Blisko, bliżej, najbliżej! Niels Frederiksen na najlepszej drodze do pozostania w Lechu
Wraz z nadejściem rundy wiosennej trener Niels Frederiksen regularnie zasypywany przez dziennikarzy i ekspertów nieustannymi pytaniami o swoją przyszłość. Duński trener jest o krok od osiągnięcia, którego smaku kibice Lecha Poznań ostatni raz zaznali w 1993 roku, a mowa tu o obronie mistrzowskiego tytułu. Od tamtej pory nikomu się to nie udało, a już zwłaszcza zagranicznemu trenerowi, więc tym bardziej fani wręcz domagają się pozostania szkoleniowca przy Bułgarskiej. Jego sukcesy, jak i sam progres drużyny mówią same za siebie, lecz przez długie miesiące brakowało w tej sprawie konkretów.
Kibice musieli posiłkować się krótkimi komunikatami trenera o tym, że sprawy zmierzają raczej w pozytywną stronę choć jego uwagę zdecydowanie bardziej zajmuje kwestia obrony mistrzowskiego tytułu przez Lecha Poznań. Niepewność fanów mogły natomiast zwiększać słowa szkoleniowca na temat tego, że nie boi się wyzwań i lubi próbować nowych wyzwań, co już udowodnił w przeszłości zamieniając rolę bankiera na trenera. Nastroje fanów były zatem zrównoważone, a dzisiaj otrzymaliśmy kolejną dawkę szczegółów związaną z obecną sytuacją na linii Niels Frederiksen-władze klubu i trzeba przyznać, że wygląda to bardzo optymistycznie.
Tomasz Włodarczyk podzielił się informacjami wskazującymi na to, że doszło już do konkretnych działań i między stronami. Oprócz woli współpracy panuje już porozumienie w tej sprawie. Aktualnie działania koncentrują się na dopracowywaniu szczegółów i pobocznych kwestii. Należą do nich np. klauzule, w ramach których miałyby zostać zawarta choćby propozycja z reprezentacji Danii. Już zimą w poprzednim sezonie ojczyzna wyciągała rękę do szkoleniowca, ale ten zdecydował się pozostać w Lechu Poznań. Przykład podany przez Włodarczyka nie jest zatem odrealniony, a trener zdaje się mieć na uwadze sytuację w kadrze narodowej.
Potencjalna klauzula dotycząca propozycji, jaka by nadeszła z reprezentacji Danii umożliwiłaby rozwiązanie umowy, ale Lech chce się w tej kwestii zabezpieczyć. Sposobem na to ma być wyodrębnienie odpowiednich ram czasowych na podjęcie takiej decyzji przez Nielsa Frederiksena. Dzięki temu władze klubu unikną chaosu i nieustannego siedzenia na beczce prochu. Mimo wszystko rozmowy, wyglądają na bardzo skomplikowane nie tylko pod względem samych warunków, ale i potencjalnych konsekwencji.
Zainteresowanie szkoleniowcem jest szerokie. Duńczyk jest w bardzo dobrej sytuacji
To jednak Duńczyk zdaje się mieć obecnie lepszą pozycję negocjacyjną. Jeśli wierzyć doniesieniom medialnym zabiegają o niego między kluby z Bunesligi wobec czego trener z pewnością nie przechodzi obojętne. Kolejorz ma zatem powody, by szczególnie starać się o usługi szkoleniowca, który kompletnie odmienił oblicze Lecha Poznań po dramatycznej kampanii 2023/24.
Wiele zatem wskazuje na to, że kibiców Kolejorza czeka podwójna radość po zdobytym mistrzostwie Polski, a może nawet i potrójna, gdy swój kontrakt przedłuży także Ali Gholizadeh. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie trener Frederiksen w 34 meczach Ekstraklasy odniósł 22 zwycięstwa, cztery remisy i osiem porażek. Obecnie wynik jest nieco gorszy biorąc pod uwagę 32 mecze w Ekstraklasie, 15 zwycięstw, 11 remisów i sześciu porażek. W tym sezonie doszły jednak mecze w Lidze Konferencji Europy, gdzie doszedł z Kolejorzem do 1/8 finału tych rozgrywek i ćwierćfinał w Pucharze Polski.
Komentarze (0)