Kacper Wybieralski jest wychowankiem Warty Poznań, związanym z klubem praktycznie od początku swojej piłkarskiej przygody. Na pierwszy trening Zielonych przyszedł jako sześciolatek, a następnie sukcesywnie przechodził przez kolejne drużyny młodzieżowe. W 2024 roku klub objął go swoim programem stypendialnym, a pomocnik podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt.
Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Górniku Zabrze, gdzie mógł regularnie występować w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów. W stolicy Wielkopolski wiążą z nim duże nadzieje na przyszłość, dlatego w okresie przygotowawczym wziął udział w zajęciach z pierwszym zespołem, a w ostatnich tygodniach przedłużył kontrakt z Wartą, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Wychowanek dostał jasny sygnał
W sobotnim spotkaniu z Arką Gdynia znakomicie zaprezentowali się niemal wszyscy ofensywni pomocnicy w kadrze. Antoni Młynarczyk, Kacper Szymanek oraz Aleksander Wołczek zakończyli spotkanie z trafieniami. Nie można też zapominać o obiecującej postawie Patryka Kusztala. Po meczu zapytaliśmy trenera, jak pogodzić tylu zawodników w formie, mając do obsadzenia jedynie dwie "dziesiątki" w składzie.
- Sezon jest długi i potrzebuje zawsze gotowych zawodników. Dla nas w zeszłym sezonie spotkania otwierały się często po 60 minucie. Zmiany dawały nowy rytm, nową intensywność. Bardzo się cieszę, że mam takie możliwości. W zasadzie myślę, że na każdej pozycji mam taki pozytywny ból głowy - odpowiedział szkoleniowiec.
Jednocześnie trener Maciej Tokarczyk wspomniał o... Kacprze Wybieralskim. Zdradził, że widzi dla niego miejsce w zespole, mimo że konkurencja na "dziesiątce" prezentuje się naprawdę solidnie. Wychowanek także zdążył już zaimponować swoją postawą, co przełożyło się na debiut w pierwszym zespole. 17-letni pomocnik otrzymał minuty w starciu z Polonią Bytom oraz Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
- Mamy jeszcze Kacpra Wybieralskiego, o którym nie możemy zapominać. To jest zawodnik bardzo mocno przyszłościowy, który rzeczywiście może namieszać - rocznik 2009. Tutaj też na pewno chce mieć dla niego miejsce, jeśli oczywiście nadal będzie w taki sposób pracował i tak podchodził do tematu, jak w tym momencie - przyznał opiekun Zielonych.
Robi różnicę w rezerwach
Wyjątkowe starcie po powrocie do Ogródka wychowanek obejrzał akurat z perspektywy trybun. Tego samego dnia rywalizował jednak w drugim zespole Warty Poznań na poziomie Red Box V Ligi. Zieloni zmierzyli się z Polonusem Kazimierz Biskupi, a 17-latek już po pierwszej połowie miał na koncie hat-tricka. Drużyna nie potrafiła utrzymać przewagi i ostatecznie zremisowała 3:3.
Dla Wybieralskiego był to szósty gol w tym sezonie, a do tego już trzeci mecz z rzędu z minimum jedną bramką. Za każdym razem, gdy już pokonywał bramkarza rywali, podopieczni trenera Daniela Ledziona kończyli spotkanie z dorobkiem punktowym. Zieloni po sześciu kolejkach są na 4. miejscu w tabeli i tracą jedynie punkt do lidera.
To oczywiście nie oznacza, że młody zawodnik za chwilę stanie się podstawowym graczem pierwszej drużyny, ale na pewno pokazuje, że w tym momencie jest gotowy walczyć o swoją szansę. Warto podkreślić, że jego wejścia z ławki na poziomie Betclic 1. Ligi na pewno wywarły pozytywne wrażenie, a tego w najbliższych miesiącach może być więcej.
Warta może pochwalić się talentem, którego sama wychowała, a przykład Kacpra ma szansę otworzyć drzwi także kolejnym młodym piłkarzom. Już niedługo będą oni mieli też znacznie lepsze warunki do dalszego rozwoju w Poznaniu. Klub chce doprowadzić do zwiększenia znaczenia swojej akademii np. poprzez stworzenie bursy na Wildzie oraz stopniowe dołożenie infrastruktury kontenerowej przy Drodze Dębińskiej, zapewniając komfort pracy w jednym miejscu.
Komentarze (0)