Trudny test dla Warty Poznań. Zieloni sprawdzą najlepszą defensywę ligi

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trudny test dla Warty Poznań. Zieloni sprawdzą najlepszą defensywę ligi - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Trener Tokarczyk ma sposób na to, jak zaskoczyć Miedź. Wskazał jej słaby punkt

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNotująca naprawdę udany początek sezonu Warta Poznań w niedzielę, 30 sierpnia, rozegra kolejne ligowe spotkanie, mierząc się na wyjeździe z jednym z czołowych zespołów Betclic 1. Ligi. Przed rywalizacją z Miedzią Legnica trener Maciej Tokarczyk podsumował najważniejsze kwestie związane z drużyną - od przygotowań do meczu, przez sytuację kadrową, aż po zmiany, jakie latem zaszły w zespole.
reklama

Warta Poznań ma przed sobą najprawdopodobniej najtrudniejsze wyzwanie w obecnym sezonie. Miedź Legnica po pięciu kolejkach zajmuje 2. miejsce w tabeli Betclic 1. Ligi z dorobkiem dziesięciu punktów. Atutem drużyny prowadzonej przez Janusza Niedźwiedzia jest przede wszystkim bardzo solidna gra w defensywie. Klub może pochwalić się najszczelniejszą obroną w lidze - w dotychczasowych pięciu meczach stracił zaledwie dwa gole.

Szkoleniowiec Zielonych podkreślił jednak, że jego zawodnicy są świadomi zarówno mocniejszych, jak i słabszych stron swojego najbliższego rywala. Przyznał, że spodziewa się bardzo ciekawego meczu i ma nadzieję, że jego zespół nawiąże do występów z poprzednich tygodni.

reklama

- Miedź dosyć solidnie broni, natomiast jest też zespołem, przeciwko któremu w lidze oddaje się najwięcej strzałów po fazach przejściowych, więc my wiemy, jakie elementy możemy wykorzystywać. To na pewno jest jeden z nich. W ofensywie również mamy swój plan na to spotkanie, jak zawsze. Myślę, że te dwa stracone gole oczywiście robią wrażenie, ale nie jest tak, że w jakiś sposób budzi to w nas strach, niepewność czy brak wiary, że możemy kreować sytuacje. Jesteśmy zespołem, który bardzo dużo kreuje na tle ligi, oddaje sporo uderzeń i ma wysoki wskaźnik xG. Myślę, że to będzie ciekawe zestawienie dobrej defensywy z dobrą ofensywą ligi. Sam jestem ciekawy, jaki będzie przebieg tego spotkania, natomiast na pewno jesteśmy optymistycznie nastawieni do tego, żeby w Legnicy zagrać dobry mecz, stworzyć dobre widowisko i zobaczymy, jakie będzie miało to przełożenie na wynik - powiedział Maciej Tokarczyk.

reklama

Szkoleniowiec Warty odniósł się także do sytuacji kadrowej zespołu. Choć kilku zawodników wciąż przechodzi proces leczenia i rehabilitacji, przekazał on kilka dobrych wiadomości. Najbliżej powrotu do gry spośród kontuzjowanych jest Filip Jakubowski, który wkrótce może ponownie znaleźć się w kadrze meczowej. Trener nie ukrywał, że z optymizmem patrzy również na postępy pozostałych zawodników, którzy stopniowo wracają do treningów.

- Filip Jakubowski jest coraz bliżej powrotu do kadry. Jutro zapadnie decyzja, czy będzie brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej na to spotkanie. Paweł Kwiatkowski nadal jest kontuzjowany, Arek Najemski również. Tomek Wojcinowicz wraca powoli na boisko, wchodzi już w pierwsze działania z zespołem i z piłką, czyli w początkowe części treningu. Tutaj naprawdę jest duży progres. W przypadku Szymka Zalewskiego potrzebny jest jeszcze czas. Wszystko delikatnie posuwa się do przodu. Czas działa na korzyść kontuzjowanych i bardzo się cieszę, że coraz bliżej jest powrót niektórych zawodników - przyznał trener Zielonych.

reklama

Latem w Warcie Poznań doszło do małej rewolucji kadrowej. Do zespołu prowadzonego przez Macieja Tokarczyka dołączyło aż jedenastu nowych zawodników, a klub opuściło kilku ważnych piłkarzy, jak choćby Filip Waluś czy Kacper Szymanek. Nowi gracze szybko odnaleźli się jednak w zespole, a część z nich już teraz odgrywa kluczowe role.

- Myślę, że to jest fajna mieszanka. Z jednej strony mamy zawodników doświadczonych, którzy dają swoją wiedzę, wartość i nastawienie, a z drugiej młodych, którzy wnoszą przebojowość. Wspólnym mianownikiem są jakość i głód. Jesteśmy grupą głodnych ludzi. Chcemy być coraz lepsi i finalnie osiągnąć dobry wynik. Wiemy też, że musi to być poprzedzone bardzo dobrą pracą, wysokimi standardami i codzienną harówką na treningach. To ciekawa grupa, coraz bardziej spójna również pod kątem pozaboiskowym i szatniowym. Atmosfera jest dobra, a niezłe wyniki też w tym pomagają. Widzę tutaj dobrą grupę ludzi, która zmierza w jednym kierunku, a to jest naprawdę bardzo istotne. Cieszę się, że tak jest - stwierdził szkoleniowiec Warty Poznań.

reklama

Podczas przedmeczowej konferencji prasowej trener Tokarczyk odniósł się również do roli Michała Wlaźlika, który w ostatnich miesiącach był jedną z osób odpowiedzialnych za budowę kadry Warty Poznań. Choć nie pracuje już przy Drodze Dębińskiej, szkoleniowiec podkreślił jego wkład w letnie okno transferowe, zaznaczając jednocześnie, że odejście Wlaźlika nie oznacza zmiany dotychczasowej strategii klubu.

- Myślę, że Michał też odcisnął piętno na tym okienku transferowym i zrobił dobrą robotę. Natomiast, tak jak zostało powiedziane, nasza strategia i filozofia się nie zmieniają. To, żeby zawodnik do nas trafił, jest naprawdę długim procesem. Wielu ludzi na różnych płaszczyznach sprawdza takiego zawodnika - przede wszystkim, czy pasuje do naszego modelu gry, ale także jego osobowość. Dużo czynników musi się zgadzać. Michał był tutaj bardzo dużym wsparciem. Teraz go nie ma, natomiast filozofia pozostaje bez zmian i kierunek naszej pracy również się nie zmienia - zakończył Maciej Tokarczyk.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo