Ważny piłkarz Lecha Poznań wypadł z treningów! Który z kontuzjowanych graczy jest najbliżej powrotu?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ważny piłkarz Lecha Poznań wypadł z treningów! Który z kontuzjowanych graczy jest najbliżej powrotu? - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Piłkarze Lecha wracają do zdrowia, ale nie obyło się bez przykrych niespodzianek.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZimowy obóz w Abu Zabi ma kluczowe znaczenie w kwestii powrotu do dyspozycji Nielsa Frederiksen kilku kontuzjowanych zawodników. Nie zdołali oni pojawić się na boisku w końcówce 2025 roku, ale ich rehabilitacja postępuje, co daje nadzieję na to, że wkrótce zobaczymy ich w grze. Rzecznik prasowy Lecha Poznań - Adrian Gałuszka - rano podał najnowsze informacje odnośnie stanu zdrowia zawodników. Nie obyło się także bez kolejnych problemów kadrowych.
reklama

Pozytywne wieści w kwestii powrotu gwiazdy Lecha. Trener wkrótce go odzyska!

Adrian Gałuszka twierdził we wtorek rano, że ma dużo dobrych informacji w kontekście powracających graczy. Punktem wspólnym dla wszystkich wcześniej poważnie kontuzjowanych graczy jest to, że trenują oni obecnie z piłkami. Niektórzy pracują z drużyną lub też indywidualnie, a wszystko jest uwarunkowane tym, czego potrzebują organizmy zawodników danego dnia.

reklama

Zdecydowanie najbardziej optymistyczne wieści dotyczą Patrika Walemarka. Szwedzki skrzydłowy już wcześniej był w na tyle dobrej dyspozycji, że spekulowano czy zdąży jeszcze zadebiutować w tym sezonie w końcówce grudnia, ale wyszło inaczej. Skrzydłowy w rozmowie z przedstawicielami mediów często wspominał o tym, że nie może się doczekać gry i jest gotowy prezentować się na najwyższym poziomie. Zawodnik w trakcie rehabilitacji przetrwał bardzo ciężki czas dla swojej psychiki, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ

Teraz jak przekonywał rzecznik prasowy Lecha Poznań na kanale YouTube "Meczyki.pl", Patrik Walemark już uczestniczył w pełnym treningu z drużyną. Szwed na obozie przygotowawczym będzie dołączać do zespołu na niektóre zajęcia, ale w innych przypadkach skupi się na pracy indywidualnej z trenerem Karolem Kikutem. Niemniej, przedstawiciele klubu są zdania, że to właśnie on jest najbliżej powrotu spośród wszystkich kontuzjowanych graczy.

reklama
Rozwiń

Kontuzjowani gracze Lecha zaimponowali mentalnością

Podobnie jak w przypadku Walemarka ma się sytuacja z Danielem Hakansem, który już w prywatnej rozmowie z Adrianem Gałuszką podkreślał, że ostatni czas był "kopem motywacyjnym" dla niego i reszty kontuzjowanych. Cel, jakim był powrót do gry i możliwość uczestnictwa na obozie w Abu Zabi tylko ich napędzała, a zatem Niels Frederiksen powinien otrzymać od swoich wcześniej kontuzjowanych graczy wszystko to, co najlepsze w kontekście zaangażowania.

- Człowiek się cieszy na nawet najcięższą pracę, kiedy pozostawał tak długo poza boiskiem, co ja. Chcesz trenować, grać, widzę wyraźne światełko w tunelu i mentalnie czuję się świetnie, bo wiem, że znajduję się na tym ostatnim etapie. Najważniejsze, że nie czuję bólu, to cieszy najmocniej. Teraz kluczową kwestią pozostaje wzmocnienie obszaru, który poddany był operacji i odzyskanie siły - opowiada jeden z nich, Daniel Håkans.

reklama

Piłkarz w rozmowie dla mediów klubowych wspominał, że od grudnia wykonuje ćwiczenia z piłką, co go bardzo cieszy. To zgrupowanie w Abu Zabi będzie o tyle ważne dla Fina, że będzie pracować nad ponownym przyzwyczajeniem się do wymagań treningowych i budowaniu wytrzymałości.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że po tylu miesiącach przerwy będę potrzebował spędzić niezbędną ilość czasu na adaptacji. Nie możesz nagle z niskiego poziomu wskoczyć na najwyższy, więc ten obóz spędzę bardziej na stałym wchodzeniu na kolejne szczebelki. W zależności od tego, czego będzie wymagała sytuacja danego dnia nastawiam się na treningi i indywidualne, i z zespołem - opisuje najbliższe dni autor czterech goli dla swojej reprezentacji.

Rozwiń

Według relacji Adriana Gałuszki nieobecni wcześniej piłkarze bardzo doceniają szansę na pracę z drużyną w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Deklarują oni maksymalne zaangażowanie w grze i gotowość do pracy nawet na najcięższych treningach pod względem intensywności. Coraz lepiej wygląda także sytuacja zdrowotna Alexa Douglasa i Gisliego Thordarsona, którzy wypadli z końcówki pierwszej rundy. Teraz jednak w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rzecznik prasowy Lecha Poznań przekonuje, że ich sytuacja maluje się w jaśniejszych barwach.

Rozwiń

Kontuzjowany lider walczy o jak najszybszy powrót. Jaka jest jego sytuacja?

Kibiców z pewnością ucieszą również postępy w przygotowaniach do powrotu Radosława Murawskiego. Środkowy pomocnik jest szczególnie wyczekiwany przez fanów w związku z problemami, jakie obecnie występują na pozycji "szóstki". Weteran Kolejorza pracuje póki co indywidualnie, ale Adrian Gałuszka informował, że gracz ten trenuje już z piłkami. Celem Murawskiego jest obecnie poprawa wytrzymałości i kondycji, co widać było na filmie z pierwszego dnia obozu na kanale YouTube Lecha Poznań.

Rozwiń

Zdaniem rzecznika prasowego środkowy pomocnik będzie musiał pracować najdłużej nad powrotem do gry, co już wcześniej potwierdzał Niels Frederiksen na spotkaniu z dziennikarzami. Trener przewidywał, że w najlepszym przypadku piłkarz powróci do gry w okolicach lutego. Mimo przedłużającego się powrotu na boisko, od piłkarza na zdjęciach i filmach z obozu w Abu Zabi bije pozytywne nastawienie.

Problemy nie opuszczają Kolejorza. Kolejna nieobecność w kadrze!

Lech jednak już na początku obozu zdołał stracić ważną postać. Chwilowo w treningach nie uczestniczy Antoni Kozubal, co przekazali przedstawiciele klubu w rozmowie przy okazji popołudniowego treningu. Piłkarz, według relacji Adriana Gałuszki, miał przekazać, że nie czuje się najlepiej z powodu gorączki po wieczornym treningu. Po interwencji lekarzy środkowego pomocnika odizolowano, ale po kilku dniach ma wrócić do dyspozycji sztabu szkoleniowego. 

reklama

Kozubal nie jest odosobnionym przypadkiem w kwestii problemów zdrowotnych w Lechu Poznań. Właśnie z powodu choroby z zespołu od początku nie pracuje Sindre Tjelmeland. Jak podkreślał Adrian Gałuszka w trakcie popołudniowej transmisji, to już nie pierwszy raz, kiedy takie sytuacje mają miejsce na zgrupowaniach Kolejorza. Rok temu również część zawodników również została zarażona wirusem.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo