, którzy wraz z Maciejem Skorżą sięgali po mistrzostwo Polski, a z pożegnanym już Holendrem Johnem van den Bromem grali w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. Niewykluczone, że głównym problemem ostatnich miesięcy był więc nie brak umiejętności, a odpowiedniej motywacji. Z tego względu w internecie masowo zaczęły pojawiać się memy z tzw. „sytymi kotami", odzwierciedlającymi piłkarzy z Poznania. Zdaniem wielu zespół Lecha wymaga przewietrzenia.

Jak dotąd klub podjął decyzję o nieprzedłużaniu wygasających umów Artura Sobiecha i Barrego Douglasa, ale w zasadzie na tym skończyły się roszady. Jedynymi „nowymi" piłkarzami w talii trenera są wracający z wypożyczeń Jakub Antczak, Filip Borowski, Antoni Kozubal, Maksymilian Pingot i Filip Wilak. Trudno jednak oczekiwać, by ci młodzi zawodnicy z miejsca stali się wiodącymi postaciami, które odmienią oblicze Lecha.

Właściciel mówił już wcześniej, że szukamy skrzydłowych, napastnika i lewego obrońcy. Całość będzie też w jakimś stopniu uzależniona od tego, kto zostanie sprzedany. Nie wiemy, czy Filip Marchwiński i Kristoffer Velde zostaną sprzedani. Ich odejście, którego bym nie chciał, na pewno spowoduje kolejne ruchy. Rzecz jasna wraca do nas również kilku młodych graczy z wypożyczeń, między innymi Maksymilian Pingot i Antoni Kozubal. Jakub Antczak i Filip Wilak także dostaną swoją szansę w trakcie przygotowań. Ogólnie mówiąc, dla mnie liczy się to, by w zespole była spora konkurencja na wielu pozycjach

– wspominał Niels Frederiksen na konferencji prasowej.

Spekulacje transferowe

W ostatnich dniach pojawiło się kilka doniesień, mogących zainteresować kibiców. Długo wyczekiwanym asystentem trenera Frederiksena ma być Sindre Tjemeland. Tak przynajmniej twierdzi dziennik Aftonbladet. Norweg to 34-letni trener, który od stycznia funkcjonował w charakterze asystenta Jensa Berthela Askou w szwedzkicm IFK Goteborg. Wcześniej nabierał doświadczenia w kilku norweskich klubach na drugim poziomie rozgrywkowym.

Zdaniem Sebastiana Staszewskiego Kolejorz planuje również ruchy na rynku zawodniczym. Głośno zrobiło się o Aleksandrze Buksie, który znalazł się na celowniku Górnika Zabrze. Według dziennikarza TVP Sport Lech ma włączyć się do rywalizacji o podpis młodego napastnika, który w ostatnich latach był wypożyczany z włosiej Genoi do belgijskich i austriackich klubów. Tam jednak furory nie zrobił – w poprzednim sezonie austriackiej Bundesligi zdobył on zaledwie jedną bramkę i zanotował dwie asysty.

Staszewski donosi, że z drużyną Lecha po ponad 4 latach może pożegnać się Alan Czerwiński. Defensor miał otrzymać ofertę od beniaminka Ekstraklasy, GKS-u Katowice. Wcześniej do tego zespołu dołączył już inny piłkarz, grający do niedawna w stolicy Wielkopolski – Adam Zrelak. O transferze byłego atakującego Warty pisaliśmy TUTAJ.

Przed startem nowego sezonu lechici rozegrają cztery mecze towarzyskie:

29 czerwca – z Lechią Gdańsk (Wronki)
3 lipca – z Banikiem Ostrawa (Opalenica)
6 lipca – z Dundee FC (Wronki)
13 lipca – z FK Teplice (Poznań)

W pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy Lech zmierzy się przy Bułgarskiej z Górnikiem Zabrze. Początek meczu 21 lipca o godzinie 17:30. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama