reklama

Cuda, cuda ogłaszają! Bryan Fiabema bohaterem meczu. Jego gol zapewnił Lechowi Poznań wygraną z Widzewem Łódź

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Przemysław Szyszka

Cuda, cuda ogłaszają! Bryan Fiabema bohaterem meczu. Jego gol zapewnił Lechowi Poznań wygraną z Widzewem Łódź - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
15
zdjęć

Lech Poznań wygrywa z Widzewem po bramce Bryana Fiabemy. Zobaczcie historyczne trafienie poniżej | foto Przemysław Szyszka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW niedzielne popołudnie Lech Poznań podejmował Widzew Łódź w ramach 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Do kadry meczowej powrócił Joel Pereira, ale trener Niels Frederiksen w dalszym ciągu nie mógł skorzystać z usług Mikaela Ishaka. Wobec nieobecności kapitana Kolejorza od pierwszej minuty na szpicy wystąpił Bryan Fiabema. Mecz zakończył wygraną Lecha 2:1, a autorami bramek zostali Luis Palma i... Bryan Fiabema! W artykule poniżej relacja ze spotkania oraz historyczne trafienie Bryana Fiabemy.
reklama

Szansa na debiut

Sytuacja kadrowa Lecha Poznań wciąż daleka jest od ideału. W spotkaniu z Widzewem Łódź zabrakło m.in. Antonio Milicia i Mikaela Ishaka, którzy mają wrócić do gry dopiero po przerwie reprezentacyjnej. Na ławce rezerwowych pojawił się za to młody napastnik Kamil Jakóbczyk - wyróżniający się w trzecioligowych rezerwach Kolejorza. Dzięki swojej postawie utalentowany snajper miał szansę zadebiutować w oficjalnym meczu pierwszej drużyny, a zarazem na boiskach PKO BP Ekstraklasy.

reklama

Drugi gol Luisa Palmy w barwach Lecha

Od pierwszych minut spotkania przewagę mieli goście, którzy śmiało wchodzili z piłką w pole karne Kolejorza. W 9. minucie, po rzucie rożnym, Fran Alvarez oddał groźny strzał, z którym sporo problemów miał Bartosz Mrozek. Bramkarz Lecha odbił futbolówkę przed siebie, a dobitkę Juljana Shehu zdołał sparować na bok. Do piłki dopadł jeszcze kapitan Widzewa, Bartłomiej Pawłowski, i wślizgiem wepchnął ją do siatki. Radość gości nie trwała jednak długo, gdyż po interwencji VAR gol został anulowany z powodu pozycji spalonej.

Rozwiń

Chwilę później Bryan Fiabema mógł wyprowadzić Kolejorza na prowadzenie, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Z czasem gra się wyrównała i podopieczni trenera Nielsa Frederiksena tworzyli dogodne sytuacje pod bramką Kikolskiego. W 20. minucie Joel Pereira dośrodkował futbolówkę z prawej strony, na głowę Luisa Palmy. Honduranin pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. 

Pod koniec pierwszej połowy goście częściej się utrzymywali przy piłce i zaczęli nacierać na bramkę Bartosza Mrozka. Akcje były jednak często przerywane faulami i efetkem tego były trzy żółte kartki dla gospodarzy w niecałe 15 minut. W 45. minucie po serii zwodów, Bartłomiej Pawłowski wypracował sobie pozycje w polu karnym, oddał techniczny, ale mocny strzał i futbolówka minimalnie minęła bramkę Mrozka. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 1:0.

reklama

Widzew wyrównał na początku drugiej połowy

Po zmianie stron goście bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. W 48. Joao Moutinho popchnął w polu karnym Juljana Shehu i arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonał Bartłomiej Pawłowski. Kapitan Widzewa umieścił piłkę w lewym rogu bramki.

Rozwiń

W kolejnych minutach obie ekipy tworzyły sobie dogodne sytuacje do objęcia prowadzenia. W 57. minucie niewiele brakowało, by jeden z zawodników gości wpakował piłkę do własnej bramki. Chwilę później to lechici mieli sporo szczęścia, gdy Fran Alvarez uderzył z dystansu i piłka musnęła poprzeczkę. 

Bryan Fiabema z pierwszym golem w Ekstraklasie

W 63. minucie Gisli Thordarson zdecydował się na mocne uderzenie zza pola karnego i Maciej Kikolski popisał się efektowną interwencją, wybijając piłkę na rzut rożny. To właśnie po nim Bryan Fiabema strzelił swojego pierwszego gola w pierwszej drużynie Lecha Poznań. Od 65. minuty Kolejorz prowadził 2:1.

Tej bramki nie da się opisać - trzeba ją zobaczyć na własne oczy. Trafienie Bryana Fiabemy poniżej:

reklama
Rozwiń

Końcówka spotkania była bardzo nerwowa w wykonaniu lechitów. Podopieczni trenera Nielsa Frederiksena niepewnie operowali futbolówką i zawodnicy Widzewa byli bardzo blisko wyrównania. Ekipa trenera Czubaka budowała akcje bocznymi sektorami boiska i często oddawała uderzenia z dystansu.

Ostatecznie w meczu nie oglądaliśmy kolejnych goli i spotkanie zakończyło się zwycięstwem Kolejorza 2:1. Lechici po pięciu rozegranych kolejkach, mają na swoim koncie 10 punktów.

Lech Poznań - Widzew Łódź 2:1 (1:0)

Bramki: Palma 20., Fiabema 65. - Lech - Pawłowski 50. - Widzew

Lech: Mrozek - Pereira (86. Douglas), Skrzypczak, Mońka, Moutinho (60. Gurgul) - Kozubal (60. Rodriguez), Ouma (60. Thordarson), Jagiełło, Bengtsson (60. Lisman), Palma - Fiabema

Widzew: Kikolski - Krajewski, Żyro, Visus, Gallapeni - Alvarez, Czyż (81. Selahi), Shehu - Baena (66. Akere), Pawłowski (66. Klukowski), Fornalczyk (76. Teklic)

Kartki: Kozubal 28., Bengtsson 37., Moutinho 42., Mrozek 49., Niels Frederiksen 88. - Lech

reklama

Sędzia główny: Patryk Gryckiewicz (Toruń)

Frekwencja: 32 887

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo