Ponad 1400 uczestników na starcie, a wśród nich nie tylko kibice Lecha Poznań, ale także biegacze z Zabrza, Torunia, Warszawy, Łodzi oraz Trójmiasta. Kibolska Dycha zagościła w kalendarzach wielu zawodników, którzy każdego roku mogą rywalizować z innymi w malowniczym otoczeniu poznańskiej Malty.
Tegoroczną edycję poprzedziły biegi dziecięce. Najmłodsi wystartowali w trzech kategoriach wiekowych między 7., a 12. rokiem życia. Starty odbywały się na dystansach 500, 800 oraz 1000 metrów. W zawodach głównych można było pokonać także trasę pięciokilometrową. Ten dystans został przeznaczony wyłącznie dla osób z niepełnosprawnością poruszających się na wózkach inwalidzkich. Zwycięzcą w tej kategorii okazał się Dawid Feder z czasem 40,19.
Faworyt nie zawiódł
Organizatorzy zadbali o komfort każdego z uczestników. Limit czasu wynosił aż 120 minut, co pozwoliło na pokonanie trasy nie tylko profesjonalistom, ale także amatorom. Zawodnicy mieli do przebiegnięcia prawie dwa pełne okrążenia wokół Jeziora Maltańskiego.
Biegacze wystartowali punktualnie o godz. 12, a już zaledwie pół godziny później na mecie witano zwycięzcę zawodów. Niespodzianki nie było - Tomasz Mikulski po raz czwarty z rzędu sięgnął po wygraną, a w tym roku trasę ukończył z rekordowym wynikiem 31,27. Jak przyznał na mecie - ten rezultat jest także jego życiowym osiągnięciem, a bieg nad Maltą był dobrym przygotowaniem do maratonu w Łodzi, który startuje w dniach 10-12 kwietnia.
Na podium uplasowali się także Cezary Suchora z czasem 32,15 oraz Tomasz Niemyt, który osiągnął rezultat 33,41. Grupa pościgowa do ostatniej chwili walczyła o jak najwyższe miejsca, bo aż sześciu kolejnych panów kończyło zawody poniżej 35 minut, wbiegając na metę niemal w tym samym momencie.
Wśród kobiet najlepsza okazała się Aleksandra Konieczna (41,51), a tuż za nią uplasowały się Karolina Goździewska (42,22) oraz Dagmara Kalinowska (43,45).
Z numerem 1 na liście startowej zameldował się były zawodnik Lecha Poznań, Błażej Telichowski. Piłkarz, który rozegrał ponad 200 spotkań w Ekstraklasie zakończył zmagania z wynikiem 42,24.
Wyjątkowe medale i mistrzowskie trofeum
Tegoroczne nagrody dla wszystkich, którzy ukończyli bieg miały szczególną symbolikę. Na medalach znalazł się wizerunek dawnego masztu oświetleniowego, przypominającego o starym stadionie przy ulicy Bułgarskiej. W tym roku mija dokładnie 40. rocznica rozbłyśnięcia pierwszych świateł na tym obiekcie.
Uczestnicy po otrzymaniu medalu mogli udać się do strefy, w której czekało trofeum za mistrzostwo Polski zdobyte przez Kolejorza w ubiegłym sezonie. Każdy miał zatem okazję wykonać pamiątkowe zdjęcie i wznieść puchar w geście triumfu.
Oprócz tego na wszystkich biegaczy oraz kibiców czekały dodatkowe atrakcje - strefa Lech Future dla najmłodszych adeptów piłki nożnej, strefa Radia Eska z dodatkowymi nagrodami, a także stoiska gastronomiczne.
Komentarze (0)