Deszcz sprawił, że organizatorzy musieli przerwać niedzielne mecze i dokonać kilku przesunięć w terminarzu. Warunki atmosferyczne nie pozwoliły dokończyć m.in. spotkania Alana Ważnego, który w pierwszej rundzie trafił na dość nieprzewidywalnego Denisa Jewsiejewa. Zapowiadano trudne starcie dla Polaka, ale ten w chwili przerwania meczu prowadził już 6:3, 1:0.
W poniedziałek nic nie stanęło już na przeszkodzie, by panowie wrócili na kort, a jak się okazało, była to krótka partia. Ważny wygrał pięć gemów i potrzebował do tego zaledwie 20 minut. Kolejne spotkanie było już tym finałowym, gdyż eliminacje są dwustopniowe.
Polak przebrnął eliminacje Enea Poznań Open
Już po niedzielnych zmaganiach było wiadomo, że w przypadku awansu Ważnego, dojdzie do kolizji w drabince między polskimi tenisistami. Na 19-letniego Rzeszowianina czekał bowiem aktualny mistrz Polski i jego bardzo dobry znajomy, Karol Filar. Ich pojedynek zapowiadał się zatem emocjonująco, tym bardziej, że pozostali Polacy: Filip Pieczonka, Aleksander Błuś i Jan Sadzik pożegnali się z eliminacjami po pierwszych spotkaniach. Ten mecz miał zatem wyłonić jedynego przedstawiciela naszego kraju, który dołączy do drabinki głównej poprzez kwalifikacje.
Spotkanie rozpoczęło się dużo lepiej dla Ważnego, który dwukrotnie przełamał swojego rywala i szybko wyszedł na prowadzenie 4:0. Uważnie kontrolował grę, nie popełniał błędów i to wystarczyło, by wykorzystując swoje serwisy, doprowadzić do wygrania pierwszego seta. Filar był w stanie odkuć się jedynie dwoma gemami.
W drugiej partii częściej do głosu zaczął dochodzić Filar, który trzema wygranymi gemami z rzędu wysoko podniósł poprzeczkę swojemu młodszemu koledze. Ważny wytrzymał ten moment, zaryzykował i wrócił do tego, co przyniosło mu korzyści w pierwszym secie. 19-letni tenisista wyrównał do stanu 5:5, przełamał rywala, a na koniec dołożył cennego gema w drodze do finału eliminacji.
W poprzedniej edycji Alan Ważny miał już okazję wystąpić w turnieju głównym. Wtedy po bardzo zaciętym, trzysetowym pojedynku przegrał już w I rundzie z Sumitem Nagalem z Indii.
- Bardzo dobrze mi się gra na kortach w Parku Tenisowym Olimpia. Już w tamtym roku mogłem wygrać, gdybym wykorzystał swoje szanse, ale krok po kroku. Teraz mam kolejną szansę i spróbuję ją wykorzystać - mówił po meczu młody tenisista.
Równocześnie z finałami eliminacjami rozpoczęły się już zmagania w turnieju głównym. Tam oprócz Alan Ważnego będzie można zobaczyć na korcie Maksa Kaśnikowskiego, Tomasz Berkietę i Daniela Michalskiego.
Drabinka Enea Poznań Open 2026:
fot. Enea Poznań Open
Komentarze (0)