Warta Poznań pokazała charakter! Cenne zwycięstwo nad finalistą baraży o Ekstraklasę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Warta Poznań pokazała charakter! Cenne zwycięstwo nad finalistą baraży o Ekstraklasę - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Warta Poznań pokonała zespół, który kilka miesięcy temu bił się o awans do Ekstraklasy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWarta Poznań po raz kolejny udowodniła, że może nieźle namieszać w obecnych rozgrywkach Betclic 1. Ligi. W piątkowy wieczór podopieczni trenera Macieja Tokarczyka odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo nad Chrobrym Głogów, który jeszcze kilka miesięcy temu walczył o awans do Ekstraklasy, ostatecznie uznając w finale baraży wyższość Wieczystej Kraków. Bramkę na wagę kompletu punktów już w 9. minucie zdobył 21-letni pomocnik Zielonych, Aleksander Wołczek.
reklama

Niespodzianka w składzie! Lider klasyfikacji strzelców zasiadł na ławce rezerwowych

Trener Maciej Tokarczyk zdecydował się na trzy zmiany w wyjściowym składzie względem przegranego tydzień wcześniej spotkania 4. kolejki Betclic 1. Ligi z Odrą Opole. Kontuzjowanego Arkadiusza Najemskiego zastąpił doświadczony Oleksandr Azatskyi, miejsce Jakuba Kendzi zajął zdobywca jedynej bramki dla Warty w starciu z Odrą, Patryk Kusztal, a na pozycji numer "dziewięć" wystąpił Michał Smoczyński, zastępując współlidera klasyfikacji strzelców, Mateusza Stanka, który w obecnych rozgrywkach już czterokrotnie zdołał umieścić piłkę w siatce.

W kadrze meczowej znalazł się również nowy nabytek Zielonych - sprowadzony z trzecioligowych rezerw Lecha Poznań 20-letni lewy defensor, Karol Kalata.

reklama
Rozwiń

Debiutanckie trafienie młodego pomocnika

Podopieczni Macieja Tokarczyka weszli w piątkowy mecz z niesamowitą energią, błyskawicznie przejmując kontrolę nad przebiegiem spotkania. Zieloni grali na swoich warunkach, spychając piłkarzy Chrobrego do głębokiej defensywy. Znakomita, intensywna, a jednocześnie odpowiedzialna gra przyniosła efekt już w 8. minucie. Patryk Kusztal sprytnie zagrał piętą do Marcela Stefaniaka, a lewy wahadłowy Warty rozpoczął solowy rajd środkiem boiska. Po pokonaniu z piłką kilkunastu metrów obsłużył podaniem Aleksandra Wołczka, a 21-latek, który wcielił się w rolę napastnika, kapitalnie opanował futbolówkę, a następnie pokonał Bąkowskiego silnym strzałem lewą nogą. Dla młodego pomocnika, który do poznańskiego klubu trafił latem na zasadzie wypożyczenia ze Śląska Wrocław, było to debiutanckie trafienie w nowych barwach.

reklama
Rozwiń

Przyjezdni nie zamierzali się zatrzymywać, a już trzy minuty po trafieniu Wołczka prowadzenie Zielonych podwyższyć mógł Jan Niedzielski. 21-letni środkowy pomocnik zdecydował się na strzał z woleja z okolic 16. metra, a dobrze uderzona piłka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez wychowanka Lecha Poznań. Chwilę później Jakub Grić sfaulował przed polem karnym Kusztala, a Marcel Stefaniak zdecydował się na sprytny, płaski strzał z rzutu wolnego. Piłka przeszła pod murem, ale czujny golkiper Chrobrego nie dał się zaskoczyć, pewnie chwytając futbolówkę.

Po kwadransie gry pierwszą niezłą sytuację wykreowali sobie natomiast bezradni dotąd gospodarze. Po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska piłka trafiła na głowę Sadiku, a fiński napastnik przeniósł piłkę ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Leo Przybylaka. Po stronie Głogowian szczególnie aktywny był 24-letni skrzydłowy, Kelechukwu Ibe-Torti, który miał jednak problem z podejmowaniem właściwych decyzji w końcowych fazach akcji.

reklama

Pomimo upływu czasu, przewaga podopiecznych Macieja Tokarczyka nie malała. W 26. minucie Zieloni stanęli przed doskonałą szansą na podwyższenie w pełni zasłużonego prowadzenia. Rozgrywający znakomite zawody prawy wahadłowy, Jakub Apolinarski, zdecydował się na mocne strzelenie piłki w pole karne. Kapitalnie opanował ją zastępujący Mateusza Stanka 18-letni Michał Smoczyński, a świetnej okazji nie wykorzystał Patryk Kusztal, przenosząc futbolówkę ponad poprzeczką.

Dalsze fragmenty pierwszej części piątkowego spotkania nie obfitowały już w dogodne sytuacje strzeleckie. Zarówno gospodarze, jak i goście próbowali zagrozić swoim rywalom za sprawą stałych fragmentów gry, głównie dalekich wrzutów piłki z autu oraz rzutów rożnych. Wynik nie uległ już zmianie - do przerwy na tablicy widniał zatem rezultat 0:1 dla ekipy z Drogi Dębińskiej.

reklama

Zieloni wyszarpali cenny komplet punktów

Zawodnicy z Głogowa mogli rozpocząć drugą połowę od niezwykle mocnego uderzenia. Już w 47. minucie podopiecznym trenera Łukasza Becelli udało się kapitalnie wyjść spod pressingu założonego przez graczy Warty i błyskawicznie przetransportować piłkę pod bramkę gości. Zielonych w ostatniej chwili uratował jednak Stefaniak, który ofiarnym wślizgiem wybił piłkę zmierzającą prosto pod nogi Kelechukwu Ibe-Tortiego. Gdyby nie interwencja wahadłowego, skrzydłowy Chrobrego spokojnie umieściłby piłkę w siatce strzałem z najbliższej odległości.

Niecałe 10 minut później szybką, składną akcję przeprowadziła natomiast ekipa przyjezdnych. Kusztal posłał w bój Aleksandra Wołczka, a 21-latek nie wykorzystał szansy na podwojenie swojego dorobku strzeleckiego, przenosząc piłkę ponad bramką z odległości kilkunastu metrów.

Po zmianie stron kibice zgromadzeni na stadionie w Głogowie obserwowali zdecydowanie bardziej wyrównane spotkanie. Pomimo, że Warcie nie udało się zdominować gospodarzy w takim stopniu, jak przed przerwą, wciąż zdawała się ona kontrolować przebieg meczu, nie dopuszczając rywali w pobliże własnej "szesnastki".

13 minut przed końcem regulaminowego czasu gry w polu karnym Chrobrego doszło do starcia z udziałem stopera gospodarzy, Jakuba Gricia, oraz wprowadzonego na plac gry kilkanaście minut wcześniej Mateusza Stanka. 30-letni Słowak powalił napastnika Zielonych zapaśniczym chwytem, uniemożliwiając zabranie się z piłką. Sytuacja ta była analizowana przez zespół VAR, ale po kilkudziesięciu sekundach arbiter główny piątkowego spotkania, Łukasz Szczech, nakazał zawodnikom kontynuowanie gry.

W 85. minucie gospodarze mogli, a nawet powinni byli doprowadzić do wyrównania. Po dośrodkowaniu autorstwa Jakuba Gricia piłka spadła pod nogi Michała Kozajdy, a uderzenie stopera Chrobrego w świetnym stylu zablokował Oleksandr Azatskyi, wyręczając Leo Przybylaka. Od tamtego momentu gra przebiegała już pod dyktando podopiecznych trenera Becelli, którzy zepchnęli Zielonych do głębokiej defensywy. 

Ekipie z województwa dolnośląskiego nie udało się jednak znaleźć sposobu na rozmontowanie szczelnej defensywy gości - co więcej, w końcówce spotkania to Warta była bliżej zdobycia drugiego gola. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego na strzał zza pola karnego zdecydował się debiutujący w zielonych barwach Bartosz Lelito, a futbolówka o centymetry minęła słupek. 

Podopiecznym Macieja Tokarczyka ostatecznie udało się więc sięgnąć po zasłużone zwycięstwo na terenie zespołu, który jeszcze kilka miesięcy temu był o krok od awansu do PKO BP Ekstraklasy. Zieloni po pięciu kolejkach mogą pochwalić się dorobkiem dziewięciu punktów, który na chwilę obecną plasuje ich na 3. miejscu w ligowej tabeli.

Chrobry Głogów - Warta Poznań 0:1 (0:1)

Bramki: 8' Aleksander Wołczek 0:1

Chrobry Głogów: Bąkowski - Tabiś (74. Mandrysz), Grić, Kozajda, Bartolewski - Lis, Bąk (66. Bukowski) - Strózik, Rybak (46. Staszak), Ibe-Torti (88. Szabłowski) - Sadiku (66. Ozimek)

Warta Poznań: Przybylak - Lepczyński, Azatskyi, Avdeev - Apolinarski, Łysiak (79. Lelito), Niedzielski, Stefaniak - Kusztal (63. Kendzia), Wołczek (90+4. Młynarczyk) - Smoczyński (63. Stanek)

Kartki: Staszak, Ozimek (Chrobry Głogów) - Łysiak (Warta Poznań)

Sędziował: Łukasz Szczech (Pisz)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo