Na drodze Warty stanął jakościowy przeciwnik. Walczy o wejście do Ekstraklasy
Niedzielnym rywalem Warty Poznań była ekipa Chrobrego Głogów. W poprzednim sezonie rywalizowała ona głównie o to, aby utrzymać się w Betclic 1. lidze i ten cel ostatecznie zrealizowała. Zajęła 13. miejsce i przyczyniła się do strącenia Zielonych na trzeci szczebel rozgrywkowy po zwycięstwie 2:1 na własnym terenie. Jednak w tym sezonie podopieczni Łukasza Becelli mierzą już znacznie wyżej, bowiem zakończyli oni poprzednią rundę tuż za podium na czwartej pozycji.Chrobry, po nieprzekonującym sezonie, niespodziewanie stał się jednym z głównych kandydatów do awansu. Od drugiej w tabeli Polonii Bytom, która jest beniaminkiem tegorocznych rozgrywek, dzielą ją zaledwie trzy oczka. Dla Warty Poznań starcie z tą ekipą mogło być z pewnością dobrą okazją do sprawdzenia umiejętności w ataku. Chrobry Głogów stracił w tym sezonie ligowym zaledwie 18 goli, co jest drugim najlepszym wynikiem na jego szczeblu rozgrywkowym. Lepiej w tym aspekcie spisuje się tylko Wisła Kraków, mająca trzy stracone bramki mniej.
Warta zaczęła przekonująco, ale to za mało na Chrobrego
Warta mimo wszystko podeszła do tej rywalizacji bez żadnych kompleksów i już w 16. minucie wyszła na prowadzenie po trafieniu Kamila Kumocha. Lider Zielonych przerwał tym samym rewelacyjną serię Filipa Walusia, który przez trzy sparingi z rzędu otwierał rywalizację swoimi golami. Środkowy pomocnik Warty Poznań pokonał golkipera Chrobrego Głogów mocnym strzałem z dystansu.Niespełna dziesięć minut później było już 2:0, a tym razem na listę strzelców wpisał się Michał Smoczyński, który wykorzystał dośrodkowanie Kacpra Rycherta. Choć najpierw interweniował obrońca, ostatecznie to napastnik Warty Poznań okazał się najskuteczniejszy w swoich poczynaniach. Tym samym po meczu przerwy od strzelania znów wpisał się do protokołu.
Zespół Chrobrego nie pozostał jednak dłużny swoim rywalom i odpowiedział na ich trafienia tuż po przerwie. W 50. minucie gospodarze złapali kontakt, ale Marcel Zylla nie pozwolił im na powrót do meczu, zwiększając przewagę swojej drużyny na 3:1 po strzale z szesnastego metra. Czołowa ekipa pierwszej ligi, mimo trudności się nie poddawała i już po zaledwie 120 sekundach od tamtego wydarzenia zmniejszyła stratę do jednego gola.
Ostatecznie Chrobry Głogów dopiął swego, bowiem po dwóch bramkach kontaktowych w końcu doprowadził do wyrównania na 3:3 w 83. minucie spotkania. Warta Poznań musiała zatem po raz pierwszy w trakcie obecnego, zimowego okresu przygotowawczego zadowolić się innym rezultatem niż zwycięstwo. Przed Zielonymi stoją jeszcze dwa wyzwania: za sześć dni powalczą z rezerwami Legii Warszawa, a na koniec 13 lutego czeka ich starcie z trzecioligową Elaną Toruń.
Przypomnijmy, że do gry w Betclic 2. lidze warciarze wrócą 21 lutego, rozpoczynając nowy rok od pojedynku na własnym terenie ze Świtem Szczecin.
Chrobry Głogów - Warta Poznań 3:3 (0:2)
Bramki: Kumoch 16., Smoczyński 25., Zylla 56. - Warta - Lewkot 50., Nowakowski 58., 83. - Chrobry
Warta (pierwsza połowa): Przybylak - Avdieiev, Wojcinowicz, Kwiatkowski, Rychert, Kumoch, Dziedzic, Kornobis, Waluś, Smoczyński, Szymanek.
Warta (druga połowa): Kosiorek - Michalski, Jakubowski, Lepczyński, Rychert, Kornobis, Niedzielski, Steblecki, Zylla, Tonder, Stanek.
Komentarze (0)