Początek spotkania był wyrównany i to Polacy sprawiali wrażenie grających pewniej. Zespół Omanu z każdą minutą grał jednak szybciej i w 7. minucie prowadził 1:0. Mocnym strzałem z prawej strony gola zdobył Rashad Al Fazari. Chwilę później mogło być już 2:0. Jeden z Omańczyków był faulowany podczas szybkiego ataku, ale polski bramkarz Maciej Pacanowski okazał się lepszy. W 18. minucie podpieczni Roberta Grzeszczaka mieli okazję, by doprowadzić do remisu. Po faulu, Eryk Bembenek wykonywał karną zagrywkę, ale nie zdołał zamienić jej na gola. Polacy mieli problemy z przedostaniem się pod bramkę rywali, dlatego próbowali strzałów z dystansu. Taka próba przyniosła skutek na półtorej minuty przed przerwą. Damian Jarzembowki precyzyjnym strzałem z lewej strony strzelił swojego siódmego gola w mistrzostwach. Było 1:1.
Początek drugiej połowy był piorunujący w wykonaniu zespołu Omanu. Ruszyli do ataku. Już w pierwszej akcji zdobyli gola. Piłka trafiła w słupek, nie zdołał jej zablokować Jakub Hołosyniuk i było 2:1. Bramkarz Maciej Pacanowski cały czas musiał być czujny, bo rywale wykorzystywali każdą możliwą okazję do ataku i strzału. Do tego okazali się bardzo szybko grającym zespołem.
Pięć minut przed końcem Jakub Hołosyniuk przedostał się pod bramkę i ze środkowej strefy pokonał Ahmeda Al Naabi. Ale dosłownie kilkanaście sekund później Polacy popełnili błąd. Maciej Pacanowski nie złapał dobrze piłki, a ta wpadła między jego nogami do siatki. Oman prowadził 3:2. I do końca ten wynik się nie zmienił.
W imieniu całej drużyny muszę przyznać, że ta porażka bardzo boli. Dwa dni temu byliśmy zupełnie w innych nastrojach, a teraz mieliśmy wszystko na widelcu, ale czegoś nam zabrakło. Na pewno przez chwilę będziemy czuć to jeszcze na barkach
- powiedział Maciej Pacanowski.
W zespole gospodarzy zapanowała euforia.
Wykonaliśmy dzisiaj kawał dobrej roboty. To wielki sukces dla całej nasze federacji. Nasze marzenie się spełniło. Przed turniejem naszym celem był awans do czwórki. Graliśmy w tej czwórce, ale przegraliśmy w półfinale z Holandią. Dzisiaj też graliśmy z silną drużyną, z Polską, ale daliśmy z siebie wszystko i bardzo chcieliśmy wywalczyć ten medal
- powiedział Sami Al Laun, kapitan reprezentji Omanu.
Mistrzami świata w hokeju pięcioosobowym została podobnie, jak w przypadku kobiet, reprezentacja Holandii, która w finale wygrała z Malezją 5:2.
Na tym nie koniec hokejowych emocji. Już w czwartek reprezentacja Polski rozpocznie walkę o medale w Halowych Mistrzostwach Europy. Piszemy o tym tutaj: https://sportowy-poznan.pl/hokej-na-trawie/jedni-koncza-drudzy-zaczynaja-nasi-hokeisci-na-trawie-rozpoczna-w-czwartek-walke-o-medal-hme/8Lj8ZfcgLEe0yMCWYFkx
Oman - Polska 3:2 (1:1)
Komentarze (0)