reklama

Warta Poznań chce iść jak po swoje z Termalicą. "Nie ma gardy pokory"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Warta Poznań chce iść jak po swoje z Termalicą. "Nie ma gardy pokory" - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Warta Poznań nie zamierza się załamywać po porażce z Resovią.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTo dopiero początek sezonu, a Warta Poznań po świetnym meczu z Lechią Gdańsk już musi się zmierzyć z pierwszymi problemami. Nie dość, że drużyna odpadła z drugoligowcem już na wstępnym etapie Pucharu Polski, to w dodatku trapią ją poważne kontuzje poszczególnych zawodników. Trener Maciej Tokarczyk odniósł się dziś do bolączek beniaminka szczególnie, że wielkimi krokami zbliża się mecz ze spadkowiczem z Ekstraklasy.
reklama

Warta mierzy się z problemami. Co trapi beniaminka? 

Po dzisiejszej konferencji prasowej trenera Macieja Tokarczyka kibiców Warty szczególnie mogą martwić problemy związane ze zdrowiem kilku zawodników. Szkoleniowiec oficjalnie potwierdził dziś, że z gry na długo wypadł Szymon Zalewski z powodu zerwanych więzadeł w kolanie, a równie poważnej kontuzji nabawił się też Filip Jakubowski. Środkowy obrońca Warty Poznań zmaga się z urazem łąkotki. Na domiar złego do dyspozycji szkoleniowca wciąż nie wrócił też Tomasz Wojcinowicz.

reklama

Sytuacja kadrowa zespołu Zielonych nie wygląda najlepiej, a kolejne braki w defensywie zdecydowanie nie sprzyjają komfortowej pracy nad poprawą gry w tym zakresie. Szczególnie, że to właśnie formacja obronna należy póki co do punktów krytycznych w grze beniaminka Betclic 1. ligi. Zieloni na inaugurację z Polonią Bytom, a także w Pucharze Polski udowodnili, że zdecydowanie jest tam pole do działania, ale szkoleniowiec w swoim stylu zachowuje chłodną głowę.

- To na pewno jest przestrzeń, w której po meczu z Polonią Bytom naprawialiśmy pewne elementy. Dotyczą one aspektów modelowych i adaptacji zawodników pod to, co proponujemy. To nie jest tak, że przychodzi nowy zawodnik z innego klubu i za pstryknięciem palców wkomponuje się do wymagań trenera. Każdy szkoleniowiec ma inny pomysł na sytuacje boiskowe i często różnią się one detalami. Teraz trzeba popracować nad nawykiem zawodnika i to zrobiliśmy. Robimy to cały czas. To proces i z każdym meczem pewnie będzie to wyglądało coraz lepiej - przekonywał Maciej Tokarczyk, trener Warty Poznań.

reklama

Wspomniana rywalizacja z Resovią Rzeszów, w której warciarze przegrali 0:1 zaburzyła sielankowy nastrój kibiców Zielonych po efektownym zwycięstwie odniesionym nad Lechią Gdańsk. Z tego powodu kibice mieli prawo odczuwać pewne obawy, co do tego, czy ta bardzo kosztowna wpadka będzie miała swoje przełożenie na dyspozycję zespołu w kolejnych spotkaniach.

- Przełknęliśmy gorzką pigułkę, musimy sobie z tym poradzić. Teraz najważniejsze jest to, jak zareagujemy na porażkę - czy przejdziemy do naszej "normalności" i będziemy dalej funkcjonować w określony, mądry sposób, czy ona podziała na nas negatywnie. Traktuję to jako kolejne doświadczenie zespołu i wierzę, że w takiej długoterminowej sytuacji, będzie ono pozytywne. Sezon to nie jest sprint tylko maraton, a ilość doświadczeń na pewno wpływa na zespół. Wierzę, że wyciągniemy z tego wnioski i zareagujemy w odpowiedni sposób - mówił Maciej Tokarczyk.

reklama

Styl z Lechią to zasłona dymna? Trener odnosi się do obaw po Resovii

Warta Poznań musi szybko lizać swoje rany, bowiem w niedzielę zagra przeciwko kolejnemu spadkowiczowi z Ekstraklasy, którym będzie Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Jak dotąd wchodzi w sezon lepiej niż Lechia Gdańsk, bowiem zgarnęła komplet punktów w rywalizacjach z Ruchem Chorzów, a także Pogonią Siedlce.

- Myślę, że biorąc pod uwagę przebieg tych dotychczasowych trzech spotkań, które mieliśmy, wszyscy widzimy, ile tworzymy sytuacji po różnych fazach gry i ile mamy dużych szans, które kreujemy. To jest na pewno na plus. Potrzebujemy trochę spokoju, żeby te sytuacje wykorzystywać i wtedy będziemy przelewać to na zdobycze punktowe - poinformował szkoleniowiec Zielonych.

reklama

Wygrana przeciwko przetrzebionym lechistom tydzień temu może być zatem dla niektórych tylko zasłoną dymną, a lepiej zorganizowany pierwszoligowiec, taki jak Polonia Bytom, znów skrzywdzi Zielonych. Trener Tokarczyk odniósł się również i do takiej koncepcji.

- Nie ma "gardy pokory". Znaliśmy problemy Lechii Gdańsk natomiast ten mecz trzeba było w taki sposób rozegrać, żeby go wygrać, jak to zrobiliśmy. To wcale nie jest proste. Niejednokrotnie w piłce nożnej przekonaliśmy się o tym, że faworyci nie wygrywają czy tracą punkty z zespołami na papierze słabszymi. Ten mecz był też pewnego rodzaju wyzwaniem dla nas - stadion, otoczka tego meczu to też jest dla wielu moich zawodników nowość. Utrzymanie mentalności jest bardzo ważne - wspominał szkoleniowiec Warty Poznań. 

Trener na konferencji wsparł się liczbami, przekonując, że mecz z Lechią Gdańsk przebiegał bardzo podobnie do meczu z Polonią Bytom w kontekście dyspozycji ofensywy. Szkoleniowiec wskazywał na wysoki wskaźnik oczekiwanych goli, częste utrzymywanie się na połowie rywali i tworzenie okazji strzeleckich. Maciej Tokarczyk mocno wierzy w swój kierunek, wskazując na to, że mecz przeciwko spadkowiczowi z Ekstraklasy był podobny statystycznie do innych, a nawet do tego z Resovią Rzeszów. Czy tak samo będzie z Termalicą?

- Myślę, że Termalica to taki zespół, który doskonale wie, jak rozgrywać mecze w 1. lidze. Ma pod to skrojony plan i piłkarzy. To zespół, który raczej nie będzie dyktował wielkiego tempa, a raczej będzie bardzo "cwany" w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Będzie szukać swoich momentów i do bólu je wykorzystać, a także szukać intensywności w określonych sytuacjach. Niekoniecznie będzie im na tym zależało w każdej chwili - wymieniał trener Zielonych. 

Defensywa Warty Poznań będzie musiała mierzyć się przeciwko Hilbrychtowi, Zapolnikowi czy Kurzawie, którzy są renomowanymi graczami z mocnym CV i z pewnością znajdą sposób na to, by rzucić rywalom piach w tryby. Maciej Tokarczyk ma jednak swój plan na mecz i uchylił nieco rąbka tajemnicy w kontekście przepisu na sukces przeciwko Termalice

- Dla nas będzie kluczowe to, jak będziemy rozgrywać ataki pozycyjne. Wiemy, że sama struktura ich zespołu będzie powodowała to, że mogą być groźni po fazach przejściowych. Ich schemat w defensywie będzie przypominać 5-2-3 lub 5-3-2, więc liczba ludzi "nad" piłką będzie duża. Będziemy musieli dbać o to zabezpieczenie. Mamy na to określony pomysł. Wiemy, co chcemy robić i jestem bardzo ciekaw tego meczu. Myślę, że będzie to bardziej zamknięte spotkanie niż te poprzednie, ale mamy na to swój plan i tradycyjnie będziemy chcieli wykorzystać przestrzenie, które będą mogły dać nam coś dobrego - wspomniał Maciej Tokarczyk.

Wytrychem mogącym złamać zwartą defensywę rywala może się okazać Mateusz Stanek. Młody piłkarz Warty wdarł się przebojem do pierwszej drużyny, sadzając na ławkę samego Michała Smoczyńskiego. Wcześniejszy rezerwowych Zielonych wydaje się teraz nieodłączną składową wyjściowych jedenastek, zdobywając dwa gole w dwóch ostatnich meczach ligowych z rzędu. Szczęście w przypadku Stanka nie ma tu nic do rzeczy, a trener tłumaczył dziś, dlaczego postawił właśnie na tego gracza kosztem "Smoka".

- Po przerwie wrócił inny "Stano", bo stał się graczem bardzo "lekkim" na tym boisku, mówiąc kolokwialnie. Jest bardziej intensywny, wytrzymuje całe spotkania na podobnej intensywności, a do tego dokłada jakość piłkarską. Bardzo się cieszę, że tak jest, bo to podkreśla, że znowu pojawił się proces. Proces to jest coś bardzo istotnego. Jeśli się w to wierzy, mimo trudnych momentów, które on miał w poprzednim sezonie, bo były chwile, gdy był "przyspawany" do ławki albo w ogóle go nie było w kadrze, a on rzetelnie robił swoją robotę i dzisiaj zbiera tego owoce. W tym momencie jest numerem jeden w hierarchii. Wygrywa tę rywalizację z Michałem Smoczyńskim. Oprócz dwóch zdobytych goli odgwizdano na nim także dwa karne, a zatem jest to kolejny realny wpływ na zdobycze bramkowe. Bardzo się cieszę, że to poszło w tym kierunku - komplementował swojego podopiecznego Maciej Tokarczyk, trener Warty Poznań.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo