Nowy piłkarz Warty Poznań ma przed sobą jasny cel. "Nie czuję stresu, jestem pewny siebie"
Zdecydowałeś się na transfer do Warty Poznań po bardzo solidnym sezonie w Stali Stalowa Wola. W 29 meczach 2. ligi udało się tobie uzbierać pięć goli i cztery asysty. Czy miałeś jakieś wątpliwości, co do transferu, gdy usłyszałeś, że Warta jest tobą zainteresowana? Bądź co bądź spędziłeś w 2. lidze tylko rok.
Myślę, że nie było trudno przekonać mnie do transferu. Na pewno skusiła mnie wizja gry w 1. lidze, ale też sam projekt Warty, sztab i koledzy z drużyny. Wiedziałem, że są tutaj ludzie, którzy naprawdę przychylnie odnosili się do mojego dalszego rozwoju. Trener Tokarczyk stawia również na młodzież, więc to też odegrało ważną rolę w tym, żeby ściągnąć mnie do Warty Poznań.
Twój rozwój następuje bardzo dynamicznie. W zasadzie sezon po sezonie przeskakujesz przez kolejne szczeble rozgrywkowe: rok w Centralnej Lidze Juniorów, rok w rezerwach Lecha w 3. lidze, a teraz rok w Stali Stalowa Wola w 2. lidze. Teraz zagrasz na zapleczu Ekstraklasy, a masz 20 lat. Na podstawie twoich wcześniejszych doświadczeń czujesz, że ten awans jest dla ciebie naturalny czy trochę się stresujesz przed kolejnym wyzwaniem?
Nie czuję stresu, jestem pewny siebie. Chcę brać garściami i traktować ten kolejny sezon na wyższym poziomie jako krok, żeby później pójść jeszcze dalej. Grę w 1. lidze traktuję jako taką trampoliną, żeby potem pójść do Ekstraklasy.
Z całą pewnością pomaga tobie też to, że wracasz do domu. Miejsca, w którym się wychowałeś i stawiałeś pierwsze piłkarskie kroki w Lechu Poznań. Teraz zagrasz za miedzą. Jak oceniasz obecny kierunek swojej kariery, który obrałeś?
Na pewno cieszę się z tego, że wróciłem. Mam tutaj rodzinę, dziewczynę i znajomych, ale nie brałem tego za taki najważniejszy punkt przy podejmowaniu decyzji o wyborze klubu. Fajnie się jednak złożyło, bo przez to, że zagram w rodzinnych stronach, znając Poznań, będzie mi wygodniej się zaakilmatyzować.
To w jakimś stopniu przekłada się na to, że będziesz odczuwał taki większy luz po transferze do Warty Poznań? Pytam w odniesieniu do tego, o czym mówiliśmy wcześniej, a mianowicie tych ambicji gry w Ekstraklasie i traktowania 1. ligi jako trampoliny. Stawiasz sobie wysoko poprzeczkę i zastanawiam się czy czujesz w jakimś stopniu ciężar tych oczekiwań.
Nie czuję żadnej presji czy ciężaru oczekiwań. Byłem też w Stalowej Woli, gdzie były takie naciski ze strony kibiców, ale na mnie to nie wpływało, bo uwielbiam grać przy naszej publiczności. Tutaj będzie to samo. Myślę, że fani będą nas wspierać, ale bez równoczesnego nakładania jakiejkolwiek presji. Chcę teraz po prostu pokazać swoje umiejętności w drużynie.
Wychowanek Lecha ma szansę idealnie wpasować się w nowy system. "Czułem się tam motorem napędowym"
Twoje odejście mocno zasmuciło kibiców "Stalówki". W komentarzach w social-mediach wyraźnie było widać, że bardzo doceniliali twoją pracę na boisku i to, ile znaczyłeś dla drużyny. Ciekawi mnie pod jakimi względami czułeś, że się rozwinąłeś w swoim poprzednim klubie po odejściu z Lecha Poznań?
Na pewno czułem się tam motorem napędowym, szczególnie w drugiej rundzie. Trochę tych liczb mi wtedy wpadło. Kreowałem wtedy dużo sytuacji, więc dzięki temu zyskałem dużą pewność siebie i przede wszystkim doświadczenie na poziomie centralnym. W dodatku byłem też dobrze zaopiekowany przez spore grono doświadczonych zawodników, którzy grali w 1. lidze czy też w Ekstraklasie. To też mi na pewno pomogło, ale teraz myślę, że największą rolę odegrały takie przeżycia piłkarskie.
Ten proces adaptacyjny jednak trochę trwał, biorąc pod uwagę przenosiny z samego Lecha Poznań do Stali Stalowa Wola? Trudno było się pogodzić z tym, że jeszcze przed momentem grało się dla tak markowej, polskiej drużyny, a potem zmieniło się barwy klubowe?
Myślę, że ten proces adaptacji do nowych warunków nie był jakiś długi. Sądzę, że to była kwestia paru meczów. Akademia Lecha Poznań bardzo dobrze mnie przygotowała do tego, żeby zrobić krok naprzód w swojej karierze i wejść na ten poziom centralny. W związku z tym myślę, że to nie miałem dużych trudności w kontekście przeskoku do drugiej ligi.
Czego zatem mogą się po tobie spodziewać kibice Warty Poznań w kontekście twojej gry. Z mojej perspektywy na tyle, na ile oglądałem mecze Stali w poprzednim sezonie, to w oczy rzuciła mi się twoja jakościowa gra w pressingu. To jest taki twój największy atut, czy wskazałbyś na coś innego?
Na pewno rozwinąłem się jeżeli chodzi o ten wspomniany pressing, ale też ogólnie czuję, że w pojedynkach w obronie jest też trochę lepiej. Mimo wszystko wciąż widzę, że mam tam też punkty do poprawy. Nie mam jednak problemu z tym, żeby przez cały mecz mocno pressować i grać intensywnie w defensywie.
Na pewno rozmawiałeś z trenerem Tokarczykiem na temat swojej roli na boisku i zastanawiam się, czy mówiąc o oczekiwaniach względem ciebie szczególnie zwracał uwagę na aspekt tej gry w obronie, której temat przed chwilą poruszaliśmy. Jakie ma wobec ciebie wymagania i jaką rolę chce, żebyś realizował w meczach?
Jeśli chodzi o grę w obronie, to myślę, że na pewno będzie wymagać ode mnie tego wysokiego pressingu i agresywnego doskoku do przeciwnika. W ataku chcę stawiać na moje umiejętności w utrzymaniu piłki, ale przede wszystkim działanie na moich atutach przy grze w wysokich strefach. W fazie ofensywnej moimi zadaniami będą kreowanie sytuacji i przede wszystkim dobre dryblowanie.
A zatem na sam koniec zapytam, jakie cele indywidualne przed sobą stawiasz na ten nadchodzący sezon?
Wiadomo, że tak jak mówiłem wcześniej, moim głównym celem jest pójście wyżej do Ekstraklasy, ale oczywiście muszę realizować swoje zadania takie bym powiedział poboczne, które mnie do tego doprowadzą. Zamierzam jak najczęściej dryblować i pokazywać swoje atuty, ale przede wszystkim liczy się dla mnie rozwój. To zapewni mi pójście wyżej.
Komentarze (0)