Zabraknie kilku nazwisk w Lechu. Ci piłkarze powalczą w Radomiu o mistrzostwo Polski

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zabraknie kilku nazwisk w Lechu. Ci piłkarze powalczą w Radomiu o mistrzostwo Polski - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Lech zagra w Radomiu w dość okrojonym składzie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań do rywalizacji z Radomiakiem Radom podejdzie osłabiony brakiem kilku kluczowych zawodników. Największe kłopoty dotyczą linii obrony. Tutaj pole manewru jest dość wąskie i wiadomo już, kto pojawi się w sobotę w wyjściowym składzie.
reklama

Lech Poznań już w najbliższym spotkaniu może zapewnić sobie obronę mistrzowskiego tytułu i zamknąć sezon Ekstraklasy na kolejkę przed końcem. Sprawa wydaje się prosta - wystarczy wygrać z Radomiakiem Radom. Tyle, że to wcale nie będzie łatwe zadanie. Tym bardziej, że Kolejorz ma pewne problemy z grą w Radomiu i od momentu powrotu "Zielonych" do elity, jeszcze tam nie wygrał. Dodatkowo rusza po trofeum w osłabieniu, a szczególnie może martwić sytuacja w defensywie.

reklama

Istotne ubytki w defensywie. Niels Frederiksen musi zagrać wszystkim, co posiada

Nie jest tajemnicą, jak będzie wyglądała linia obrony w sobotnim meczu. Na prawej obronie wystąpi Joel Pereira, który w ostatnich tygodniach błyszczy formą i grzechem byłoby go w ogóle posadzić na ławce. Ale gdyby trener uparł się na takie rozwiązanie, wyjątkowo nie miałby kim go zastąpić. Robert Gumny z powodu nadmiaru żółtych kartek do Radomia się nie wybiera.

Środek obrony utworzy para Wojciech Mońka - Mateusz Skrzypczak. Poza tą dwójką zdrowy jest tylko Hubert Janyszka, którego trener włączy do kadry meczowej. Antonio Milić w ostatnich dniach wypadł z powodu kontuzji i sezon już się dla niego zakończył. Dla Alexa Douglasa skończył się z kolei już kilka tygodni temu.

reklama

Na lewej obronie także bez zmian - Michał Gurgul to jedyna opcja trenera na nadchodzące spotkanie. Niels Frederiksen w czwartkowy poranek poinformował, że Joao Moutinho też nie jest jeszcze gotowy. Portugalczyka zabrakło w dwóch poprzednich spotkaniach z Motorem Lublin i Arką Gdynia.

Brak nowych problemów w ataku. Środek pola wygląda komfortowo

Najbardziej brakującym elementem składu będzie oczywiście Ali Gholizadeh. Irańczyk przez wiele miesięcy nie pomoże Lechowi na boisku, ale najważniejsze, że mecz w Lublinie nie był jego ostatnim w niebiesko-białych barwach. Nowe urazy w drużynie się nie pojawiły, a zatem jedynym kłopotem Lecha w ofensywie pozostaje skuteczność z ostatniego spotkania.

Największy komfort trener Frederiksen będzie miał przy zestawieniu środka pola. Jedynym nieobecnym graczem wciąż jest Gisli Thordarson, który powoli wchodzi do treningów z zespołem. Do dyspozycji trenera pozostają Timothy Ouma, Antoni Kozubal, Filip Jagiełło, czy Pablo Rodriguez. Do wejścia z ławki gotowy będzie też Radosław Murawski

reklama

Dwójka skrzydłowych musi zachować ostrożność, jeśli chce jeszcze wystąpić w ostatnim meczu sezonu przy Bułgarskiej. Luis Palma i Taofeek Ismaheel to piłkarze zagrożeni pauzą za kartki - obaj mają po trzy napomnienia na swoim koncie.

Oczy całego środowiska piłkarskiego w Polsce będą skierowane w sobotni wieczór na stadion w Radomiu. Początek meczu zaplanowano na godz. 20:15, zaś po upływie nieco ponad 90 minut dowiemy się, czy przy Bułgarskiej będzie trzeba drżeć o końcowy rezultat, czy pozostanie już tylko świętowanie.

Oczekiwana kadra na spotkanie z Radomiakiem Radom:

Bartosz Mrozek, Plamen Andreev, Mateusz Pruchniewski - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka, Hubert Janyszka, Michał Gurgul - Timothy Ouma, Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez, Filip Jagiełło, Radosław Murawski, Taofeek Ismaheel, Luis Palma, Patrik Walemark, Daniel Hakans, Leo Bengtsson - Mikael Ishak, Yannick Agnero

reklama

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo