W kwalifikacjach wystartuje 24 uczestników, którzy powalczą o sześć miejsc w głównej drabince tegorocznego Enea Poznań Open. Każdy z zawodników ma zatem do postawienia dwa kroki przed dołączeniem do turniejowej elity. Rywalizacja zapowiada się bardzo ciekawie, bo już obsada eliminacyjna jest naprawdę mocna.
Silna konkurencja już na etapie eliminacji
Na pewno ciekawym nazwiskiem na liście jest 18-letni Maxim Mrva, który jeszcze w marcu wskakiwał do trzeciej setki światowego rankingu. Czeski talent jest bardzo aktywny w grze pojedynczej oraz deblu. Ma za sobą całkiem udany turniej w rodzinnym Prostejovie, gdzie w pierwszej rundzie pokonał Dalibora Svrcinę, ubiegłorocznego finalistę Enea Poznań Open i aktualnie rozstawionego z "trójką" zawodnika w turnieju głównym. Mrva w tym samym challengerze brał także udział w rywalizacji par, a tam musiał uznać wyższość duetu Karol Drzewiecki - Karol Matuszewski. Na początek eliminacji w stolicy Wielkopolski zagra z Janem Sadzikiem.
Wśród rozstawionych tenisistów w eliminacjach, warto zwrócić też uwagę na Jonasa Forejtka. Czech zajmuje aktualnie 314. pozycję w rankingu ATP, ale potrafił już ocierać się o drugą setkę zestawienia. Na swoim koncie ma m.in. zwycięstwo w juniorskich US Open oraz dwa juniorskie tytuły wielkoszlemowe w grze podwójnej: Australian Open i Wimbledon. Co ciekawe, w jednym z nich triumfował ze wspomnianym już Svrciną. Wiemy już, że eliminacje w Poznaniu rozpocznie z... reprezentantem Polski, o którym wcześniej nie słyszeliśmy w kontekście gry w eliminacjach.
Biało-Czerwoni w walce o awans do turnieju głównego
Mowa o Karolu Filarze. Rzeszowianin w ostatnich latach święci triumfy - w 2024 roku został halowym mistrzem Polski, a w 2025 roku zwyciężył w Narodowych Mistrzostwach Polski w grze pojedynczej. W lutym bieżącego roku zadebiutował w reprezentacji w rozgrywkach Pucharu Davisa, gdy Polacy rywalizowali z Egiptem. Filar wygrał swój mecz z Faresem Zakarią 6:2, 6:0.
Oprócz niego w eliminacjach zobaczymy oczywiście Filipa Pieczonkę, Alana Ważnego oraz Aleksandra Błusia, którzy wystąpią dzięki wyróżnieniu organizatorów. Jan Sadzik też wystartuje z dziką kartą, ale wcześniej musiał ją wywalczyć w turnieju preeliminacyjnym. Finał tych zmagań przyniósł bardzo dużo emocji i choć wydawało się, że to Paweł Juszczak jest bliżej sukcesu, 18-latek całkowicie odwrócił losy meczu i już za moment ruszy do dalszej rywalizacji w Parku Tenisowym Olimpia.
Rywala Sadzika opisywaliśmy już wyżej. Ważny zmierzy się na początek z reprezentantem Kazachstanu, Denisem Jewsiejewem. Błuś trafił na dość mocnego przeciwnika, rozstawionego z "piątką" Norberta Gombosa. Pieczonka jako jedyny nie poznał jeszcze rywala w losowaniu. Rozstawiony z "jedynką" Akira Santillan został przesunięty do głównej drabinki bez konieczności gry w eliminacjach.
Drabinka turnieju eliminacyjnego Enea Poznań Open 2026:
Komentarze (0)