reklama

Kontrowersje wokół rozstania z Mateuszem Gamrotem. Chodzi o kwestię rozliczeń z klubem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kontrowersje wokół rozstania z Mateuszem Gamrotem. Chodzi o kwestię rozliczeń z klubem - Zdjęcie główne
Autor: www.mgamrot.pl | Opis: Nie milkną echa po rozstaniu Gamrota z Czerwonym Smokiem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Sporty walkiMateusz Gamrot nie jest już zawodnikiem Czerwonego Smoka. 35-latek jako pierwszy przekazał tę informację w mediach społecznościowych, a klub przedstawił także swoje oświadczenie. Głos postanowił zabrać dodatkowo Bartosz Jezierski - główny trener poznańskiego klubu, który rzucił nowe światło na sprawę.
reklama

Mateusz Gamrot podzielił się informacją o rozstaniu z Czerwonym Smokiem tuż przed swoim wylotem do Miami, gdzie będzie przygotowywał się do kolejnej walki w UFC pod okiem trenerów American Top Team. "Gamer" wspomniał o tym, że pożegnanie wyszło z inicjatywy poznańskiego klubu.

- Delikatnie rzecz ujmując, wczoraj dostałem wypowiedzenie z klubu. Tak więc nie jestem już zawodnikiem Czerwonego Smoka. Nie z mojej decyzji. Z decyzji trenera - powiedział krótko zawodnik w materiale opublikowanym na Instagramie

Klub przedstawił sytuację z drugiej strony. To Mateusz Gamrot podjął decyzję o odejściu

Czerwony Smok Poznań jeszcze tego samego dnia opublikował oświadczenie, w którym zaprzeczył temu, co powiedział Gamrot.

reklama

- W związku z licznymi zapytaniami, potwierdzamy, że po latach wspólnej drogi, współpraca pomiędzy klubem Czerwony Smok, a zawodnikiem Mateuszem Gamrotem dobiegła końca. Jednocześnie chcemy podkreślić, że nie doszło do usunięcia zawodnika z klubu. Decyzja o zakończeniu współpracy została podjęta przez samego zawodnika i była związana z brakiem możliwości osiągnięcia porozumienia w aspektach dotyczących dalszej współpracy. Jednocześnie chcielibyśmy podziękować Mateuszowi za minione lata współpracy i wkład wniesiony w działalność klubu. Niezależnie od okoliczności rozstania życzymy powodzenia oraz dalszych sukcesów - czytamy w treści oświadczenia.

Można było odczuć, że do rozstania nie doszło w przyjaznych stosunkach. Przypomnijmy, że "Gamer" w kontrowersyjnych okolicznościach lata temu pożegnał się także z Ankosem, w którym stawiał swoje pierwsze poważne kroki w KSW. Z Czerwonym Smokiem był z kolei związany przez blisko dekadę.

reklama

Kwestie finansowe powodem zakończenia współpracy

Bartosz Jezierski postanowił odnieść się do sprawy jeszcze szerzej, przedstawiając, jak przebiegała przytaczana sytuacja. Obaj panowie spotkali się w klubie przed wylotem "Gamera" do Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z zawodnikiem trener postawił mu dwa warunki.

Pierwszy dotyczył przeprosin za brak szacunku oraz poziom konwersacji, gdy w klubie nagrywano spot reklamowy z udziałem Mateusza Gamrota, a to utrudniło pracę klubu. Wielu zawodników, rodziców z dziećmi nie mogło skorzystać z sali i wypraszano ich bez zgody trenera. "Gamer" za swoje zachowanie przeprosił.

Drugi warunek dotyczył rozliczeń finansowych z tytułu każdej walki pod egidą Czerwonego Smoka. Trener Jezierski zaproponował zawodnikowi konkretne wymagania ze strony klubu.

reklama

- Była to twarda propozycja z mojej strony, ostateczna. Minimum 5% z rozliczeń z każdej walki. Oczywiście dzielona na wszystkich trenerów, bo tak zawsze robimy. Zresztą uważam, że to nie jest uczciwa kwota w stosunku do innych zawodników. Niemniej jednak byliśmy tutaj zgodni z trenerami, aby się pochylić nad tym przypadkiem, a nie po prostu jak to wcześniej miało miejsce 1% i mniej - powiedział trener w swoim nagraniu opublikowanym w sieci

Kwestia pieniędzy stała się kością niezgody pomiędzy obiema stronami. Czerwony Smok przedstawił Gamrotowi, jak wyglądała jego droga i do jakich zarobków potrafił dojść, a ile z tego otrzymywał klub. Rozmowa o finansach nie trwała jednak długo, bo "Gamer" miał już w głowie swoją decyzję.

reklama

- Nie przystał na ten warunek 5 proc. i powiedział, że w takim razie kończymy współpracę. W ten sposób ją zakończyliśmy, podaliśmy sobie rękę i Mateusz opuścił klub. Nie było to w żaden sposób zdalnie zrobione. Rozliczenia to była chwila rozmowy. Generalnie zaproponowałem Mateuszowi też, że może przemyśleć tę sytuację przez czas przygotowań w ATT, ale nie chciał skorzystać z mojej propozycji. Był przekonany, że nie chce współpracować już na takim poziomie rozliczeń - przekazał dodatkowo trener.

Po stronie klubu nie ma złej krwi, choć okoliczności są dość kontrowersyjne. Bartosz Jezierski zaznaczył jeszcze, że propozycja umowy nie jest żadną zachłannością z ich strony.

- Tutaj od razu uciszam głosy wszystkich, którzy twierdzą, że chłopak zaczął zarabiać i nagle chcemy się przyklejać do jego pieniędzy. Absolutnie nie. Po naszej stronie zawsze była pasja, co zresztą pokazuje nasze zachowanie w związku z tym rozliczeniem akurat. No i tyle w tej kwestii - podkreślił.

Mateusz Gamrot nie odniósł się jeszcze do obszernej wypowiedzi szkoleniowca. Aktualnie przebywa na Florydzie, gdzie trenuje przed ewentualną rywalizacją w klatce. Coraz więcej mówi się o jego występie w walce wieczoru na gali UFC. Najbliższa gala bez ogłoszonego main-eventu jest zaplanowana już na 18 lipca w Oklahomie. Ostatni pojedynek stoczył w kwietniu z Estebanem Ribovicsem, poddając Argentyńczyka w drugiej rundzie.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo