Enea AZS Politechnika dobrała sobie przystępnych rywali
Enea AZS Politechnika przejdzie w trakcie najbliższego miesiąca przez kilka testów. Najbliższy nadejdzie już za kilka dni, bowiem 5 i 6 września akademiczki rozegrają dwumecz w Bydgoszczy przeciwko lokalnej ekipie Artego. W zeszłym sezonie była jedną z najsłabszych drużyn, gdyż uplasowała się na przedostatnim miejscu w Orlen Basket Lidze.
Wygrała siedem razy i poniosła 15 porażek choć trzeba przyznać, że od dwóch sąsiednich zespołów - Polonii Warszawa i Contimaxu Bochni - dzieliło je jedno zwycięstwo. To z pewnością będzie test jakości zespołu Enei AZS Politechniki w ofensywie.
- Planem jest zbudowanie zespołu który będzie charakteryzował się dobrą obrona i szybkim przejściem z obrony do ataku co ma dać nam upragniony awans do play-offów - mówił przed nadchodzącym sezonem dla Orlen Basket Ligi, trener Artego Bydgoszczy Krzysztof Szewczyk.
Następnie po starciu z Artego Bydgoszcz ekipie trenera Wojciecha Szawarskiego przyjdzie zmierzyć się z przeciwnikami w towarzyskim turnieju w Lublinie, w którym to udział wezmą cztery zespoły. Będzie on trwać od 12 do 13 września, ale na oficjalne szczegóły w kontekście rywalizujących klubów trzeba będzie jeszcze czekać.
Całość zmagań przedsezonowych zwieńczy pojedynek w Poznaniu przeciwko Contimaxowi Bochnii 18 września. W ramach ostatniej fazy przygotowań do stolicy Wielkopolski przybędą dobrze znane twarze. W ekipie rywalek występuje chociażby Karolina Dżochowska, która przed laty grała dla młodzieżowych zespołów Enei AZS Politechniki, a Britney Jones regularnie była członkinią wyjściowych piątek w sezonie 2024/25. Dodatkowo w Contimaxie zobaczymy też byłą koszykarkę MUKS-u czyli Zuzannę Winkel.
Smaczku całej rywalizacji z reprezentantkami Bochnii dodaje też obecność w drużynie Laury Stockton. To nowy nabytek klubu, który robi szczególnie dobre wrażenie ze względu na nazwisko. Jest to, bowiem córka legendarnego Johna Stocktona - jednej z ikon NBA, członka składu 75-lecia ligi, dwukrotnego finalisty ligi oraz pomnikowej postaci w Utah Jazz. Z tego względu rywalizacja w Poznaniu powinna być szczególnie ciekawa.
- Nie mamy za dużo sparingów, bo zagramy tylko pięć meczów. Mam nadzieję, że to nam wystarczy. Nie ma dużo czasu, więc nie za bardzo jest kiedy grać mecze, a musimy też swoje potrenować - wspominał Wojciech Szawarski na jednym z pierwszych treningów swojej drużyny.
Europejskie puchary coraz bliżej. Przygotowania nie potrwają długo
Terminarz rozgrywanych meczów będzie w tym sezonie napięty do granic możliwości, jeśli chodzi o ekipę Enei AZS Politechniki. Już 23 września rozpoczną one swoją walkę o Euroligę w kwalifikacjach. Pierwszym rywalem będzie litewski Kibirkstis Wilno. Jeśli uda im się go pokonać, wtedy 30 września przystąpią do rozstrzygającego starcia o swoją przyszłość w tych rozgrywkach. Rywalem akademiczek będzie węgierski Sopron Basket.
- Na pewno ten sezon będzie dużo trudniejszy niż poprzedni tym bardziej, że dochodzą puchary, które są dla nas czymś nowym. Sam dobrze wiem jak wiele spotkań udało nam się wygrać, bo ktoś wrócił z pucharów, był zmęczony, a teraz my będziemy w takiej sytuacji - podkreślał trener Enei AZS Politechniki, Wojciech Szawarski.
Sezon zasadniczy w Basket Lidze Kobiet Enea AZS Politechnika zainauguruje 4 października 2026 roku na własnym terenie w starciu z Wisłą Kraków o godzinie 16:00. Trener Wojciech Szawarski na starcie przygotowań zwracał uwagę na to, że ten sezon będzie szczególnie trudnych dla jego podopiecznych ze względu na połączenie gry na dwóch frontach. Będzie to kosztować zespół Enei AZS Politechniki sporo sił.
- To będzie dla nas ogromne wyzwanie. Nie mieliśmy takiego doświadczenia. Sam fakt, że w grudniu w ciągu miesiąca możemy grać dziesięć spotkań, w listopadzie też mamy napięty terminarz czyli mecz co trzy dni, a do tego dochodzą podróże i tym samym mało czasu na treningi. Mamy jednak mimo wszystko młody zespół, który ich potrzebuje. Robiliśmy progres, bo systematycznie, cały sezon mocno trenowaliśmy, pracowaliśmy nad pewnymi elementami i to przyniosło skutek. Teraz będzie mniej czasu na treningi, ale trzeba się z tym zmierzyć. Chcieliśmy grać w pucharach, mamy je i podejmujemy rękawice - informował trener Wojciech Szawarski na starcie przygotowań.
Komentarze (0)