Wynik Wiary Lecha lepszy niż gra. Futsal Lębork dał w kość gospodarzom
Mecz z Lęborkiem nie rozpoczął się po myśli Wiary Lecha. Zespół przyjezdnych był świetnie zorgaizowany w defensywie i trzymał rywali na dystans względem swojego pola karnego. Podopieczni Orlando Duarte początkowo byli zmuszani do długich wymian piłki, nie mogąc się przedrzeć przez kompaktowo ustawiony blok obronny. Lechitom w pierwszych minutach gry nie pomagała nawet jakość Cepedy czy Ozuny w pojedynkach, bowiem świetny dysponowani gracze Teamu Lębork maksymalnie ograniczali pole do strzałów.
Futsaliści Wiary Lecha nie przypominali siebie z poprzednich meczów. Pressing zawodników z Lęborka wymuszał na nich liczne błędy i straty skutkujące bardzo groźnymi kontratakami. Podopieczni Orlando Duarte udowodnili jednak, że potrafią maksymalnie wykorzystać nawet niewielkie okazje strzeleckie, które otrzymają. W szóstej minucie po szybkim rozegraniu do siatki trafił Jakub Kozłowski, pokazując, że zespół wyciągnął wnioski z pierwszego starcia w Lęborku pod względem skuteczności. Kolejorz nie potrafił dominować na swoim parkiecie, ale trzymał się na powierzchni dzięki wysokim umiejętnościom w rozegraniu i dyscyplinie w fazie obronnej.
Pierwsza połowa była niesamowicie wyrównana, a widowisko stało na bardzo wysokim poziomie pod względem intensywności na parkiecie. Obie ekipy zaciekle siebie atakowały w pressingu i nikt nie odstawiał stopy przy kryciu jeden na jednego. To jednak Wiara Lecha potrafiła sobie stwarzać więcej sytuacji strzeleckich za sprawą Martina Solziego i Jakuba Kozłowskiego. Gospodarze testowali raz za razem szczelność obrony Futsalu Lębork i w końcu w 13. minucie po kapitalnym rozegraniu wspomnianego Solziego bramkarza drugi raz pokonał Uriel Cepeda.
Gracze Lęborka próbowali wrócić do meczu decydując się na strzały z dystansu, ale świetne interwencje Marka Kusnira ratowały skórę futsalistom Wiary Lecha. Goście nie mogli się zbliżyć do pola karnego gospodarzy, bowiem podopieczni Orlando Duarte świetnie bronili się w niskim bloku. Kolejorz z poświęceniem strzegł dostępu do własnej bramki, dzięki czemu zagwarantował sobie prowadzenie 2:0 do przerwy. Wynik jednak nie odzwierciedlał tego, jak wymagające warunki lechitom dyktowali gracze Lęborka.
Wiara Lecha wytrzymała zabójczy napór Teamu Lębork. Popis drużynowości Kolejorza
Mecz w drugiej połowie jeszcze bardziej się zaostrzył, a gra była rwana w związku z licznymi faulami po stronie gospodarzy. Wiara Lecha starała się zwiększyć swoje szanse na kolejne gole za pomocą przerzutów piłki do Piotra Rykaczewskiego lub Jakuba Kozłowskiego, ale zarówno jeden jak i drugi przegrywali pojedynki pod bramką Czekirdy. Gospodarze nie zamierzali stawiać wszystkiego na jedną kartę w ataku, pracując tak, by nie otworzyć rywalom drogi do bramki.
Podopieczni Orlando Duarte wykonywali tytaniczną pracę w pressingu, ale też udowadniali, że dysponują zaawansowanymi umiejętnościami w rozegraniu. W szczególności swoją grą i poświęceniem wyróżniali się Spirydon Papakostas i Dominik Solecki. Wiara Lecha nie dawała się złamać na parkiecie, a nagroda za cały trud przyszła w dziesiątej minucie drugiej połowy. Gospodarze znów okazali się bezlitośni w kontrataku i dzięki akcji zespołowej wynik na 3:0 ustalił Daniel Ozuna.
Lechici mogli się cieszyć z wysokiego prowadzenia, ale to wcale nie oznaczało, że Team Lębork słabo się prezentował. W ostatnich dziesięciu minutach drugiej połowy Kolejorz zdecydowanie częściej się bronił niż atakował, a goście urządzili sobie strzelnicę pod bramką Marka Kusnira. Reprezentant Słowacji prezentował jednak nieprawdopodobny refleks i w dużej mierze dzięki jego kapitalnym interwencjom Wiara Lecha trzymała w garści korzystny rezultat. W wysiłkach wspomagał go wydatnie także Martin Solzi, który kilkukrotnie ratujący swój zespół z opresji.
Sobotni mecz futsalistów Wiary Lecha był pokazem siły jej zespołu. Wynik 3:0 był zasługą nawet nie tyle samej skuteczności pod polem karnym rywali, która stała niemalże na stu procentowym poziomie, ale przede wszystkim właściwej dyscypliny taktycznej i heroicznej, kolektywnej obronie. Ekipa trenera Duarte znacząco zwiększyła szanse na awans do Ekstraklasy nie tylko dzięki latynoskim gwiazdom, ale również w dużej mierze dzięki rezerwowym. Po pokonaniu jednego z najtrudniejszych przeciwników z góry tabeli śmiało można stwierdzić, że Wiara Lecha jest na ostatniej prostej od spełnienia marzeń. Przed nimi są jeszcze cztery starcia, a kolejnym rywalem będzie ostatnia ekipa w tabeli grupy północnej 1. ligi.
Wiara Lecha - Team Lębork 3:0 (2:0)
Bramki: Kozłowski 6., Cepeda 13., Ozuna 30. - Wiara
Wiara: Kusnir - Solecki, Cepeda, Solzi, Ozuna.
Lębork: Czekirda - Neubauer, Łapigrowski, Choszcz, Wenta.
Kartki: Rykaczewski 11., Solecki 19. - Wiara
Komentarze (0)