reklama
reklama

Wygrane Warty i AZS-u Politechniki, Grunwald sensacyjnie zamyka tabelę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Warta Poznań hokej na trawie FB

Wygrane Warty i AZS-u Politechniki, Grunwald sensacyjnie zamyka tabelę - Zdjęcie główne

foto Warta Poznań hokej na trawie FB

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Hokej na trawie W drugiej kolejce spotkań Halowej Superligi nie brakowało emocji. Najwięcej dostarczyły ich drużyny grające w spotkaniach derbowych. Warta Poznań pokonała Eneę AZS AWF Poznań, a AZS Politechnika Stellę Gniezno. Drugiej porażki doznał wciąż aktualny mistrz Polski Grunwald Poznań i sensacyjnie zamyka ligową tabelę.
reklama

Hokeiści na trawie Warty Poznań uskrzydleni pokonaniem tydzień temu poznańskiego Grunwaldu, starcie z Eneą AZS-em AWF-em rozpoczęli znakomicie. Po niespełna kwadransie gry prowadzili 3:0. Gole strzelili kolejno: Maciej Paech (2) i Mikołaj Gumny (1). Zieloni kontrolowali spotkanie, chociaż Akademicy z minuty na minutę grali odważniej i powoli odrabiali straty. Kiedy jednak w 50. minucie było 7:4 dla Warty, mało kto spodziewał się nerwowej końcówki. Trafił jednak Mateusz Nowakowski (7:5), a w ostatniej minucie z krótkiego rogu Patryk Pawlak. No i przewaga zmalała do jednego trafienia. Na doprowadzenie do remisu nie starczyło już AWF-owi czasu. Warta zasłużenie wygrała 7:6. 

Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zdobytych kolejnych trzech punktów przeciwko kolejnej poznańskiej drużynie. Początek meczu w naszym wykonaniu był wręcz rewelacyjny. To nad czym na pewno musimy jeszcze popracować, to gra przy naszym prowadzeniu, ponieważ poraz kolejny wyglądało to jakbyśmy chcieli tylko bronić wyniku. A jak wiadomo w hokeju bardzo często to się nie udaje. Teraz już patrzymy na następny mecz. Za tydzień czeka nas wyjazd do Torunia
- skomentował Michał Wachowiak z Warty Poznań.
 
 
Równie ciekawie było w meczu AZS-u Politechniki ze Stellą Gniezno. Gra układała się falowo. Pierwszy kwadrans należał do przyjezdnych, którzy po bramkach Marcina Lewartowskiego i dwóch Mateusza Poltaszewskiego prowadzili 3:1. AZS najpierw doprowadził do remisu (trafienie Mateusza Stotko i Jakuba Hołosyniuka), a następnie objął prowadzenie 4:3 po trafieniu Dominika Małeckiego. Kolejne minuty spotkania to zryw i trzy gole z rzędu drużyny z Gniezna. Pięknym trafieniem z krótkiego rogu popisał się Michał Kasprzyk, a dwa kolejne zdobył Marcin Lewartowski. Stella prowadziła 6:4. Tyle, że końcówka należała do AZS-u Politechniki. Kontaktową bramkę zdobył Karol Gumny, na remis trafił Mateusz Stotko, a wynik na 8:6 ustalili Dominik Małecki i Jakub Hołosyniuk. 
 
Na pewno jesteśmy do sezonu bardzo dobrze przygotowani fizycznie i tym napędzamy sobie każdą akcję i potrafimy grać od pierwszej do ostatniej minuty
- mówił po spotkaniu Mateusz Stotko z AZS-u Politechniki Poznańskiej.
 
Akademicy liderują tabeli Halowej Superligi, mając taki sam dorobek punktowy, jak Warta i LKS Gąsawa. Niespodziewanie bez punktów jest jeszcze doświadczona drużyna Stelli.
 
Kolejny raz mieliśmy mecz pod kontrolą, ale nie potrafiliśmy się odbić na trzybramkowe prowadzenie, dostalismy kartkę, a przeciwnik to wykorzystał. Niestety, nadal musimy pracować, to dopiero początek sezonu
- skomentował Mateusz Poltaszewski ze Stelli Gniezno.
 
Także bez wygranej i bez punktów jest Grunwald Poznań. Mistrzowie Polski najpierw przegrali z Wartą, a w sobotę nadspodziewanie wysoko, bo 6:12 ulegli Pomorzaninowi Toruń.
 
 
 
 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama