Azerowie postawili pierwszy krok. Lech Poznań pozna potencjalnego rywala przed rewanżem z Aarhus GF

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Azerowie postawili pierwszy krok. Lech Poznań pozna potencjalnego rywala przed rewanżem z Aarhus GF - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Lech Poznań jest o krok od awansu do III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów! Z kim powalczy o fazę play-off? Na chwilę obecną więcej wskazuje na mistrzów Azerbejdżanu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań wykonał ogromny krok w kierunku awansu do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrz Polski rozbił w duńskim Randers drużynę Aarhus GF 4:1, dzięki czemu przed rewanżem przy Bułgarskiej znajduje się w niezwykle komfortowym położeniu. Trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym poznaniacy roztrwonią tak okazałą przewagę. Jeśli zespół Nielsa Frederiksena przypieczętuje awans, w kolejnej rundzie zmierzy się z mistrzem Azerbejdżanu, Sabah Baku, lub mistrzem Finlandii, KuPS Kuopio. Po pierwszym meczu bliżej promocji do następnej fazy są Azerowie, którzy przed własną publicznością zwyciężyli 1:0. To niewielka przewaga, ale stawia ich w nieco lepszej sytuacji przed rewanżem w Finlandii.
reklama

Skromna zaliczka przed rewanżem

Pierwsze spotkanie pomiędzy Sabah Baku a KuPS Kuopio rozpoczęło się w stolicy Azerbejdżanu na godzinę przed pierwszym gwizdkiem meczu Lecha Poznań z Aarhus GF. Nie zabrakło w nim polskich akcentów. W wyjściowym składzie gospodarzy znalazł się Tymoteusz Puchacz, który należy do czołowych zawodników Sabah, natomiast na środku ataku mistrzów Finlandii od pierwszej minuty wystąpił Piotr Parzyszek - były napastnik Piasta Gliwice i mistrz Polski z 2019 roku.

Od początku zdecydowanie lepiej prezentowali się gospodarze, którzy zdominowali pierwszą połowę. Piłkarze KuPS nie oddali przed przerwą ani jednego strzału, podczas gdy Sabah regularnie zagrażało bramce rywali. W 33. minucie gospodarze wprawdzie trafili do siatki, ale po analizie sędzia nie uznał gola. W doliczonym czasie gry dopięli jednak swego. Veljko Simić precyzyjnym uderzeniem przy słupku otworzył wynik spotkania, zapewniając swojej drużynie w pełni zasłużone prowadzenie do przerwy.

reklama

Po zmianie stron obraz meczu nieco się zmienił. Mistrzowie Finlandii odważniej ruszyli do przodu i gra stała się bardziej wyrównana. Sabah nie potrafiło już narzucić rywalom tak dużej przewagi jak w pierwszej połowie, ale jednocześnie skutecznie kontrolowało przebieg spotkania. Ostatecznie gospodarzom udało się "dowieźć" korzystny wynik do końcowego gwizdka. W drugiej części gry obie drużyny oddały po jednym celnym strzale, a ogólny bilans uderzeń wyniósł 8:5 na korzyść Sabah. Przed rewanżem w Finlandii to mistrz Azerbejdżanu pozostaje więc w nieco lepszym położeniu, choć kwestia awansu pozostaje wciąż otwarta.

Nic nie jest jeszcze przesądzone

Trzeba jednak pamiętać, że rewanż w Finlandii może mieć zupełnie inny przebieg. KuPS przed własną publicznością zazwyczaj prezentuje znacznie odważniejszy futbol, co pokazało również w dwumeczu z Lechem Poznań. Mimo szybkiej czerwonej kartki w pierwszym meczu mistrzowie Finlandii starali się grać wysoko, utrzymywać przy piłce i - na tyle, na ile było to możliwe - narzucać rywalom swoje warunki gry. Zupełnie inaczej wyglądało to w rewanżu przy Bułgarskiej, gdzie skupiali się przede wszystkim na głębokiej defensywie i wyprowadzaniu kontrataków.

reklama

Wszystko wskazuje na to, że również w rewanżu z Sabah KuPS zaprezentuje znacznie bardziej ofensywne oblicze. Tym razem to Finowie będą musieli przejąć inicjatywę, częściej utrzymywać się przy piłce, stosować wysoki pressing i szukać bramki dającej awans. Jednobramkowa przewaga mistrzów Azerbejdżanu z pewnością nie daje im jeszcze komfortu, dlatego wskazanie jednoznacznego faworyta tego dwumeczu wciąż wydaje się niemożliwe. Przed rewanżem w nieco lepszym położeniu znajduje się Sabah, ale jeden udany moment KuPS może całkowicie odwrócić sytuację w tym dwumeczu.

Drugie spotkanie odbędzie się 28 lipca o godzinie 17:00, a więc dzień przed rewanżowym starciem Lecha Poznań z Aarhus GF. Oznacza to, że mistrz Polski pozna swojego potencjalnego rywala w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów jeszcze przed własnym meczem z mistrzem Danii.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo