Miasto przygotowało "plan B" na wypadek niepowodzenia sprawy Areny
W swojej ostatniej rozmowie z redaktorem Adamem Michalkiewiczem na antenie Radia Poznań Marcin Gołek przyznawał, że los Areny będzie rozstrzygnięty w najbliższych 2-3 tygodniach. To właśnie w tym czasie miało się okazać czy Międzynarodowe Targi Poznańskie pozyskają konieczne środki na realizację całej inwestycji po sprzedaży swoich działek. Fundusze MTP były jedną z kilku składowych pomagających w realizacji generalnego remontu hali Arena od strony finansowej. Drugą były środki z Ministerstwa Sportu i Turystyki, a ponadto w grę wchodził też ewentualny kredyt ze strony Miasta Poznania.
- Mamy teraz taką sytuację z halą Arena, że w przeciągu 2-3 tygodni będziemy mieli jasność, co do tego, czy Międzynarodowe Targi Poznańskie rzeczywiście są w stanie tę inwestycję zrealizować (...) Jeżeli dobrze pamiętam, w czwartek mamy kolejny przetarg na jedną z działek, którą Targi zamierzają sprzedać, a później chyba w połowie kwietnia mamy jeszcze jeden przetarg. Jeżeli te pieniadze na koncie się pojawią, to wierzę, że Ministerstwo będzie gotowe również przeznaczyć dofinansowanie na tę inwestycję i że dalej będziemy w tym scenariuszu - mówił zastępca prezydenta Miasta Poznania, Marcin Gołek na antenie Radia Poznań blisko tydzień temu.
Równocześnie Marcin Gołek uspokajał, że jeśli pierwotny plan zakończyłby się niepowodzeniem, w zanadrzu przygotowana jest opcja rezerwowa. Wiceprezydent dawał do zrozumienia, że jego cierpliwość i zasoby wiary mają swoje granice w związku z czym Miasto Poznań nie będzie grało na czas w kwestii Areny. W tym przypadku, gdy władze uznają, że scenariusz, w którym MTP zmodernizuje arenę się wyczerpie, to zaczną szukać nowych rozwiązań. Wstępym pomysłem Marcina Gołka, którym podzielił się na antenie Radia Poznań było zbudowanie nowej hali obok Areny, która posłużyłaby za... obiekt rozgrzewkowy dla sportowców.
- To jest projekt na poziomie mojego pomysłu póki co. Uważam, że moglibyśmy się zastanowić nad tym, czy nie powinniśmy obrócić naszego myślenia. Jeżeli chcemy pozyskać teren po stadionie Energetyka, to ja dzisiaj zdaje sobie sprawę z tego, że to wymaga analiz, bo nie wiem czy to jest możliwe na tej działce, ale uważam, że równie dobrze moglibyśmy tam wybudować nową halę. Arenę natomiast moglibyśmy wyremontować w takim zakresie, by spełniła rolę hali rozgrzewkowej lub do gier zespołowych - zwracał uwagę Marcin Gołek.
MTP nie sprostało zadaniu. Jacek Jaśkowiak informuje o rozwoju sprawy Areny
Wizja, która była postrzegana jako "plan B" już teraz została zapowiedziana jako realny plan przez samego Jacka Jaśkowiaka. Zgodnie z informacjami, które dziś przekazał w rozmowie z dziennikarzami, nowa hala sportowa ma pomieścić 5 tysięcy osób. Ta informacja wywołała dużą dyskusję w social-mediach ze względu na opinie internautów, którzy twierdzą, że taka pojemność jest zdecydowanie za mała.
Prezydent miasta stwierdził jednak, że planowana zasobność nowej hali bazuje na wyliczeniach i obserwacjach, bowiem te hale, które są w stanie pomieścić po 15 tys. osób generują bardzo wysokie koszty w układzie użytkowania ich w skali ogólnorocznej. Zdaniem Jacka Jaśkowiaka obiekt o pojemności 5 tysięcy pozwoli na zoptymalizowanie wydatków przy zachowaniu wystarczająco dużej ilości miejsc dla zgromadzonych tam ludzi. Prezydent Poznania uważa, że budowa nowego obiektu może kosztować 200 milionów złotych, a gruntowny remont Areny oznacza wydanie 400 milionów złotych.
- To są te rzeczy, które domykamy teraz z Ministerstwem Sportu i Turystyki. Musimy teraz tak naprawdę zmienić pewnego rodzaju założenia. Oczywiście, że Arena przejdzie remont, ale to będzie jednak remont, a nie gruntowna modernizacja, która wiązałaby się tak naprawdę z zupełnie innymi parametrami - mówił Jacek Jaśkowiak.
Swój pragmatyzm względem wymiarów nowej hali, prezydent Poznania argumentował także tym, że obecne, szerokie możliwości związane z przeprowadzaniem transmisji telewizyjnych, radiowych, czy internetowych z poszczególnych meczów powodują, iż na hale przychodzi mniej osób niż we wcześniejszych latach.
Na ten moment nie wiadomo, gdzie dokładnie miałaby stanąć nowa hala. Prezydent Miasta Poznań poinformował, że trwają w tym zakresie rozmowy i dopiero, gdy zostaną one domknięte, wtedy zostanie zaprezentowany ostateczny plan względem nowej hali w Poznaniu przy wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Choć sportowcy zyskają nowe miejsce do uprawiania swoich dyscyplin, dziennikarze wskazywali na to, że "plan B" nie sprawi, że do hali Arena powrócą wyczekiwane koncerty. Jacek Jaśkowiak i tu uspokajał, że w Poznaniu jest odpowiednia liczba lokalizacji, w których mogłyby się odbyć takie wydarzenia tudzież festiwale.
Komentarze (0)