reklama

Bez wygranej Enei Basketu na inaugurację. Podkoszowe problemy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: sportowy-poznan/Elżbieta Skowron

Bez wygranej Enei Basketu na inaugurację. Podkoszowe problemy - Zdjęcie główne

Enea Basket Poznań zaczęła sezon od porażki | foto sportowy-poznan/Elżbieta Skowron

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Koszykówka Koszykarze Enei Basketu Poznań nowy sezon rozpoczęli od porażki i to na własnym parkiecie. W starciu z Decką Pelplin fragmentami grali bardzo dobrze, ale lepszą skuteczność mieli goście, którzy zdominowali też walkę pod tablicami. I była to jedna z przyczyn przegranej zespołu Przemysława Szurka.
reklama

Pierwsze minuty spotkania były dla poznaniaków bardzo udane. Świetnie mecz rozpoczął Jan Jakubiak, owocowało też doświadczenie nowego kapitana Enei Basketu, Huberta Pabiana. Gospodarze prowadzili 18:11 i .. nagle coś się zacięło. Koszykarze z Pelplina rzucili 11 punktów, tracąc tylko 2, i to oni wygrali pierwsza kwartą. W drugiej, po akcjach Pułkotyckiego i Andrzejewskiego Basket zniwelował straty do jednego punktu, ale z każda akcją widać było, że Decka łapie wiatr w żagle. Raz za razem punktowali Mariusz Konopatzki i Patryk Kędel, z którymi zawodnicy Enei mieli najwięcej problemów. Do przerwy goście wygrywali 56:43.

Chłopaki z Decki skaczą nam po głowach i musimy to porawić, bo ponad 50 punktów straconych w pierwszej połowie to jest jakaś katastrofa 

- mówił w przerwie Wojciech Fraś (przed mikrofonem TVP3 Poznań).

Wszystko było jeszcze możliwe, tyle, że w trzeciej kwarcie poznaniacy totalnie się pogubili. Błędy własne, brak zbiórek pod tablicami i niecelne rzuty okazały się woda na młyn dla przeciwiników, którzy umiejętnie to wykorzystali. Dość powiedzieć, że pierwsze punkty po przerwie Enea Basket zdobyła dopiero po czterech minutach gry. A w zespole Dariusza Kaszowskiego wciąż błyszczał Patryk Kędel, najskuteczniejszy w zespole Decki, która prowadziła 78:52.

I chociaż koszykarze z Poznania ambitnie grali do końca i w ostatniej kwarcie wrócili na swoje tory, w czym spora zasługa najbardziej doświadczonych Piotra Wielocha i Huberta Pabiana, to nie byli w stanie odwrócic losów meczu. Przegrali 78:96.

Punkty dla Enei Basketu: Pabian 12, Dymała 11, Wieloch 11, Fraś 10, Pułkotycki 8, Kulis 7, Jakubiak 7, Andrzejewski 5, Baganc 3, Stankowski 2, Paczkowski 2

  

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama