Podopieczni trenera Nielsa Frederiksena zdążyli już trochę odzwyczaić się od rozgrywek ligowych. Mecze z Wisłą Płock oraz Jagiellonią Białystok zostały przełożone ze względu na grę w eliminacjach europejskich pucharów. Te decyzje przyniosły pozytywny skutek, bo mistrzowie Polski zagrają w fazie ligowej Ligi Europy i powalczą z interesującymi rywalami (więcej TUTAJ). Wreszcie, po trzech tygodniach powrócą do grania w Ekstraklasie.
Gdy niebiesko-biali skupiali się jeszcze na rywalizacji z FC Thun, Widzew Łódź rozpoczynał już przygotowania do kolejnego spotkania, w którym podejmie właśnie Lecha Poznań. Klub przekazał istotne informacje dotyczące sytuacji zdrowotnej swoich zawodników i trzeba przyznać, że sytuacja kadrowa Łodzian nie jest idealna.
Ważne powroty do treningów
Jednym z najważniejszych znaków zapytania był Karol Świderski. Napastnik opuścił boisko w przerwie meczu ze Śląskiem Wrocław, a jego problemy zdrowotne wzbudziły sporo niepokoju. Widzew poinformował jednak, że zawodnik mimo odczuwania skutków spotkania, w trakcie rozpoczynającego się mikrocyklu będzie pracował z zespołem w pełnym wymiarze. To oznacza, że na ten moment nie ma powodów, by wykluczać jego występ przeciwko Lechowi, choć napastnik może nie być gotowy do rozegrania pełnych 90 minut.
Dobrą wiadomością dla sztabu szkoleniowego Widzewa jest na pewno powrót Giannisa Papanikolaou. Grek od początku mikrocyklu ma trenować razem z drużyną, co może być istotnym wzmocnieniem przed spotkaniem z mistrzem Polski.
Stopniowo do zespołu będą także wracać kolejni zawodnicy. Christopher Cheng oraz Paulinho obecnie ćwiczą indywidualnie, ale w najbliższym czasie mają być sukcesywnie wprowadzani do treningów z całą drużyną. W przypadku tego drugiego zawodnika sytuacja wygląda więc znacznie lepiej niż jeszcze kilka dni temu. Najprawdopodobniej należy jednak wykluczyć ich pełną gotowość na mecz z Kolejorzem.
Oni nie zagrają z Lechem Poznań
Jeszcze przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław lista nieobecnych w drużynie Aleksandara Vukovicia była dłuższa, a dodatkowo po czerwonej kartce otrzymanej w tym spotkaniu z gry przeciwko Lechowi wypadł również Przemysław Wiśniewski (więcej TUTAJ). Serbski szkoleniowiec ma ograniczone pole manewru - obok Steve'a Kapuadiego wystąpi najpewniej Mateusz Żyro.
Braków kadrowych jest więcej. Klub w oficjalnym komunikacie przekazał, że Jusuf Gazibegović oraz Samuel Akere kontynuują rehabilitację. Bośniak może niedługo wrócić do gry, ale na pewno nie w spotkaniu z mistrzem Polski. Kontuzjowani pozostają Szymon Czyż (zerwane więzadła krzyżowe) oraz Lukas Lerager (naderwane ścięgno Achillesa). Nie ma także prawego obrońcy, Carlosa Isaaca. Poza kadrą znajduje się Andi Zeqiri, który wyleciał do Belgii na testy medyczne.
Ławka rezerwowych Widzewa w ostatnim meczu wyglądała mizernie - zaledwie siedmiu zawodników, w tym dwóch bramkarzy. Sytuacja w meczu z Lechem na pewno ulegnie zmianie, gdy dołączą już nowe nabytki - Stipe Biuk oraz Darian Males. Pozostaje pytanie, czy są gotowi na debiut przy Piłsudskiego.
Komentarze (0)