Działacze Warty Poznań w tegorocznym, letnim oknie transferowym bez wątpienia pracują na pełnych obrotach w klubowych gabinetach. Zdołali oni oficjalnie przeprowadzić już dziewięć transferów przychodzących, które znacząco odmładzają kadrę zawodniczą. Zieloni zdecydowanie nie rezygnują z obranej filozofii, o której jakiś czas temu opowiadał prezes Artur Meissner.
Według niej do najwyższych celów sportowych będą prowadzić młodzi, utalentowani zawodnicy będący dopiero na początku swojej kariery. Model drużyny jest oparty w dużej mierze na graczach, którzy mają silną potrzebę udowodnienia swojej wartości i napędzenia swojej kariery. Trener Maciej Tokarczyk zdradził w rozmowie z nami, jak ocenia dotychczasowe działania władz klubu na drodze do wzmacniania pierwszego zespołu przed rozgrywkami Betclic 1. ligi.
- Możemy spodziewać się jeszcze dwóch-trzech transferów, natomiast na ten moment muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z wartości sportowej, którą mamy. Kolejne ruchy będą już tymi, na które na pewno trochę poczekamy, bo chcemy ściągnąć zawodników o dużej jakości. To się jednak nie wydarzy się "na dniach". Mogę zdradzić, że szukamy zawodników ofensywnych, którzy dadzą nam kolejne rozwiązania strategiczno-taktyczne - zapowiadał tajemniczo w rozmowie z nami szkoleniowiec Warty Poznań.
Druga część letniego okna transferowego zapowiada się zatem bardzo interesująco dla kibiców Warty Poznań. Zespół już teraz wygląda obiecująco w ofensywie, o czym świadczy chociażby przedłużenie kontraktu z Michałem Smoczyńskim, ale też sprowadzenie na Drogę Dębińską Jakuba Apolinarskiego, Jakuba Kendzi czy Adriana Wnuka. Działacze Zielonych na tym nie poprzestają i chcą zrobić wszystko, co w ich mocy, by zapewnić klubowi utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. Trener Maciej Tokarczyk w swoim stylu podchodzi do tematu ruchów kadrowych ze spokojem i już teraz mówi o swojej satysfakcji z wykonanej pracy w gabinetach.
- Wszystko idzie zgodnie z planem. Mając tyle nowych nazwisk, jestem świadomy, że pewne rzeczy potrzebują czasu. Potrzeba nam trochę cierpliwości, wiary w ten proces. Cieszy mnie to, że jakość poszła zdecydowanie do góry, więc to pozwala mi sądzić, że będziemy konkurencyjną drużyną w Betclic 1. Lidze i w każdym meczu będziemy walczyć o trzy punkty - jest zdania Maciej Tokarczyk.
Mimo to, trener Warty Poznań nie zdaje się w pełni na wybory władz klubu w kontekście potencjalnych wzmocnień drużyny. Sam ma jasno skonkretyzowane potrzeby w kontekście profilu potencjalnych nowych nabytków. Dotyczy do nie tylko profilu stricte piłkarskiego, ale też... osobowościowego. W rozmowie z nami zdradzał szczegóły na temat tego, jaki typ piłkarza ma największe szanse na to, aby zasilić Wartę Poznań w letnim oknie transferowym i jaki jest przez niego pożądany.
- Oprócz tego, że zawodnik musi pasować do naszej modelowej koncepcji, to szukamy też piłkarzy o odpowiednim profilu osobowościowo-mentalnym. Taka osoba, która do nas wchodzi ma wtedy ułatwioną aklimatyzację. Patrzymy w jednym kierunku i przedstawiamy te wartości, którymi się kierujemy, więc gdy decyduje się, by do nas dołączyć, wie już czego może się spodziewać - podkreślał w rozmowie z nami trener Warty Poznań.
Wypowiedzi szkoleniowca dość wyraźnie uwypuklają aspekt dbania o klubowe DNA. Warta Poznań znajduje się obecnie na bardzo dobrej drodze do umacniania swoich fundamentów oraz tym samym budowy swoistej kultury przy Drodze Dębińskiej. Maciej Tokarczyk jest zdania, że dbanie o jej rozwój i wychowanie w niej nowych graczy może znacząco pomóc w nowym sezonie, który nie ma co ukrywać, będzie pełen wyzwań. Kluczem do odnalezienia się na nowym szczeblu rozgrykowym jest dalsze, konsekwentne wyznawanie filozofii pracy, która zaprowadziła Zielonych do tego miejsca, w którym są obecnie.
- Wchodzimy do nowej ligi i środowiska, które totalnie różni się od tego z zeszłego roku. Chcemy jeść małymi garściami i nie będziemy niczego szumnie obiecywać. Skupiamy się na pracy i głęboko wierzę, że da nam ona dużo radości. Gdzie będziemy na koniec sezonu? Zobaczymy. Przed nami dwie gry kontrolne, które dadzą nam kolejne odpowiedzi, a następnie czekać nas będzie mikrocykl ligowy i to jest teraz najważniejsze - zakończył Maciej Tokarczyk.
Przypomnijmy, że Warta Poznań rozpocznie sezon już 24 lipca od wyjazdowego starcia z Polonią Bytom. Będzie to jedno z czterech starć na obcej arenie, które na początku sezonu stoczą Zieloni. Wszystko to ze względu na gruntowny remont głównej płyty na stadionie przy Drodze Dębińskiej w okresie letnim. Na pierwszy mecz ligowy w "Ogródku" kibice będą czekać aż do 22 sierpnia i starcia z Chrobrym Głogów.
Komentarze (0)