reklama
reklama

Symboliczna urna, specjalna oprawa kibiców i delegacja Lecha Poznań. Ostatnie pożegnanie Wojciecha Łazarka

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Zimoch/X

Symboliczna urna, specjalna oprawa kibiców i delegacja Lecha Poznań. Ostatnie pożegnanie Wojciecha Łazarka - Zdjęcie główne

foto Tomasz Zimoch/X

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna Na Cmentarza pw. św. Rocha w Łodzi odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Wojciecha Łazarka. W ostatniej drodze byłemu selekcjonerowi piłkarskiej reprezentacji Polski i trenerowi m.in. Lecha Poznań, towarzyszyła rodzina, przyjaciela, ale także przedstawiciele klubów piłkarskich, koledzy szkoleniowcy oraz kibice. Najliczniej reprezentowana była grupa sympatyków Kolejorza.
reklama

Urna w kształcie piłki "biedronówki" - na taką symbolike zdecydowała się rodzinia zmarłego. Pojawiły się delegacje z całej Polski z pocztami sztandarowymi, m.in. : Polskiego Związku Piłki Nożnej, Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, Lecha Poznań, czy Startu Łódź.

Kolejorza reprezentowali prezes Karol Klimczak, nowy szkoleniowiec Mariusz Rumak, Mirosław Okoński oraz rzecznik prasowy Maciej Henszel. Pojawiła się też spora grupa kibiców z Poznania, która odpaliła race. 

Obecni byli także trenerzy, m.in.: Andrzej Strejlau, Bogusław Kaczmarek, Henryk Apostel, Mieczysław Broniszewski, jego dawni podopieczni: Mieczysław Broniszewski, Bogusław Kaczmarek, Marek Dziuba, Marek Chojnacki, czy Rafał Pawlak.

Podczas nabożeństwa mowę wygłosił Andrzej Strejlau.

Widzę sztandary Startu, Lecha, WZPN czy PZPN. Widzę wiele osób, od których czerpał Wojtek i od którego inni czerpali. Tak wygląda szacunek. Wojtek był świetnym trenerem, który zawsze szukał rozwiązań. Do tego swoboda życia, siła uśmiechu i chęć pomagania innym pokazują, jak został wychowany. Ilona, żona Wojtka będzie potrzebowała pomocy. Dlatego liczę, że z Łodzi, Poznania i Gdańska popłynie do niej wsparcie. Tam są ludzie, którzy są w stanie to zrobić. A ty Wojtusiu spoczywaj w pokoju

- mówił Strejlau.

Wszyscy zgromadzeni doskonale wiedzą, kim był trener Łazarek. Z tych wszystkich wspomnień, choćby przywołanych w ostatnich dniach po śmierci można powiedzieć krótko, że był dobrym człowiekiem i, że był dobrym trenerem, wychowawcą, a wcześniej zawodnikiem. Zaświadczyć o tym mogą wszyscy, którzy spotkali na swej drodze ś.p. trenera i mieli okazję z nim wzrastać

 – powiedział kapelan łódzkiego sportu ks. Paweł Miziołek.

Wojciech Łazarek zmarł 13 grudnia w wieku 86 lat. Jako piłkarz występował w klubach ze swojej rodzinnej Łodzi - Metalowcu, Starcie i ŁKS, a od 1967 do 1971 roku w Lechii Gdańsk. W ekstraklasie wystąpił łącznie 44 razy i strzelił 17 goli. Grał na pozycji napastnika. Jako trener największe sukcesy w piłce klubowej odniósł prowadząc Lecha Poznań, którego doprowadził do dwóch mistrzostw Polski (1983, 1984) oraz dwóch krajowych pucharów (1982, 1984). Trenował również m.in. Lechię Gdańsk, Zawiszę Bydgoszcz, ŁKS, Widzew Łódź, Wisłę Kraków, Śląsk Wrocław czy Jagiellonię Białystok, a także kluby zagraniczne ze Szwecji, Izraela, Egiptu oraz Arabii Saudyjskiej. W latach 2002-04 był selekcjonerem reprezentacji Sudanu.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama