reklama

Tor Poznań najcichszy w Europie?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Szwajkowski

Tor Poznań najcichszy w Europie? - Zdjęcie główne

foto Tomasz Szwajkowski

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sporty motorowe Jeszcze kilka tygodni przed majowym startem sezonu wyścigowego na Torze Poznań wśród osób związanych ze sportami motorowymi w Polsce mówiono o czarnych chmurach zbierających się nad obiektem. To jedyny tak duży, homologowany tor wyścigowy w kraju, który dla zdecydowanej większości kierowców i motocyklistów jest centrum ich całorocznej aktywności. Sezon wystartował bez przeszkód, ale sprawa cały czas rozgrywa się w przestrzeni prawnej, o czym informuje członek zarządu Automobilklubu Wielkopolski.
reklama

Powodem kłopotów poznańskiego automotodromu miały by być wygórowane limity głośności, nałożone przez Urząd Miasta. To temat, który już niemal od dekady cyklicznie powraca wśród dyskusji fanów i zawodników sportu motorowego w Polsce. Od 2014 roku media zaczęły raportować o badaniach hałasu emitowanego do środowiska przez Tor Poznań, które na zlecenie Miasta wykonywał Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (WIOŚ). W obronie toru wypowiadał się z kolei zarząd Automobilklubu, zawodnicy oraz sympatycy dyscyplin. Na nieaktywnym już Facebookowym profilu "Przeciwni likwidacji Toru Poznań" do dziś zebrało się przeszło 17 tysięcy obserwujących.

Choć od tego czasu na Torze Poznań pojawiły się m.in. wały ziemi oraz ekrany akustyczne od strony Przeźmierowa (wokół ostatniego zakrętu i prostej startowej), czy podwyższenia trybun naturalnych od strony ul. Bukowskiej, to prawdziwym punktem zapalnym dla sprawy było pamiętne zamknięcie imprezy motoryzacyjnej GT Polonia w trakcie jej trwania w 2018 roku z powodu przekroczonych norm głośności, które zapisało się czarnymi zgłoskami w historii toru. Od tamtej pory niepewności dotyczących przyszłości obiektu zaczęło pojawiać się więcej.

Tor "był, jest, i będzie"

W tym roku nadal nie milkną echa odwołania rundy Mistrzostw Europy ciężarówek, które miały pojechać w tym roku na Torze Poznań, o czym informowaliśmy w Sportowym Poznaniu w marcu. Powodem miały być bliżej nieokreślone kwestie infrastruktury. To spowodowało, że podczas pierwszej rundy Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski, rozgrywanej w połowie maja, wielu zadawało sobie pytania o przyszłość toru. Automobilklub Wielkopolski zaznacza jednak bardzo jasno: jest wielka chęć by organizować jak największe wydarzenia, o czym zapewnia Sebastian Urbaniak, członek zarządu Automobilklubu Wielkopolski.

Dostaję całą masę maili, informacji, pytań o tor i jego przyszłość. Moim zdaniem, tor był, jest i będzie, tylko trzeba rozwiązać problemy infrastrukturalne. To bardzo techniczny tor, co potwierdzili koledzy z "ciężarówek", którzy na pewno do nas wrócą. Mogę obiecać, że jako dyrektor wyścigowy, na pewno chcę, aby wyścigi ciężarówek się odbywały. Co możemy w tej sprawie zrobić? Zapraszać kibiców by wspierali nas w rozwijaniu infrastruktury.

– powiedział Urbaniak.

Najcichszy tor w Europie?

Liczne zmiany w infrastrukturze okalającej Tor Poznań w ostatnich latach, takie jak budowa toru rallycrossowego, nowe centrum wyścigowe, czy udogodnienia wokół paddocku, dają nadzieję odnośnie dalszego rozwoju poznańskiego automotodromu, dla którego, wedle spekulacji, nadal największym zagrożeniem są wymagania pod kątem emitowanego hałasu. Jak wskazuje Urbaniak, kluczowy jest nie sam hałas, ale sposób jego pomiaru.

Miejsca, w których mierzona jest głośność nie są odpowiednio sparametryzowane jeżeli chodzi o włodarzy tutejszych ulic i miast. Myślę, że nasi sąsiedzi, całe Przeźmierowo, też żyje tymi wyścigami, i korzysta na tym, że mamy tutaj Mistrzostwa Polski i Europy. (...) Motorsport nie jest najcichszym sportem, ale to arena sportów wyczynowych, która wymaga specjalnej opieki. Nasze ruchy zostały wykonane, czekamy na odpowiedź i nowe definicje tego co mamy w pobliżu.

Jak się okazuje, aktualny limit głośności dla Toru Poznań, wynoszący 96 decybeli, to limit tak niski, że poznański tor wybija się pod tym względem w całej Europie. O ile istnieją tory o wyjątkowo niskich limitach, jak brytyjski Thruxton z 90 decybelami, kluczowa jest nie kwestia samej liczby decybeli, a sposób ich pomiaru, oraz możliwość istnienia odstępstw w określonych dniach roku. Jak wskazuje Urbaniak, to w tej sprawie Tor Poznań napotyka na największą ścianę.

W zeszłym sezonie to był najcichszy tor w Europie jeśli chodzi o wymagania. Przykładowo, tor Silverstone [organizujący Grand Prix Formuły 1 czy MotoGP - red.] ma swój poziom głośności liczony jako średnia roczna, więc poza sezonem jest tam ciszej, i my też nie jesteśmy głośni 24 godziny na dobę.

– skwitował Urbaniak.

Na razie nic nie wskazuje, by najbliższe wydarzenia w kalendarzu toru miały się nie odbyć. Najbliższą okazją do zobaczenia wyścigów na Torze Poznań będą Wyścigowe Motocyklowe Mistrzostwa Polski w dniach 7-9 czerwca. Z kolei fani samochodów w dniach 21-23 czerwca, będą mogli cieszyć się mistrzostwami Europy Centralnej FIA CEZ, z ciekawą, międzynarodową obsadą i mocnymi autami GT3.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama