reklama

To już pewne. Polak zagra w finale Enea Poznań Open

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Enea Poznań Open/Paweł Rychter

To już pewne. Polak zagra w finale Enea Poznań Open - Zdjęcie główne

foto Enea Poznań Open/Paweł Rychter

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Tenis To był długi, emocjonujący i bardzo udany dzień dla biało-czerwonych. I chociaż półfinały Enea Poznań Open odbędą się w piątek, to już dzisiaj mamy pewność, że w finale tegorocznej edycji Polak zagra. Dwóch naszych reprezentantów Maks Kaśnikowski i Kamil Majchrzak awansowało do czołowej czwórki i zmierzy się ze sobą w półfinale. W drugiej parze zagra dwóch tenisistów z Argentyny, zatem na pewno będzie polsko-argentyński finał.
reklama

Dla Kamila Majchrzaka czwartek w Parku Tenisowym Olimpia był wyczerpujący. Najpierw wyszedł na kort centralny by dokończyć mecz (wśrodę przerwany z powodu deszczu) z Pablo Carreno Bustą. I chociaż w trzecim secie przegrywał już 1:4, to wygrał 7:5, 4:6, 7:6 (7-2) i awansował do ćwierćfinału.

W pewnym momencie już nie wiedziałem, co robić, ale pomogło wsparcie publiczności. Była zacięta walka do samego końca - powiedział Majchrzak po meczu. - Graliśmy dzisiaj z Pablo ponad dwie godziny. Mam jeszcze w nogach poprzednich siedem meczów z Bratysławy, więc na pewno odczuwam zmęczenie fizyczne i psychiczne, ale nie poddam się i dam z siebie wszystko w ćwierćfinale 

- mówił Majchrzak.

i jak powidział, tak zrobił. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu ćwierćfinałowym, drugim swoim czwartkowym meczu, Kamil Majchrzak pokonał Samuela Vincenta Ruggeriego 4:6, 6:1, 6:3.

Będzie polski półfinał

Zwycięstwo 28-latka oznacza, że w półfinale Enea Poznań Open obejrzymy polskie starcie, ponieważ po drugiej stronie siatki stanie Maks Kaśnikowski. 20-latek w czwartkowym ćwierćfinale pokonał Dalibora Svrcinę 6:4, 6:3 i został czwartym polskim półfinalistą poznańskiego challengera w ponad trzydziestoletniej historii (piątym jest Majchrzak). Wcześniej uczynili to: Łukasz Kubot, Jerzy Janowicz i Hubert Hurkacz.

Dalibor jest zawodnikiem dobrze grającym z głębi kortu i mającym dobry return. W meczach z nim jest zawsze dużo przełamań. Zdobycie trofeum to cel na ten turniej. Ciężko pracuję ja i cały mój sztab. Cieszę się z poziomu, który prezentuję tutaj. Nie mam zamiaru się zatrzymywać

- podsumował Kaśnikowski.

Polski półfinał w piątek ok. godziny 15.00.

Drzewiecki i Matuszewski nie zagrają o tytuł

Dwa mecze jednego dnia rozegrał także polski debel Karol Drzewiecki (Grunwald Poznań) i Piotr Matuszewski (Team Kalisz). W meczu pierwszej rundy pokonali Georga Goldhoffa i Szymona Walkowa 7:5, 5:7, 10-5. Całe spotkanie trwało blisko dwie godziny.

Co było kluczem, aby przechylić szalę na swoją korzyść? - Nie zdenerwować się przede wszystkim. To był klucz do wygrania pierwszego seta. Oni zagrali od tego stanu 5:2 bardzo dobrze, ale my się nie poddawaliśmy

- przyznał Drzewiecki.

Wielkopolska para w drugim meczu zeszła z kortu pokonana. Lepsi okazali się Brazylijczycy Orlando Luz i Marcelo Zormann Da Silva.

Piątkowe spotkania Enea Poznań Open - singiel:

13.00 - półfinał 1 - Genaro Alberto OLIVIERI (Argntyna) - Camilo UGO CARABELLI (Argentyna)

ok. 15.00 - pófinał 2 - Maks Kaśnikowski - Kamil Majchrzak

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama