Wskazał największe zagrożenie w Lechu Poznań. Tak chcą go powstrzymać

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wskazał największe zagrożenie w Lechu Poznań. Tak chcą go powstrzymać - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Lech Poznań ma w swoich szeregach gracza, którego ostatnie występy i statystyki robią piorunujące wrażenie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań będzie chciał szybko zapomnieć o pucharowej wpadce w Tarnobrzegu, a okazja do rehabilitacji już w najbliższym meczu z Wisłą Kraków. "Biała Gwiazda" wie, że powstrzymanie podrażnionego mistrza Polski nie będzie łatwym zadaniem, a w drużynie Nielsa Frederiksena nie brakuje piłkarzy w bardzo dobrej dyspozycji. O jednym z nich wypowiedział się Mariusz Jop, szkoleniowiec najbliższego rywala Kolejorza.
reklama

Lech potrzebuje jego błysku po pucharowym rozczarowaniu

Po sensacyjnej porażce z Siarką Tarnobrzeg presja na drużynie trenera Nielsa Frederiksena znacznie wzrosła, a kibice oczekują błyskawicznej reakcji. Piłkarze Lecha Poznań pokazali już w tym sezonie, że potrafią podnieść się po trudnych momentach (rewanżowe spotkanie z Aarhus, porażka z Górnikiem Zabrze). Tym razem muszą jednak dźwignąć kompromitację w starciu z trzecioligowcem, a już w sobotę zagrają z wymagającym przeciwnikiem, Wisłą Kraków.

"Biała Gwiazda" nie zamierza przyjeżdżać do Poznania wyłącznie w roli statysty - ma coś do udowodnienia, bo jest to dla klubu powrót na Bułgarską po pięciu latach, a ostatnia wizyta skończyła się potężnym laniem (0:5). Lech musi mieć na uwadze dobrą dyspozycję beniaminka, który punktuje regularnie i znajduje się o krok od strefy pucharowej.

reklama

W takich okolicznościach szczególnie ważna będzie dyspozycja zawodników, potrafiących w pojedynkę przesądzić o losach spotkania. Mistrzowie Polski liczą m.in. na błysk Patrika Walemarka, który na boiskach Ekstraklasy jest ostatnio nie do zatrzymania. Szwed w ostatnich czterech ligowych meczach zanotował pięć trafień, asystę oraz wykreował bramkę przy Łazienkowskiej w starciu z Legią Warszawa. Jako pierwszy w Lechu przekroczył barierę dziesięciu goli we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.

Walemark pod lupą rywali. Wisła ma konkretny plan na gwiazdę Lecha

Dobrą dyspozycję Patrika Walemarka dostrzega każdy obserwator naszej ligi. Na przedmeczowej konferencji prasowej pochwał w jego kierunku nie szczędził trener Wisły Kraków.

reklama

- Myślę, że Walemark jest ostatnio w bardzo wysokiej formie. Pokazał to w meczu reprezentacji, pokazuje też w lidze. To piłkarz bardzo skuteczny w ofensywie. Ma dobry drybling, dobre uderzenie, otwierające podanie. Też takie charakterystyczne zagranie na dalszy słupek, daje piłki dochodzące. Na pewno piłkarz w wysokiej formie - przyznał Mariusz Jop.

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" nie ma jednak obaw przed gwiazdą Lecha Poznań. Wręcz przeciwnie, podkreślił, że jego drużyna potrafi skutecznie radzić sobie z tak ofensywnymi piłkarzami rywali. Wskazał przy tym na dwóch obrońców, którzy mogą powstrzymać skrzydłowego mistrza Polski.

- To nie znaczy, że to jest ktoś, kogo nie da się powstrzymać. My jako zespół potrafimy wygrywać pojedynki defensywne. Kuba [Krzyżanowski - przyp. red.] i Giger, czyli nasi nominalni boczni obrońcy, są skuteczni w tym elemencie. Myślę, że to będą ciekawe pojedynki, jeżeli ci piłkarze będą grali od początku na murawie. Zobaczymy, jaki będzie ich efekt. Natomiast do tej pory Kuba sobie świetnie radzi. Praktycznie nie można powiedzieć, żeby któryś ze skrzydłowych sprawiał mu bardzo dużo problemów - dodał trener Wisły.

reklama

Trener Jop zdaje sobie sprawę, że zatrzymanie Walemarka w pojedynkę może być trudne, bo będzie to najprawdopodobniej najlepszy zawodnik, z którym przyjdzie się zmierzyć lewemu obrońcy Wisły Kraków. Sztab szkoleniowy zamierza odpowiednio organizować grę defensywną, by w określonych sytuacjach do reprezentanta Szwecji doskakiwało dwóch, a nawet trzech zawodników.

- Jeżeli jesteśmy ustawieni w obronie, powiedzmy średniej czy niskiej, to są momenty, że skrzydłowy jest podwajany przez bocznego obrońcę i skrzydłowego. Są takie momenty, że jest gra jeden na jeden z bocznym obrońcą lub skrzydłowym - to zależy od sytuacji. Natomiast w fazie przejściowej chcemy reagować szybko i tam mogą być takie momenty, w których obojętnie, czy to będzie Walemark, czy inny piłkarz, który jest w posiadaniu piłki, będzie podwajany, a czasami potrajany - wyjaśnił.

reklama

Pierwszy gwizdek sędziego w spotkaniu Lecha Poznań z Wisłą Kraków wybrzmi w sobotę, 31 października o godz. 17:30 na Enea Stadionie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo