Trener Lecha Poznań w gronie najlepszych. Jest bliski uzyskania najwyższej licencji
Asystent Nielsa Frederiksena znalazł się w gronie zaledwie 20 polskich trenerów, którzy zostali zakwalifikowani do najbliższej edycji kursu UEFA Pro. Jeżeli Hubert Wędzonka sprosta wyzwaniu, na koniec programu otrzyma najwyższe możliwe uprawnienia w swoim zawodzie. Oprócz niego udział w szkoleniu wezmą także między innymi: Patryk Czubak (pierwszy trener Polonii Bytom) wraz ze swoim asystentem Maciejem Patykiem, Tomasz Kuźma (pierwszy trener Podhala Nowy Targ), Hermes Soares (asystent w Jagiellonii Białystok), Mateusz Stolarski (pierwszy trener Motoru Lublin), Roland Thomas (asystent w Radomiaku Radom), czy chociażby Łukasz Tomczyk (pierwszy trener Rakowa Częstochowa). Doszli oni do finałowego etapu spośród 52 kandydatów.Warto wspomnieć, że tego zaszczytu nie dostąpią na tą chwilę chociażby Iñaki Astiz, Łukasz Sosin, Michał Hetel czy Sławomir Peszko. Przypadek byłego skrzydłowego Kolejorza jest o tyle ciekawy, że przystępował do ubiegania się o udział w kluczowej fazie kwalifikacji do kursu z największą liczbą punktów. Dla porównania Hubert Wędzonka był 16. z 34,5 punktami.
Licencja UEFA Pro jest o tyle ważna, że pozwala ona prowadzić zespoły w Ekstraklasie oraz 1. lidze. Część wymienionych trenerów, która teraz tam szkoli, działa na licencjach warunkowych, co uprawnia ich do wykonywania zawodu w najlepszych klubach w Polsce. Cena takiego kursu wynosi blisko 20 tysięcy złotych. Mimo to, chętnych do zdobycia tej prestiżowej licencji zdecydowanie nie brakuje. Wspomnijmy, że Polski Związek Piłki Nożnej zwrócił się nawet z prośbą o zwiększenie liczby przyjętych trenerów do 21. W przypadku pozytywnego rozpatrzenia prośby na kurs zostanie zakwalifikowana kolejna osoba z listy rankingowej.
W ramach kwalifikacji do kursu UEFA Pro należy: zdać test składający się z 15 pytań, opracować środki treningowe na bazie sytuacji meczowej, odbyć rozmowę kwalifikacyjną na temat kompetencji trenera piłki nożnej oraz przejść sprawdzian umiejętności komunikacyjnych w języku angielskim z lektorem. Aby móc na niego aplikować kandydat musi posiadać ważną licencję UEFA A, posiadać udokumentowane doświadczenie trenerskie zdobyte po uzyskaniu licencji UEFA A oraz pozytywnie zdać egzamin wstępny.
Szkoleniowiec Lecha ciężko pracował na swój sukces. 'To jest ścieżka, która mi się podoba"
Historia trenera Huberta Wędzonki najlepiej ukazuje to, że Lech Poznań potrafi szkolić od podstaw nie tylko świetnych piłkarzy, ale również trenerów. 41-letni szkoleniowiec pracuje w klubie od 17 lat i krok po kroku, cierpliwie zapracował na swój sukces, przechodząc przez wszystkie możliwe szczeble. Pracę w klubowej akademii zaczął od kilkuletniej pracy z grupami młodzieżowymi, a następnie w 2017 roku awansował z pozycji trenera zespołu trampkarzy do juniorów młodszych, by później przejąć drużynę do lat 19.W końcu, po trzech sezonach pracy z młodymi graczami Kolejorza, latem 2022 roku po ósmym mistrzostwie wzmocnił sztab seniorskiej drużyny. Pozostaje w niej aż do teraz, towarzysząc piłkarzom przy kolejnym mistrzostwie oraz sukcesach w Lidze Konferencji już jako pełnoprawny członek sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny Kolejorza. Niezależnie od tego, czy w klubie trenował Johna van den Brom, Niels Frederiksen czy Mariusz Rumak, pozycja Huberta Wędzonki była stabilna. To najlepiej świadczy o jego renomie i szacunku, jakim darzyli go kolejni szkoleniowcy.
Kursant UEFA Pro zyskał również na znaczeniu podczas zgrupowania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, kiedy to pod nieobecność Sindre Tjelmelanda przejął część jego obowiązków.
- Myślę, że pokonuję te poszczególne szczeble w sposób książkowy. Budowałem się jako asystent, później jako pierwszy trener kolejno przez młodsze i starsze drużyny, aż w końcu dotarłem do pierwszego zespołu. To jest ścieżka, która mi się podoba, wszystko to co na niej zobaczyłem i czego dotknąłem złożyło się na mój bagaż doświadczeń - mówił trener Wędzonka.
W swojej pracy trener pierwszej drużyny zajmuje się między innymi przygotowaniami analiz taktycznych, planowaniem treningów i pracą stricte boiskową. Pomyślne zdanie egzaminu UEFA Pro sprawi, że przed szkoleniowcem otworzą się zupełnie nowe perspektywy w karierze.
- Kurs stanowi dla mnie mapę otwierającą przede mną nowe drogi. Uprawnienia, które będę w stanie nabyć to jedno, ale wiedza i kontakty, które mogę zdobyć z pewnością poszerzą moje horyzonty i na to liczę. Trenerzy chwalą tę inicjatywę, są z niej mocno zadowoleni, mam nadzieję, że okaże się ona owocna również dla mnie. Nauka oraz doświadczenie plus sama licencja pomogą mi pójść do przodu i wierzę, że właśnie to czas pokaże - dodaje mistrz Polski z 2025 roku z Lechem Poznań.
Komentarze (0)