Futsaliści Wiary Lecha na autostradzie do Ekstraklasy. Zrewanżowali się rywalowi w wielkim stylu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Futsaliści Wiary Lecha na autostradzie do Ekstraklasy. Zrewanżowali się rywalowi w wielkim stylu - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Wiara Lecha ma za sobą jeden z najbardziej wymagających pojedynków w tym sezonie. Team Lębork znów dał się rywalom we znaki.
Zobacz
galerię
38
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
FutsalSobotni mecz futsalistów Wiary Lecha z Teamem Lębork dobrze pokazał, dlaczego to właśnie ten zespół jako jedyny w tym sezonie wyrwał im cenne dwa punkty w rundzie jesiennej. Kolejorz zdołał się jednak zrewanżować rywalom na własnym terenie chociaż o zwycięstwo nie było łatwo. Bez wątpienia podopieczni trenera Duarte stoczyli jeden z najcięższych i najbardziej wymagających fizycznie pojedynków w tym sezonie. Nagrodą za ten wysiłek jest już praktycznie ostatnia prosta w wyścigu po Ekstraklasę, do której Wiara Lecha najprawdopodobniej wejdzie z pierwszego miejsca.
reklama

Wynik Wiary Lecha lepszy niż gra. Futsal Lębork dał w kość gospodarzom

reklama

Mecz z Lęborkiem nie rozpoczął się po myśli Wiary Lecha. Zespół przyjezdnych był świetnie zorgaizowany w defensywie i trzymał rywali na dystans względem swojego pola karnego. Podopieczni Orlando Duarte początkowo byli zmuszani do długich wymian piłki, nie mogąc się przedrzeć przez kompaktowo ustawiony blok obronny. Lechitom w pierwszych minutach gry nie pomagała nawet jakość Cepedy czy Ozuny w pojedynkach, bowiem świetny dysponowani gracze Teamu Lębork maksymalnie ograniczali pole do strzałów. 

Futsaliści Wiary Lecha nie przypominali siebie z poprzednich meczów. Pressing zawodników z Lęborka wymuszał na nich liczne błędy i straty skutkujące bardzo groźnymi kontratakami. Podopieczni Orlando Duarte udowodnili jednak, że potrafią maksymalnie wykorzystać nawet niewielkie okazje strzeleckie, które otrzymają. W szóstej minucie po szybkim rozegraniu do siatki trafił Jakub Kozłowski, pokazując, że zespół wyciągnął wnioski z pierwszego starcia w Lęborku pod względem skuteczności. Kolejorz nie potrafił dominować na swoim parkiecie, ale trzymał się na powierzchni dzięki wysokim umiejętnościom w rozegraniu i dyscyplinie w fazie obronnej.

reklama

Pierwsza połowa była niesamowicie wyrównana, a widowisko stało na bardzo wysokim poziomie pod względem intensywności na parkiecie. Obie ekipy zaciekle siebie atakowały w pressingu i nikt nie odstawiał stopy przy kryciu jeden na jednego. To jednak Wiara Lecha potrafiła sobie stwarzać więcej sytuacji strzeleckich za sprawą Martina Solziego i Jakuba Kozłowskiego. Gospodarze testowali raz za razem szczelność obrony Futsalu Lębork i w końcu w 13. minucie po kapitalnym rozegraniu wspomnianego Solziego bramkarza drugi raz pokonał Uriel Cepeda

Gracze Lęborka próbowali wrócić do meczu decydując się na strzały z dystansu, ale świetne interwencje Marka Kusnira ratowały skórę futsalistom Wiary Lecha. Goście nie mogli się zbliżyć do pola karnego gospodarzy, bowiem podopieczni Orlando Duarte świetnie bronili się w niskim bloku. Kolejorz z poświęceniem strzegł dostępu do własnej bramki, dzięki czemu zagwarantował sobie prowadzenie 2:0 do przerwy. Wynik jednak nie odzwierciedlał tego, jak wymagające warunki lechitom dyktowali gracze Lęborka.

reklama

Wiara Lecha wytrzymała zabójczy napór Teamu Lębork. Popis drużynowości Kolejorza

Mecz w drugiej połowie jeszcze bardziej się zaostrzył, a gra była rwana w związku z licznymi faulami po stronie gospodarzy. Wiara Lecha starała się zwiększyć swoje szanse na kolejne gole za pomocą przerzutów piłki do Piotra Rykaczewskiego lub Jakuba Kozłowskiego, ale zarówno jeden jak i drugi przegrywali pojedynki pod bramką Czekirdy. Gospodarze nie zamierzali stawiać wszystkiego na jedną kartę w ataku, pracując tak, by nie otworzyć rywalom drogi do bramki.

Podopieczni Orlando Duarte wykonywali tytaniczną pracę w pressingu, ale też udowadniali, że dysponują zaawansowanymi umiejętnościami w rozegraniu. W szczególności swoją grą i poświęceniem wyróżniali się Spirydon Papakostas i Dominik Solecki. Wiara Lecha nie dawała się złamać na parkiecie, a nagroda za cały trud przyszła w dziesiątej minucie drugiej połowy. Gospodarze znów okazali się bezlitośni w kontrataku i dzięki akcji zespołowej wynik na 3:0 ustalił Daniel Ozuna.

reklama

Lechici mogli się cieszyć z wysokiego prowadzenia, ale to wcale nie oznaczało, że Team Lębork słabo się prezentował. W ostatnich dziesięciu minutach drugiej połowy Kolejorz zdecydowanie częściej się bronił niż atakował, a goście urządzili sobie strzelnicę pod bramką Marka Kusnira. Reprezentant Słowacji prezentował jednak nieprawdopodobny refleks i w dużej mierze dzięki jego kapitalnym interwencjom Wiara Lecha trzymała w garści korzystny rezultat. W wysiłkach wspomagał go wydatnie także Martin Solzi, który kilkukrotnie ratujący swój zespół z opresji. 

Sobotni mecz futsalistów Wiary Lecha był pokazem siły jej zespołu. Wynik 3:0 był zasługą nawet nie tyle samej skuteczności pod polem karnym rywali, która stała niemalże na stu procentowym poziomie, ale przede wszystkim właściwej dyscypliny taktycznej i heroicznej, kolektywnej obronie. Ekipa trenera Duarte znacząco zwiększyła szanse na awans do Ekstraklasy nie tylko dzięki latynoskim gwiazdom, ale również w dużej mierze dzięki rezerwowym. Po pokonaniu jednego z najtrudniejszych przeciwników z góry tabeli śmiało można stwierdzić, że Wiara Lecha jest na ostatniej prostej od spełnienia marzeń.  Przed nimi są jeszcze cztery starcia, a kolejnym rywalem będzie ostatnia ekipa w tabeli grupy północnej 1. ligi.

 

Wiara Lecha - Team Lębork 3:0 (2:0)

 

Bramki: Kozłowski 6., Cepeda 13., Ozuna 30. - Wiara 

Wiara: Kusnir - Solecki, Cepeda, Solzi, Ozuna.

Lębork: Czekirda - Neubauer, Łapigrowski, Choszcz, Wenta.

Kartki: Rykaczewski 11., Solecki 19. - Wiara

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo