Warta Poznań okazała się dla niego najlepszym wyborem. „Nie chciałem już czekać” [ROZMOWA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Warta Poznań okazała się dla niego najlepszym wyborem. „Nie chciałem już czekać” [ROZMOWA] - Zdjęcie główne
Autor: Warta Poznań/fot. Kacper Pyto | Opis: Warta Poznań przekonała do siebie byłego zawodnika Ekstraklasy. Arkadiusz Najemski to jeden z największych ruchów Zielonych w tym okienku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPo dwóch sezonach spędzonych w PKO BP Ekstraklasie Arkadiusz Najemski zasilił Wartę Poznań. Ma już za sobą pierwsze minuty w sparingu, a w kolejnych dniach czeka go wymagająca rywalizacja o miejsce w składzie. W krótkiej rozmowie z nami opowiedział o chęci pozostania na najwyższym szczeblu, o konkurencji w linii obrony i dlaczego Zielonym niepotrzebny jest konkretny cel na nadchodzący sezon.
reklama

Arkadiusz Najemski dołączył do Warty Poznań zaledwie kilka dni temu, podpisując kontrakt z klubem do końca czerwca 2027 roku. Po zakończeniu poprzedniego sezonu nie przedłużył wygasającej umowy z Motorem Lublin, opuszczając drużynę po pięciu latach. W tym czasie zagrał w 113 spotkaniach dla tego zespołu, zdobywając 6 bramek oraz 5 asyst.

Ostatnie dwa lata były dla niego szczególnie wyjątkowe, gdyż miał okazję zadebiutować w PKO BP Ekstraklasie. Miniony sezon zakończył z dorobkiem 17 spotkań ligowych pod wodzą Mateusza Stolarskiego, a to przełożyło się na 1211 minut na boisku. Gdy w ostatnich tygodniach drużyna Motoru zaczęła przechodzić rewolucję, Najemski poszukał zmiany otoczenia.

Nowy obrońca Zielonych wchodzi do szatni z dużym doświadczeniem zdobytym na szczeblu centralnym, bo oprócz pokonania drogi z Motorem od II ligi do Ekstraklasy, 30-letni obrońca w swojej karierze reprezentował także barwy Zagłębia Sosnowiec, Wigier Suwałki oraz GKS-u Bełchatów. Pierwsze kroki w seniorskiej karierze stawiał za to w Legii Warszawa.

reklama

fot. Przemysław Szyszka / Arkadiusz Najemski (na zdj. z prawej) w ubiegłym sezonie zatrzymywał m.in. piłkarzy Lecha Poznań

Regularna gra była dla niego priorytetem. Ekstraklasa nie zadzwoniła

Jak oceniasz swoje pierwsze dni w Poznaniu? Znałeś kogoś z obecnej szatni, kto pomógłby cię wprowadzić?

Drużyna na pewno bardzo dobrze mnie przywitała, łącznie ze sztabem szkoleniowym. Bardzo mnie to cieszy. Infrastrukturalnie różni się to od warunków Ekstraklasy, ale dla mnie najważniejsze jest to, że zespół bardzo fajnie pracuje na treningach. Tym piłkarz żyje tak naprawdę. Przed transferem rozmawiałem z Kamilem Kumochem, z którym miałem przyjemność pracować w Motorze. To była jedyna osoba, ale zawsze fajnie mieć kogoś takiego, kto opowiedział mi coś więcej o klubie.

reklama

W poprzednim sezonie regularnie występowałeś na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Co skłoniło cię zatem do podpisania kontraktu z Wartą? To była świadoma decyzja o poszukaniu minut na niższym szczeblu, by złapać stabilne granie?

Nie będę ukrywał, że czekałem na konkrety ze strony klubów Ekstraklasy. Oferty się jednak nie pojawiły, a miałem już na stole propozycję z Warty. Odbyłem bardzo długą rozmowę z dyrektorem Michałem Wlaźlikiem. Rozmawiałem też z trenerem i uznałem, że nie chcę dłużej czekać. Minuty na boisku są dla mnie ważniejsze od czekania na oferty z Ekstraklasy.

Wchodzisz jednak do drużyny, w której pewien trzon w defensywie pozostał. Nie jesteś też jedynym wzmocnieniem w linii obrony. O swoje tak naprawdę będziesz musiał powalczyć od zera. Ekstraklasa w CV wcale nie musi być handicapem. 

reklama

Mnie to bardzo cieszy, bo im większa konkurencja, tym ciężej musimy pracować. Wymaga to od nas wejścia na jeszcze wyższy poziom sportowy, więc mamy możliwość napędzać się w każdym treningu, w każdym meczu. Mam nadzieję, że wywalczę sobie stałe miejsce w wyjściowej jedenastce.

Wracasz na poziom pierwszoligowy, gdzie zdecydowanie masz najwięcej doświadczenia - ponad 100 rozegranych spotkań. Miałeś okazję obserwować później tę ligę, grając w Ekstraklasie?

Nie. W ostatnich latach raczej nie śledziłem, zerkałem wyłącznie na swój "ogródek". Jeśli już, to oglądałem po prostu mecze Ekstraklasy.

Można odnieść wrażenie, że Betclic 1. Liga z każdym rokiem staje się coraz trudniejsza.

To prawda. Fakt, że bardzo dużo piłkarzy z Ekstraklasy schodzi do niższych lig, automatycznie podnosząc ich poziom. Kilka lat temu byłem także w drugiej lidze i widziałem, jak to się zmienia. Mam świadomość, że aktualnie ten poziom poszedł mocno w górę.

reklama

Beniaminkowi może nie być łatwo, dlatego zapytam o cel na nadchodzący sezon. Wyznaczacie sobie jakiś konkretny?

Głośno o tym nie słyszałem jeszcze (śmiech). W Motorze Lublin też sobie takich nie wyznaczaliśmy. Po prostu wychodziliśmy na każdy kolejny mecz i chcieliśmy go wygrać, a potem było widać, do czego nas to zaprowadziło. Moim zdaniem to jest najlepsze podejście, bo nie nakładamy na siebie żadnej presji. Wyniki same będą pokazywały, w którą stronę idziemy.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo