Znakomita niedziela w wykonaniu wypożyczonego gracza Lecha
Tymoteusz Gmur zwraca na siebie uwagę fanów Lecha Poznań w tym sezonie już od momentu pierwszego sparingu z Podbrezovą, kiedy to grając jeszcze w barwach macierzystego klubu jako pierwszy wpisał się wtedy na listę strzelców. 18-latek dał sygnał, że rośnie formą i widzimy, że tendencja wzrostowa trwa aż do teraz. W niedzielę 16 sierpnia piłkarz zaliczył kolejny, obiecujący występ dla Stali Mielec.
W nim również udało mu się wyeksponować swoje ofensywne talenty co widzieliśmy chociażby przy jego pierwszym golu, który otworzył wynik całej rywalizacji. Tymoteusz Gmur na listę strzelców wpisał się już w drugiej minucie spotkania! Pomocnik najpierw znakomicie przyjął piłkę po dośrodkowaniu w polu karnym, a następnie ułożył ją sobie na lewej nodze i popisał się celnym "rogalem" na bramkę Polonii Bytom.
Wychowanek Lecha Poznań odnotował w niedzielne popołudnie swoją drugą bramkę w tym sezonie dla Stali Mielec, a przypomnijmy, że do tej pory rozegrał dla niej cztery spotkania w Betclic 1. lidze. Premierowe trafienie zapewnił sobie już w drugim spotkaniu przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała, kiedy to w 37. minucie także otworzył rywalizację.
Mecz przeciwko Polonii Bytom był jednak szczególnie wyjątkowy, bowiem Tymoteusz Gmur po raz pierwszy w tym sezonie oprócz gola przy swoim nazwisku mógł dopisać sobie także asystę. Decydującym podaniem popisał się przy akcji indywidualnej Kamila Cybulskiego - jednej z najjaśniejszych postaci niedzielnego starcia. Były piłkarz Lecha Poznań dał znakomite podanie prostopadłe między liniami na skrzydle i wypuścił swojego kolegę z drużyny, który wykończył akcję jak rasowy napastnik.
Wychowanek Lecha Poznań rozwija skrzydła na wypożyczeniu
O tym, jak dobrze swoją robotę wykonywał Gmur niech świadczy fakt, iż spędził na boisku 90 minut meczu. Zastąpił go dopiero Jakub Małek, a lechita miał wszelkie powody do zadowolenia. Odkąd gra w Stali Mielec ani razu jak dotąd nie zszedł poniżej godziny gry w trakcie spotkania, co może tylko napawać optymizmem w kontekście jego roli i dyspozycji w nowym klubie.
Widać też było jak wiele dla zawodnika znaczy to, by występować na lewym skrzydle w kontekście prezentowania jego największych atutów. Piłkarz w niedzielę miał tam bardzo dużo przestrzeni i maksymalnie z tego korzystał, ciesząc oczy kibiców swoimi dryblingami, pojedynkami czy dośrodkowaniami. Na listę strzelców mógł wpisać się już w 20. minucie, ale piłka poleciała minimalnie nad poprzeczką.
Mecz Polonią Bytom wbrew pozorom nie był łatwy dla zawodnika, bowiem rywale dyktowali na tyle trudne warunki, że wychowanek Lecha Poznań często musiał sprawdzać się grając jako obrońca w bloku defensywnym. Ze swoich obowiązków wywiązywał się jednak bez większych zarzutów, kryjąc wysoko, sprawdzając się w pressingu i podczas kontrolowania przestrzeni wokół siebie. To już nie pierwsza taka sytuacja, a zatem można stwierdzić, że wypożyczenie do Stali rozwija go także w innych aspektach piłkarskich.
Jeszcze niedawno trener Damian Skiba komplementował dojrzałość piłkarską swojego zawodnika i podkreślał, że jego podopieczny ma skłonność do błyskawicznego wyciągania właściwych wniosków po popełnionych błędach. Opiekun Stali Mielec jest przekonany, że Gmur nie tylko jest w stanie rywalizować o swoje miejsce w Lechu Poznań, ale też ma zadatki na topowego piłkarza PKO BP Ekstraklasy.
Komentarze (0)