Olimpijska forma wychowanka Kolejorza. Kolejka o jego usługi robi się coraz dłuższa
Forma Wojciecha Mońki w ostatnich miesiącach zachwyca kibiców Kolejorza i coraz głośniej w przestrzeni publicznej mówi się także o zainteresowaniu klubów z czołowych lig europejskich. 19-letni wychowanek Lecha Poznań jest obecnie na ustach wszystkich, a nachwalić się go nie mogą także osoby z jego otoczenia. W jednym z ostatnich wywiadów Joel Pereira wspominał, że młody piłkarz zupełnie nie gra jak na swój wiek, przypominając na boisku co najmniej 25-letniego gracz o bogatym doświadczeniu. Przypomnijmy tylko, że Mońka w pierwszym składzie Lecha debiutował ledwie rok temu w wiosennym starciu z Legią Warszawa przy Łazienkowskiej, zaliczając rewelacyjne wejście do drużyny! Tamten mecz w dużej mierze zdecydował o mistrzowie, a młody piłkarz był tam jednym z najbardziej stabilnych punktów swojej ekipy.
W tym sezonie piłkarz na nowo mocno walczył o to, żeby zapewnić sobie miejsce w wyjściowej jedenastce po tym, gdy Kolejorz latem zdecydował się sprowadzić na Bułgarską innego ze swoich wychowanków - Mateusza Skrzypczaka. Cierpliwość Mońki popłaciła pod koniec jesieni, kiedy to Niels Frederiksen ugiął się pod presją otoczenia i na dłużej zaufał młodemu piłkarzowi. Ten raz jeszcze dobitnie udowodnił mu swoją wartość na boisku. Wychowanek Kolejorza cechował się nieomylnością w swoich występach, wnosząc do pierwszej linii tak potrzebny spokój, opanowanie i koncentrację. Ponadto znakomicie radził sobie z piłką, wyprowadzając ataki od tyłu zgodnie z filozofią swojego szkoleniowca.
Jego praca przyniosła Kolejorzowi od 23 listopada trzy czyste konta w Ekstraklasie, dwa w Lidze Konferencji oraz jedno w Pucharze Polski. Młody piłkarz stał się nieusuwalną, pierwszoplanową postacią w jednym z najlepszych zespołów najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju. Dość powiedzieć, że niedawno Ekstraklasa uhonorowała jego osiągnięcia przyznając mu tytuł najlepszego młodzieżowca miesiąca. Było to dla niego debiutanckie wyróżnienie w tych rozgrywkach.
Piłkarz zachwyca, ale selekcjonerzy ostrożnie podchodzą do tematu
Uniwersalność nieprzeciętnych umiejętności Mońki na każdym polu, komplementy od trenera Frederiksena czy liderów mistrza Polski najwyraźniej jednak nie przekonały selekcjonerów kadr seniorskich, aby zaufać wybijającemu się piłkarzowi. Zawodnik Kolejorza podczas wiosennych zmagań reprezentacji Polski pozostanie w kadrze U-19, w której występował już w listopadzie. Z nim na pokładzie Polacy wygrali mecze eliminacyjne mistrzostw Europy z Mołdawią oraz Bośnią i Hercegowiną, przegrywając w swojej grupie jedynie z Włochami.
W trakcie wiosennych zmagań będą ich czekać jeszcze trudniejsi rywale tacy jak Portugalia, Anglia, Serbia czy Szkocja. Nic dziwnego, że selekcjoner Łukasz Sosin chciałby mieć po swojej stronie kapitalnego gracza Lecha Poznań. Jednakże poziom, jaki w ostatnim czasie prezentuje Wojciech Mońka stawia go pod pewnymi względami zdecydowanie wyżej od jego równieśników w reprezentacji. Nawet mimo tego, że w zespole U-19 zadebiutował ledwie rok temu i uzbierał w nim 10 spotkań.
Kibice Lecha Poznań mieli pełne prawo liczyć na to, że zawodnik znajdzie się przynajmniej w kadrze U-21 prowadzonej przez Jerzego Brzęczka. Tym bardziej, że zespół byłego szkoleniowca Wisły Płock spisał się rewelacyjnie jesienią, odnotowując komplet sześciu zwycięstw ze wszystkimi rywalami. Wśród nich były młodzieżowe ekipy Włoch, Szwecji, Armenii czy Macedonii. Sytuacja Polaków jest bardzo komfortowa na wiosnę, ale nawet to nie wystarcza do tego, by utalentowany Mońka nabrał w najbliższym czasie doświadczenia na wyższym poziomie reprezentacyjnym.
Reprezentacja Polski U-21 jako lider ma w tym momencie aż dziewięć oczek przewagi nad trzecim miejscem, które nie daje już awansu. Najbliżsi rywale, z którymi zawalczą podopieczni trenera Brzęczka to: Armenia, Czarnogóra, Włochy i Szwecja. Nie ma wątpliwości, że Wojciech Mońka po starciach w Lidze Konferencji jako jeden z filarów swojej drużyny w defensywie, sprawdziłby się przeciwko takim przeciwnikom. Szczególnie, że formację obronną tworzą między innymi gracze Wisły Kraków, Piasta Gliwice czy też... Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Argumentem świadczącym o słuszności powołania Mońki jest też dobra współpraca z innymi liderami reprezentacji U-21 - Michałem Gurgulem (kapitanem) oraz Antonim Kozubalem.
Wspomnijmy też, że w reprezentacji Polski pod batutą Jerzego Brzęczka jesienią grali już młodsi zawodnicy od stopera Lecha Poznań. Wśród nich znajdował się chociażby 17-letni Oskar Pietuszewski (będący jednym z faworytów do gry w seniorskiej kadrze) oraz 18-letni Kacper Potulski. Rocznikowo, w tym samym wieku, co Mońka są ponadto: Faberski, Kuziemka czy Reguła. Wydaje się zatem, że argument wieku piłkarza nie mógł być decydujący w kwestii braku powołania do kadry U-21. Faktem jest jednak to, że formacja defensywna reprezentacji Polski składa się na ogół z graczy na poziomie 20. roku życia.
Komentarze (0)