Trener Lecha Poznań nie szczędził krytyki swoim piłkarzom. To irytowało go najbardziej w ich grze!

Opublikowano:
Autor:

Trener Lecha Poznań nie szczędził krytyki swoim piłkarzom. To irytowało go najbardziej w ich grze! - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Piłkarzom Lecha oberwało się od trenera. Szkoleniowiec nie owijał w bawełnę.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLechia Gdańsk znów wystawiła Lecha Poznań na ciężką próbę tym razem na jego terenie. Zespół trenera Carvera poradził sobie z mistrzami Polski, wygrywając z nimi aż 1:3. Postawa gospodarzy na boisku w większości przypadków była niezwykle rozczarowująca. Niels Frederiksen zdawał sobie z tego sprawę, punktując po spotkaniu największe błędy swoich podopiecznych.
reklama

Trener Lecha bezradny wobec postawy swoich podopiecznych. Mistrzowie zbyt łatwo dali się przygnieść

Szkoleniowiec Lecha Poznań doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego drużyna zawiodła wszelkie oczekiwania w pierwszym meczu Ekstraklasy w 2026 roku. Szczególnie frustrujący był fakt, że piłkarzom Kolejorza, jak stwierdził Niels Frederiksen, brakowało fundamentalnych umiejętności. Z pewnością nie takiego efektu dwutygodniowej pracy w Abu Zabi oczekiwali kibice. Tymczasem po powrocie do kraju czar z obozu przygotowawczego prysł jak mydlana bańka.

reklama

- Trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy po takim meczu. Poziom, jaki zaprezentowaliśmy był znacznie poniżej tego, którego normalnie od siebie oczekujemy. Sądzę, że dziś brakowało nam podstawowych elementów piłkarskich. Bez nich trudno jest wygrać. To było bardzo rozczarowujące - stwierdził Niels Frederiksen

Duński trener zwracał uwagę po sobotnim spotkaniu, że Lech Poznań mimo wszystko zagrał zgodnie z dotychczasowym stylem gry. Plan na mecz nie odbiegał od innych, a fatalne wrażenie zrobił głównie brak jakości po stronie jego podopiecznych. To właśnie ich postawa i bezradność wobec poczynań graczy Lechii sprawiła, że końcowy wynik wyglądał tak katastrofalnie. Niels Frederiksen wskazał, który aspekt gry po stronie drużyny Lecha Poznań wyglądał najgorzej.

reklama

- W tym meczu nie chodziło aż tak bardzo o problemy taktyczne. Graliśmy mniej więcej tak jak w każdym meczu. W poprzednim sezonie wygraliśmy mistrzostwo, grając w taki sposób. Mecze się przegrywa w momencie, gdy nie znajduje się odpowiedniej jakości z piłką oraz gra się zbyt powolnie tak jak my dzisiaj. Dla mnie najgorszym wnioskiem po dzisiejszym spotkaniu jest fakt, iż przegrywaliśmy każdy pojedynek i nie podejmowaliśmy ich wystarczająco dużo w obronie. Kiedy rywale mieli piłkę, po prostu nas mijali i uderzali na bramkę. Wydawaliśmy się zaskoczeni tym, że Lechia chciała nas zaatakować, a przecież taka jest ich praca i im się to udało - poinformował Duńczyk.

Postawa lechitów na boisku była jedynym zaskakującym elementem sobotniego wieczoru. Niels Frederiksen podkreślił, że plan gry Lechii Gdańsk niczym go nie zaskoczył, a rywale zagrali zgodnie z przedmeczowymi oczekiwaniami. Mimo to, zespół Kolejorza nie potrafił zareagować w szczególności na wysoki pressing rywali, którego przecież doświadczył już w poprzednim starciu z tą drużyną. Gospodarze zdecydowanie zbyt łatwo pozbywali się piłek pod naciskiem, co było zaskakujące dla szkoleniowca ze względu na świadomość jakości swoich podopiecznych.

reklama

- Lechia zaczęła obie połowy od bardzo agresywnego, wysokiego pressingu. Nie byliśmy w stanie wyjść spod niego i w ten sposób traciliśmy piłki. Oczywiście zawsze po takim meczu możemy rozważać, czy powinniśmy byli grać długimi podaniami zamiast budować akcje od tyłu. Może tak trzeba było zrobić, ale Lechia wydawała się mieć jasny i klarowny plan na grę od samego początku obu połów. Sprawdził się i gratulacje dla nich, ale to wciąż nie zmienia faktu, że mamy w sobie na tyle dużo jakości, że nie powinniśmy się stresować, gdy rywal podchodzi do nas wysoko. Nie staramy się być zespołem, który tylko wybija piłki przed siebie ze względu na to, że rywale wychodzą do nas wyżej - podkreślał szkoleniowiec po spotkaniu.

Gdzie szukać pozytywów? Tylko ten element może cieszyć!

Zdaje się, że jedynym pozytywnym akcentem po sobotnim starciu z Lechią Gdańsk jest fakt, iż Alemu Gholizadehowi nie dolega nic poważnego. Piłkarz opuścił plac gry w końcówce spotkania wyraźnie utykając. Reakcja Nielsa Frederiksena po krótkiej rozmowie z piłkarzem przy ławce nie zwiastowała pozytywnych wieści, ale szkoleniowiec przekazał, że stan zdrowia Irańczyka nie jest tak zły jakby się można było tego początkowo spodziewać. Piłkarza czekać będą dzisiaj badania, gdzie więcej się wyjaśni.

reklama

Niezmiennie, Lech po sobotnim meczu zostawił po sobie wyłącznie złe wspomnienia, co budzi niepokój przed wtorkowym, zaległym starciem z Piastem Gliwice w ramach czwartej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Kolejorz zmierzy się z niedawnym pucharowym przeciwnikiem na wyjeździe o godzinie 20:30. Trener mówił po starciu z Lechią, że weźmie pod uwagę plan rotacji w składzie ze względu na rozczarowujący występ zespołu z Lechią, ale nie podał żadnych konkretów w tej kwestii. Jak twierdzi, będzie musiał dokładnie przeanalizować miniony mecz.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo