Enea Basket umacnia fundamenty. "Czuję duży niedosyt"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Enea Basket umacnia fundamenty. "Czuję duży niedosyt" - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Enea Basket dba o filary zespołu w następnym sezonie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KoszykówkaEnea Basket robi wszystko, co w jej mocy, by następny sezon potoczył się zdecydowanie lepiej niż ten miniony. Kluczem do tego jest przede wszystkim zachowanie najważniejszych postaci w drużynie, co aktualnie ma miejsce. Dziś wieczorem poznański klub z 1. ligi ogłosił kolejne ważne przedłużenie współpracy z postacią, która niejednokrotnie ratowała zespół z opresji.
reklama

Czołowy koszykarz Enei Basket chce się zrewanżować po rozczarowującym sezonie. "Zaufałem mu"

Na poznańskim fyrtlu na dłużej pozostanie nie kto inny tylko sam Patryk Stankowski. To będzie już trzeci sezon w stolicy Wielkopolski dla 26-letniego rzucającego. W minionych rozgrywkach szczególnie udowadniał, że potrafi brać na siebie ciężar odpowiedzialności w trudnych momentach spotkań i pełnił ważną rolę na rozegraniu. Znakomicie to zresztą potwierdzają jego wskaźniki asyst, bowiem po minionym sezonie notował ich średnio 3,7 na mecz. Lepszy w tej statystyce w Enei Basket był tylko James Washington III.

reklama

Były gracz GKS-u Tychy czy Miasta Szkła Krosno obok wspomnianego wcześniej Amerykanina i Andrzeja Krajewskiego rozegrał w minionym sezonie najwięcej spotkań w swojej drużynie, opuszczając zaledwie jedno. Patryk Stankowski był też drugim najskuteczniejszym punktującym ze średnią 12 oczek na spotkanie. Trzecie miejsce w tej klasyfikacji zajął natomiast Mikołaj Stopierzyński z dziesięcioma na swoim koncie. Jak można się domyślić nikt także nie oddawał więcej rzutów za dwa od "Stanka" i tak samo nikt częściej nie trafiał z tych pozycji. To kilka dobrych powodów, by cieszyć się z przedłużenia kontraktu z tym zawodnikiem. 

Przedłużenie Patryka Stankowskiego to bez wątpienia dobra wiadomość dla trenera Edmundsa Valeiki w kontekście jakości w defensywie. W zespole pozostanie bowiem jeden z najlepiej zbierających, który dystansował w tych statystykach innych graczy zbliżonych do siebie pod względem parametrów fizycznych. W sumie miał ich 3,8 na mecz. Wyskakany rozgrywający odgrywa także istotną rolę w walce o piłki... na ziemi! Żaden z zawodników trenera Valeiki nie miał tylu przechwytów, co on, a średnia 1.39 na mecz jest 16. najlepszym wynikiem w sezonie zasadniczym. 

reklama

Fatalny wynik drużynowy Enei Basket nie sprawił, że 26-letni koszykarz stracił wiarę w cały projekt. Jak przekonuje Stankowski, jest wręcz przeciwnie i zawodnik chce się zrewanżować wiernym kibicom za ten rozczarowujący sezon. To oznacza, że w dalszym ciągu będą mogli oni oglądać efektowne akcje z jego udziałem.

- Organizacja idzie do przodu jeżeli chodzi o fanów i o to, co się dzieje w środku. Nie pozostaje nic innego niż tylko próbować dalej. Zdecydowałem się pozostać, ponieważ czuję duży niedosyt po tych dwóch sezonach. Myślę, że jest tu sporo do zrobienia, no i przede wszystkim przekonał mnie trener Edmunds Valeiko, z którym pracowałem. Zaufałem mu i myślę, że na pewno będziemy w stanie poprawić wynik z poprzedniego sezonu i zbudować fajną ekipę - mówił w social-mediach Enei Basket Patryk Stankowski.

reklama

Enea Basket wprowadza pierwsze roszady. Wciąż cisza o transferach przychodzących

To już trzecia tak ważna zmiana w Enei Basket przed nadchodzącym sezonem. Wcześniej ogłoszono, że na dłużej w drużynie pozostanie dotychczasowy kapitan Michał Samsonowicz. Reprezentant Polski w koszykówce 3x3 również zdecydowanie ma, coś do udowodnienia w ekipie trenera Valeiki szczególnie, że jego dobrą dyspozycję w tym sezonie powstrzymywały kontuzje. Nawet w końcówce rozgrywek lider Enei nie uniknął poważnych problemów zdrowotnych, gdy w starciu z Żubrami Białystok niefortunnie... złamał nos. Teraz zawodnik chce być twarzą odnowionego projektu Enei Basket w nadchodzących rozgrywkach, który powinien przynieść uśmiech na twarzach kibiców. 

reklama

Fani z Poznania czekają także na zastępstwo Jamesa Washingtona III, który opuścił ekipę z Poznania na rzecz Kotwicy Kołobrzeg. W kontekście transferów przychodzących nadal trwa cisza w mediach.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo