Były piłkarz Lecha przeżył chwile jak z horroru! Od tragedii dzieliło go niewiele

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Były piłkarz Lecha przeżył chwile jak z horroru! Od tragedii dzieliło go niewiele - Zdjęcie główne
Autor: lechpoznan.pl | Opis: Były piłkarz Kolejorza przeżył dramatyczne chwile.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJeszcze kilka dni temu były piłkarz Lecha Poznań świętował jeden z największych i najważniejszych sukcesów w swojej karierze, a tymczasem już ledwie wczoraj niewiele dzieliło go od tragedii. Wszystko to w związku z niebezpieczną akcją, której przypadkowo stał się uczestnikiem. Finalnie udało się mu uniknąć najgorszego w miejscu, gdzie z pewnością nie spodziewał się traumatycznych wydarzeń.
reklama

Życiu Jana Bednarka i jego rodziny niespodziewanie zagroził wczorajszego wieczoru uzbrojony napastnik, który w godzinach wieczornych próbował obrabować dom byłego stopera Lecha Poznań. Jak ustalił dziennik "Record" reprezentant Polski wraz z najbliższymi zostali zaskoczeni przez przestępce koło godziny 21:30 na swoim terenie. Agresor znajdował się w domu już wcześniej, a ponadto był uzbrojony w nóz, którym groził zawodnikowi i całej rodzinie. Finalnie jak przekazał portal, jego łupem padły przedmioty o łącznej wartości około 150 tysięcy euro.

Niemal natychmiast na miejsce zdarzenia została wezwana policja, a rodzina Jana Bednarka jak również on sam nie odniosła żadnych fizycznych obrażeń. Ponadto, mimo szoku w związku z napadem, ostatecznie spędziła noc w swoim domu. Cała sprawa jest badana aktualnie przez policję w Porto.

reklama

Z pewnością nie takich chwil spodziewał się Polak po chwilach wielkiego triumfu sprzed tygodnia, kiedy to FC Porto wreszcie zrzuciło z tronu Sporting Lizbona i po trzech latach przerwy po raz 31. zostało mistrzem Portugalii. Polski zawodnik miał niebagatelny wkład w ten wielki sukces, bowiem w meczu pieczętującym ten wspaniały sukces z Alvercą zdobył jedynego gola, który zaważył na końcowym sukcesie swojej ekipy. 

Rozwiń

Było to w istocie najlepsze możliwe zwieńczenie jego fantastycznego sezonu, w którym to Polak z miejsca po transferze z Southampton stał się wiodącą postacią w ekipie "Smoków". Jego pozycji w zespole nie zagroził nawet transfer legendarnego Thiago Silvy, a sam Bednarek nazywany jest w Porto "kapitanem bez opaski". 30-letni zawodnik rozegrał łącznie 31 z 32 występów w ligowych rozgrywkach i ani razu nie zszedł z boiska przedwcześnie. Pełnił też fundamentalną rolę w Lidze Europy, gdzie FC Porto doszło do ćwierćfinału rozgrywek dysponując jedną z najszczelniejszych defensyw. 

reklama

Jednak sukcesy drużynowe to nie wszystko w przypadku Jana Bednarka, bowiem ten sezon obfituje w ogrom indywidualnych wyróżnień dla polskiego stopera. Dość powiedzieć, że były zawodnik Lecha Poznań w okresie jesienno-zimowym seryjnie kolekcjonował tytuły najlepszego obrońcy ligi w poszczególnych miesiącach. Ta sztuka udała mu się pięciokrotnie: we wrześniu, w październiku, w listopadzie, w grudniu oraz w lutym. Jest on jednym z głównych kandydatów do tytułu najlepszego defensora sezonu i niewykluczone, że i ten tytuł finalnie powędruje właśnie do niego.  

Rozwiń

Najważniejszym wyróżnieniem wydaje się jednak wspomniane wcześniej mistrzostwo z ekipą "Smoków". To pierwszy raz od ponad dziesięciu lat, kiedy to Jan Bednarek mógł cieszyć się ze wzniesienia jakiegokolwiek drużynowego sukcesu. Ostatnim było mistrzostwo Polski wywalczone w Lechu Poznań pod batutą Macieja Skorży w sezonie 2014/15. Od tamtej pory karierę sportowca naznaczyły rokroczne zmagania o utrzymanie w Premier League.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo