Weteran zostanie na dłużej w Warcie Poznań? "Rozmowy się toczą"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Weteran zostanie na dłużej w Warcie Poznań? "Rozmowy się toczą" - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Dalsza współpraca 34-letniego pomocnika z Wartą pozostaje zagadką

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPrzyszłość Sebastiana Stebleckiego w Warcie Poznań wciąż nie jest przesądzona. Umowa doświadczonego pomocnika obowiązywała do końca czerwca z możliwością prolongaty na kolejny rok. Klub nie poinformował jeszcze o przedłużeniu, a sam piłkarz w ostatnim wywiadzie dla Tomasza Ćwiąkały nie potwierdził pozostania w stolicy Wielkopolski. Obie strony patrzą na tę współpracę optymistycznie, ale porozumienia jeszcze brak.
reklama

Sebastian Steblecki dołączył do Warty Poznań we wrześniu 2025 roku, gdy Zieloni rozpoczęli sezon Betclic 2. Ligi od sześciu kolejek bez zwycięstwa. Od momentu podpisania kontraktu z doświadczonym pomocnikiem zespół niespodziewanie zaczął wygrywać mecz za meczem, a do końca rozgrywek poniósł już tylko dwie porażki, pieczętując awans do Betclic 1. Ligi. Sam zawodnik przyznał, że kiedy prowadził pierwsze rozmowy z trenerem Maciejem Tokarczykiem, nie wierzył, że taki scenariusz jest w ogóle możliwy.

- Gość dzwonił do mnie po pięciu spotkaniach i powiedział mi wprost, że oni celują w miejsca 1–6. Po rozłączeniu się z nim zadzwoniłem do mojego przyjaciela Krzysztofa Danielewicza i powiedziałem mu, że fajny człowiek, który ciekawie to wszystko przedstawił, ale jak usłyszałem, że chce grać o awans... no ambitnie. Zakładałem, że będzie to walka o miejsca 10–12 - wspominał w ostatniej rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.

reklama

W rundzie jesiennej Steblecki najczęściej pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych, jednak wiosną wyrósł na jednego z liderów zespołu. Nie potrzebował opaski kapitana, by kierować grą i brać odpowiedzialność za drużynę. Dołożył także ważne liczby w meczach, w których Warta punktowała, stając się jednym z architektów awansu.

 - Moi bliscy znajomi mówią mi, że to taki „efekt Stebleckiego”. […] Od momentu jak przyszedłem, faktycznie wygrywaliśmy, ale to jest praca wszystkich tych ludzi, którzy wierzyli w ten proces. Nigdy nie wręczę sobie dyplomu za to, że Warta zaczęła wygrywać, bo przyszedł Sebastian Steblecki - podsumował.

reklama

Jest duża szansa na pozostanie Stebleckiego w Warcie. Kluczowe będą warunki kontraktu

Trudno wyobrazić sobie, by Warta Poznań nie skorzystała z możliwości przedłużenia kontraktu z Sebastianem Stebleckim. Doświadczony pomocnik rozpoczął przygotowania do sezonu z zespołem, jednak kwestia nowej umowy wciąż pozostaje otwarta.

34-latek uchylił rąbka tajemnicy ws. negocjacji. Jak przyznał, obie strony są zainteresowane dalszą współpracą, ale kluczową rolę odgrywają kwestie finansowe. Nie chodzi jednak o znaczącą podwyżkę, lecz o docenienie jego wkładu w awans zespołu.

- Rozmowy się toczą jeśli chodzi o moją przyszłość w Warcie. W klubie też chcą żebym został, natomiast piłka to też biznes. To nie tak, że mi się sufit zrzucił na głowę i ja chcę teraz komin płacowy. Naturalne jest jednak to, że wykonujesz dobrą robotę i na wyższym poziomie kręcą się inne pieniądze, a chcesz po prostu tę informację, że dostaniesz coś tam więcej. Nie chodzi o konkretną kwotę, ale docenienie, że wykonałeś pracę i jesteśmy wyżej. To jedyna rzecz, która dla mnie jest podstawą do dalszych rozmów, bo z resztą kwestii to się na pewno dogadamy - przyznał szczerze Steblecki we wspomnianym wywiadzie.

reklama

Doświadczony pomocnik nie ukrywa również, że chciałby ponownie występować w Betclic 1. Lidze. To właśnie na tym poziomie rozegrał najwięcej spotkań w swojej karierze. Ostatni raz występował tam trzy lata temu w barwach Chrobrego Głogów. Później trafił do drugoligowej Polonii Bytom, z którą wywalczył awans, a jednak po zakończeniu sezonu opuścił klub.

Jeśli przedłuży kontrakt z Wartą, stanie przed szansą przekroczenia granicy 200 meczów na zapleczu Ekstraklasy, a to jest dla niego kuszącą opcją.

- Nie idę w tę stronę, że chce coś komuś udowadniać, ale sobie pewnie jeszcze tak. Mam 197 spotkań w pierwszej lidze i dla mnie zagranie tych dwustu byłoby czymś fajnym. Są inne dookoła rzeczy, które mnie napędzały. Finanse nie są dla mnie najważniejsze. Gdybym był gościem, który patrzy wyłącznie na pieniądze, nie zostałbym w Tychach i poszedłbym np. do Miedzi Legnica. Nie będę opowiadał pięknych bajek, że kasa się nie liczy. To też jest wyznacznik tego jak cię szanują i jako wartość wnosisz do zespołu. [...] Natomiast to nie było dla mnie nigdy priorytetowe, by patrzeć czy ja zarobię tu tysiąc, czy dwa tysiące więcej - opowiedział 34-letni weteran.

reklama

Ta historia wydaje się mieć jeszcze niewykorzystany potencjał, ale czy uda się dopisać w niej kolejny rozdział? Najbliższe dni z pewnością odpowiedzą na pytanie, czy Sebastian Steblecki pomoże Zielonym także w nowym sezonie. Do pierwszego meczu ligowego pozostały trzy tygodnie. Warta Poznań w piątek, 24 lipca w meczu wyjazdowym zmierzy się z Polonią Bytom.

Cała rozmowa Sebastiana Stebleckiego z Tomaszem Ćwiąkałą:

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo