Skromna zaliczka przed rewanżem
Pierwsze spotkanie pomiędzy Sabah Baku a KuPS Kuopio rozpoczęło się w stolicy Azerbejdżanu na godzinę przed pierwszym gwizdkiem meczu Lecha Poznań z Aarhus GF. Nie zabrakło w nim polskich akcentów. W wyjściowym składzie gospodarzy znalazł się Tymoteusz Puchacz, który należy do czołowych zawodników Sabah, natomiast na środku ataku mistrzów Finlandii od pierwszej minuty wystąpił Piotr Parzyszek - były napastnik Piasta Gliwice i mistrz Polski z 2019 roku.
Od początku zdecydowanie lepiej prezentowali się gospodarze, którzy zdominowali pierwszą połowę. Piłkarze KuPS nie oddali przed przerwą ani jednego strzału, podczas gdy Sabah regularnie zagrażało bramce rywali. W 33. minucie gospodarze wprawdzie trafili do siatki, ale po analizie sędzia nie uznał gola. W doliczonym czasie gry dopięli jednak swego. Veljko Simić precyzyjnym uderzeniem przy słupku otworzył wynik spotkania, zapewniając swojej drużynie w pełni zasłużone prowadzenie do przerwy.
Po zmianie stron obraz meczu nieco się zmienił. Mistrzowie Finlandii odważniej ruszyli do przodu i gra stała się bardziej wyrównana. Sabah nie potrafiło już narzucić rywalom tak dużej przewagi jak w pierwszej połowie, ale jednocześnie skutecznie kontrolowało przebieg spotkania. Ostatecznie gospodarzom udało się "dowieźć" korzystny wynik do końcowego gwizdka. W drugiej części gry obie drużyny oddały po jednym celnym strzale, a ogólny bilans uderzeń wyniósł 8:5 na korzyść Sabah. Przed rewanżem w Finlandii to mistrz Azerbejdżanu pozostaje więc w nieco lepszym położeniu, choć kwestia awansu pozostaje wciąż otwarta.
Nic nie jest jeszcze przesądzone
Trzeba jednak pamiętać, że rewanż w Finlandii może mieć zupełnie inny przebieg. KuPS przed własną publicznością zazwyczaj prezentuje znacznie odważniejszy futbol, co pokazało również w dwumeczu z Lechem Poznań. Mimo szybkiej czerwonej kartki w pierwszym meczu mistrzowie Finlandii starali się grać wysoko, utrzymywać przy piłce i - na tyle, na ile było to możliwe - narzucać rywalom swoje warunki gry. Zupełnie inaczej wyglądało to w rewanżu przy Bułgarskiej, gdzie skupiali się przede wszystkim na głębokiej defensywie i wyprowadzaniu kontrataków.
Wszystko wskazuje na to, że również w rewanżu z Sabah KuPS zaprezentuje znacznie bardziej ofensywne oblicze. Tym razem to Finowie będą musieli przejąć inicjatywę, częściej utrzymywać się przy piłce, stosować wysoki pressing i szukać bramki dającej awans. Jednobramkowa przewaga mistrzów Azerbejdżanu z pewnością nie daje im jeszcze komfortu, dlatego wskazanie jednoznacznego faworyta tego dwumeczu wciąż wydaje się niemożliwe. Przed rewanżem w nieco lepszym położeniu znajduje się Sabah, ale jeden udany moment KuPS może całkowicie odwrócić sytuację w tym dwumeczu.
Drugie spotkanie odbędzie się 28 lipca o godzinie 17:00, a więc dzień przed rewanżowym starciem Lecha Poznań z Aarhus GF. Oznacza to, że mistrz Polski pozna swojego potencjalnego rywala w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów jeszcze przed własnym meczem z mistrzem Danii.
Komentarze (0)