Warta Poznań pozyskała wyróżniającego się gracza Betclic 3. ligi. "Od razu widać, że jest tu zgrana ekipa"
Nowym nabytkiem Warty Poznań został 22-letni Patryk Kusztal, który do tej pory sprawdzał się jako "dziesiątka" w zespole Zagłębia Lubin. Piłkarz ten ma za sobą bardzo dobrą rundę, w której odnotował siedem goli i dwie asysty. Warto wspomnieć, że w ostatnich czterech rozegranych spotkaniach na koniec jesieni zdobył cztery gole i dwie asysty. Zieloni pozyskują zatem piłkarza, który znajduje się obecnie w świetnej formie. Sam zawodnik mówił o tym, że do transferu przekonała go wizja zarysowana przez członków klubu.
- Do transferu przekonały mnie rozmowy z trenerem i z dyrektorem sportowym, którzy jasno przedstawili swój plan, styl gry, plan na mnie i na drużynę. Spodobało mi się to już od pierwszej chwili. Warta Poznań i Zagłębie Lubin funkcjonują bardzo podobnie, a więc myślę, że się odnajdę w tym systemie - powiedział Patryk Kusztal.
Rezerwy Zagłębia Lubin znajdują się obecnie na czwartym miejscu w grupie III Betclic 3. ligi. Dodatkowo tracą zaledwie cztery oczka do drugiego miejsca gwarantującego walkę w barażach o awans do Betclic 2. ligi. Kusztal stanowił ważny punkt tej drużyny, będąc jej najlepszym strzelcem ex aequo z Wojciechem Szafrankiem. Swoimi statystykami imponował już wcześniej w rozgrywkach 2021/22, kiedy to był królem strzelców w grupie III Betclic 3. ligi - na koncie miał wtedy aż 17 trafień. Równocześnie rywalizował wtedy z drużyną "Miedziowych" U-19 w Centralnej Lidze Juniorów, gdzie finalnie zdobył mistrzostwo.
Dodatkowo piłkarz może się też poszczycić ekstraklasowym doświadczeniem. W poprzednim sezonie zaliczył w sumie 12 występów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym głównie wchodząc z ławki rezerwowych. Zdołał odnotować jedną asystę, która przesądziła o zwycięstwie 1:0 z Radomiakiem Radom. Potrzebował na to 11 minut. Piłkarz w ostatnich latach zalicza systematyczny rozwój w ekipie "Miedziowych", strzelając także w Betclic 2. lidze. Choć do klubu dołączył bardzo późno, nie obawia się o swój dobry początek w nowym zespole.
- W klubie dosłownie jestem cztery godziny, ale od razu widać, że jest tu zgrana ekipa. Każdy jest chętny do pomocy, a z wieloma z nich znam się z boiska. Z Kacprem Lepczyńskim spędziliśmy razem wiele lat w Zagłębiu. Chłopaki w szatni mają jasny cel i to nas motywuje do dalszej pracy. Myślę, że osiągniemy wszystko, co sobie założymy (...) Dobrze przepracowałem ostatni czas. Od początku stycznia jestem cały czas w treningu i czuję się bardzo dobrze zarówno fizycznie jak i czysto piłkarsko. Myślę, że nie będzie problemów - oceniał Patryk Kusztal.
Warta Poznań nie powinna się w teorii martwić o liczby w ofensywie, a wręcz przeciwnie. Patryk Kusztal to gwarancja wyników w ostatnich latach i powinien dobrze odnaleźć się w planie trenera Tokarczyka. Sam szkoleniowiec komplementował swojego nowego podopiecznego, będąc pewnym jego jakości
- Patryk jest zawodnikiem, który bardzo lubi kreatywną grę. Lubi tworzyć, zdobywać przestrzeń i strzelać gole. Posiada też dobre liczby w tym sezonie, grając dla Zagłębia. Myślę, że może być strzelcem, asystentem i zawodnikiem, który da nam liczby - wymieniał atuty swojego nowego podopiecznego trener Maciej Tokarczyk.
Trener Tokarczyk jest zadowolony z transferów. Fundamenty pierwszego zespołu zostały wzmocnione
Trener docenił również postawę innego zawodnika, który trafił do zespołu już wcześniej czyli Pawła Kwiatkowskiego. Zawodnik jest pozytywnie nastawiony do rywalizacji w pierwszej drużynie. Z pewnością ma w niej sporo do udowodnienia. Piłkarz cierpiał w poprzedniej rundzie z powodów zdrowotnych w Stali Mielec, a teraz w dobrze prosperującym projekcie Warty Poznań ma szansę zyskać na znaczeniu.
- Na pewno pierwsze wrażenie jest takie, że drużyna jest bardzo pozytywna i profesjonalna, co cieszy. Widzę tu duże pole do rozwoju, bo na pewno po to tu przyszedłem. Chcę o coś grać, w tym przypadku o awans - mówił nowy obrońca Warty Poznań.
Zawodnik był komplementowany przez swojego szkoleniowca, który wyróżniał jego umiejętności w grze defensywnej, a w szczególności w obronie pola karnego. Szkoleniowiec dawał jednak wyraźnie do zrozumienia, że mimo atutów Kwiatkowskiego i Kusztala istnieją jednak elementy do poprawy. Ich "sufit", zdaniem Macieja Tokarczyka, jest jeszcze wysoko i właśnie takich transferów przychodzących potrzebował do swojej drużyny. Będą one miały również duże znaczenie w kontekście przyszłego sezonu.
- Zdecydowanie jestem zadowolony z liczby transferów. To były dla nas dwie kluczowe pozycje i planując sobie okienko transferowe określiliśmy sobie priorytety. Chcieliśmy skupić się na zawodniku ofensywnym oraz tym, który wzmocni linię obrony - to się stało. Jestem bardzo zadowolony, a nawet więcej zmian bym nie chciał. Nasz człon zespołu jest na tyle stabilny, że nie byłoby to mądre, gdybyśmy chcieli go zmieniać czy niszczyć - zwracał uwagę szkoleniowec Warty Poznań.
Klub swoją przyszłość buduje również poprzez przedłużanie kontraktów z wyróżniającymi się zawodnikami z pierwszej rundy. Prezes Meissner potwierdził, że już takie rozmowy z niektórymi graczami się odbyły. Obecnie jednak umowę faktycznie przedłużono z Kacprem Lepczyńskim.
Niewykluczone, że zimowe nabytki Warty Poznań również pozostaną w klubie na dłużej. Ich umowy obowiązują do końca roku kalendarzowego, a klub będzie miał możliwość wykupu.
Komentarze (0)