Frederiksen tonuje nastroje w sprawie transferu
Głos w sprawie ewentualnego transferu defensywnego pomocnika zabrał trener Niels Frederiksen. Szkoleniowiec Lecha Poznań, choć nie wyklucza wzmocnień, tonuje nastroje i podkreśla, że sytuacja nie jest tak alarmująca, jak mogłoby się wydawać. Według naszych informacji działacze Kolejorza prowadzą obecnie rozmowy z kilkoma zawodnikami, którzy mogliby wzmocnić tę pozycję.
- Zawsze szukamy opcji, by wzmocnić nasz skład na wszystkich pozycjach. Jesteśmy czujni i analizujemy możliwości, jakie się pojawiają. Jeżeli chodzi o pozycję numer sześć, to oczywiście mamy tu do czynienia z dość szczególną sytuacją. Masz rację, że w tej chwili nie mamy wielu zawodników gotowych do gry w pierwszym zespole, którzy mogliby występować na tej pozycji - przyznał szkoleniowiec.
Powroty Thordarsona i Murawskiego zmieniają sytuację kadrową
Trener Lecha Poznań zwrócił uwagę na powroty kluczowych piłkarzy. Gisli Thordarson jest już gotowy do gry i stopniowo będzie wprowadzany do zespołu, natomiast Radosław Murawski ma wrócić do pełnej dyspozycji za kilka tygodni.
- Wraca Gisli Thordarson - jutro będzie na ławce rezerwowych, więc jest gotowy do gry. Nie na cały mecz, ale być może na pół godziny, może trochę mniej. Wiemy też, że jest Radosław Murawski. On również jest w trakcie powrotu. Jutro nie będzie jeszcze na ławce, będzie potrzebował prawdopodobnie jeszcze kilku tygodni, może trochę więcej. Wkrótce on także będzie gotowy. A kiedy Gisli będzie już w pełni do dyspozycji, a Murawski wróci, potrzeba sprowadzania zawodnika na pozycję numer sześć nie będzie już tak pilna - zaznaczył Frederiksen.
Szkoleniowiec Kolejorza nie zamyka jednak możliwości transferu. Jak podkreśla, wszystko zależy od dostępnych okazji rynkowych.
- Cały czas się rozglądamy i jeśli pojawi się odpowiednia okazja, to być może z niej skorzystamy. Nie jest to jednak coś, co absolutnie musimy zrobić, ponieważ zawodnicy wracają po kontuzjach – powiedział trener Niels Frederiksen.
Młodzi piłkarze wrócą do akademii. „To nie jest dla nich właściwy moment”
Zapytany o możliwość sięgnięcia po młodych zawodników, którzy brali udział w obozie przygotowawczym w Abu Zabi, trener Lecha rozwiał wątpliwości. Decyzja w tej sprawie już zapadła.
- Na wiosnę młodzi piłkarze będą kontynuować rozwój w Akademii Lecha Poznań. Wrócą do swoich drużyn i tam będą regularnie grać - dodał Frederiksen.
Choć zawodnicy z akademii zrobili na sztabie szkoleniowym bardzo dobre wrażenie, obecna sytuacja pierwszego zespołu nie sprzyja ich płynnemu wprowadzaniu.
- Mamy dużo meczów, więc nie będziemy zbyt często trenować. To rodzi pytanie, jak stworzyć odpowiednie środowisko dla młodych zawodników, aby mogli się dalej rozwijać. A właśnie w takich okolicznościach - przy dużej liczbie spotkań, niewielkiej liczbie treningów i szerokiej kadrze - nie byłoby to dla nich właściwe środowisko, przynajmniej w krótkiej perspektywie. W dłuższej perspektywie wszyscy będą mieli jednak możliwość dołączenia do zespołu, ponieważ zaprezentowali się na obozie z bardzo dobrej strony - zakończył trener Niels Frederiksen.
Komentarze (0)