Enea WKS Grunwald Poznań z przekonującym zwycięstwem przed własną publicznością

Opublikowano:
Autor:

Enea WKS Grunwald Poznań z przekonującym zwycięstwem przed własną publicznością - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: Enea WKS Grunwald Poznań z dziewiątym zwycięstwem w tym sezonie Ligi Centralnej

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka ręcznaSzczypiorniści Enea WKS-u Grunwald w sobotni wieczór zagrali znakomite spotkanie przeciwko AZS-owi UW Warszawa. Gospodarze zwyciężyli 38:25, nie pozostawiając rywalowi żadnych złudzeń. Efektowna wygrana nie poprawiła sytuacji Poznaniaków w tabeli, ale podopieczni trenera Michała Tórza wciąż gonią za czołówką Ligi Centralnej.
reklama

Gospodarze nie pozostawiali wątpliwości, kto jest faworytem do zwycięstwa

Już pierwsze minuty spotkania ułożyły się udanie dla zawodników Enea WKS-u Grunwald. Rywale tuż po rozpoczęciu gry popełnili pierwsze błędy, które pozwoliły Mikołajowi Płoskiemu na otwarcie wyniku. Chwilę później bardzo efektownym uderzeniem popisał się Dawid Krzywicki i gospodarze mieli spokojną dwubramkową przewagę. Poznaniacy w powolnym tempie kontrolowali przebieg meczu, zaś w szeregach AZS-u UW Warszawa wkradało się sporo nerwowości.

Po około 14 minutach trener przyjezdnych poprosił o pierwszą przerwę przy stanie 8:4 dla WKS-u Grunwald. Tamten moment był przełomowy dla zawodników z Warszawy, którzy rozpoczęli pogoń za wynikiem i skuteczne odrabianie strat. Gospodarzom nie pomógł w bramce Filip Tarko, który zaliczył kilka nieudanych interwencji i momentami zbyt łatwo pozwalał się zaskoczyć rywalom, w szczególności Filipowi Węgielewskiemu

reklama

Podopieczni trenera Michała Tórza nie dopuścili jednak gości do wyrównania, a w końcówce pierwszej połowy pokazali dużą klasę, bo potrafili utrzymywać się przy piłce i bronić ataki AZS-u nawet grając w podwójnym osłabieniu ze względu na dwuminutowe kary.

Ozdobą pierwszej części meczu był gol zdobyty z rzutu wolnego przez Jacka Fajfera. Sędzia pozwolił na stały fragment gry już po syrenie oznaczającej zejście na przerwę. 20-letni zawodnik WKS-u mając przed sobą mur ustawiony ze wszystkich zawodników na parkiecie, zdołał w fenomenalny sposób rzucić tuż przy słupku bramki AZS-u UW Warszawa.

Całkowita dominacja WKS-u Grunwald w drugiej połowie

Po zmianie stron szczypiorniści Enea WKS-u Grunwald wrzucili wyższy bieg, a w ich akcjach pojawiło się jeszcze więcej dynamiki. Tempo gry okazało się już za wysokie dla przyjezdnych, a przewaga gospodarzy urastała z każdą kolejną minutą. Poznaniacy prowadzili w pewnym momencie siedmioma, po chwili ośmioma, a po kilku minutach już dwunastoma bramkami, zbliżając się do dziewiątego zwycięstwa w tym sezonie.

reklama

Dziesięć minut przed końcem boisko przedwcześnie musiał opuścić Mikołaj Płoski. Zawodnik o własnych siłach trafił do ławki rezerwowych, a jego uraz nie powinien w żaden sposób wykluczyć go z udziału w kolejnych spotkaniach. 

Ostatecznie gospodarze zwyciężyli w bardzo przekonującym stylu 38:25. Enea WKS Grunwald Poznań wciąż zajmuje wysokie 5. miejsce w tabeli Ligi Centralnej i utrzymuje punktowy dystans do czołówki.

Enea WKS Grunwald Poznań - AZS UW Warszawa 38:25 (16:13, 22:12)

 

Bramki: Jacek Fajfer 7, Dawid Krzywicki 6, Mikołaj Płoski 6, Kacper Siejek 5, Antoni Wagner 4, Jakub Bujnowski 3, Wiktor Mejza 3, Filip Stachowiak 3, Mikołaj Skórka 1

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo