Karierę trenerską Hagen rozpoczął w lutym 2020 roku, kiedy dołączył do sztabu norweskiego FK Jerv jako analityk. W klubie z południa kraju spędził niespełna trzy lata, a z początkiem 2023 roku przeniósł się do występującego w Eliteserien Fredrikstad FK. Początkowo pracował jako asystent Mikkjala Thomassena, jednak w lipcu 2024 roku powierzono mu obowiązki pierwszego szkoleniowca.
Z nowej roli wywiązał się bez zarzutu. Po jedenastu spotkaniach klub zrezygnował z poszukiwania innego trenera i powierzył mu zespół na stałe. Łącznie poprowadził Fredrikstad w 69 oficjalnych meczach, osiągając średnią 1,52 punktu na spotkanie. Największy sukces odniósł w grudniu 2024 roku, gdy jego drużyna sięgnęła po Puchar Norwegii, pokonując w finale Molde po serii rzutów karnych. Jego przygoda z Fredrikstad dobiegła końca 18 maja 2026 roku, kiedy klub zdecydował o zakończeniu współpracy z 40-letnim szkoleniowcem.
Przed rozpoczęciem kariery szkoleniowej Hagen był zawodowym piłkarzem. Występował między innymi w FK Jerv, Fredrikstad FK oraz duńskim Viborg FF. Teraz po raz pierwszy będzie pracował w roli trenera poza ojczyzną, a na swoją nową drużynę wybrał mistrza Polski.
- Lech Poznań to wielki klub, a to zawsze stanowi dla ciebie duży magnes i motywację. Odbyliśmy sporo świetnych rozmów z Nielsem i dyrektorem Rząsą, znam także Sindre Tjelmelanda, który wypowiadał się o tym miejscu w samych superlatywach, podkreślał jego profesjonalizm. Myśląc o Lechu miałem w głowie kompleksowy, świetny pakiet, na który składały się jego pozycja w kraju, perspektywy oraz kibice tworzący kapitalną atmosferę, to wszystko łączy się w piękną całość. Bardzo zainteresowało mnie także to, co przekazał mi Niels odnośnie sposobu, w jaki będziemy pracować. Model z trenerem oraz pierwszym asystentem jest zbliżony do tego stosowanego przez wiele klubów ze Skandynawii na przestrzeni ostatnich kilku lat, sprawdza się tam bardzo dobrze - powiedział 40-latek w rozmowie z klubowymi mediami.
Choć w ostatnich dwóch sezonach sam odpowiadał za prowadzenie pierwszego zespołu, nie postrzega powrotu do roli asystenta jako kroku w tył. Wręcz przeciwnie - uważa, że doświadczenia zdobyte jako pierwszy trener będą dla niego cennym atutem podczas współpracy z Nielsem Frederiksenem.
- Jednym z najważniejszym zadań pozostanie zawsze odpowiednie wsparcie pierwszego trenera, bo to bardzo złożona, niosąca za sobą wiele obowiązków i odpowiedzialności funkcja. Muszę więc uczynić co w mojej mocy, by uczynić jego pozycję jak najmocniejszą. To samo dotyczy sztabu, z którego należy wydobyć to, co najlepsze i odpowiednio koordynować. Jego członkowie to eksperci w swoich dziedzinach i moją rolą będzie to, by mogli wykorzystać i pokazać w pełni swój potencjał. Posiadam doświadczenie z pracy jako pierwszy trener, wiem więc, z jakimi wyzwaniami mierzy się on na co dzień i myślę, że było to istotne dla Nielsa przy tym wyborze - podkreślił Hagen.
40-letni Norweg podpisał z Kolejorzem kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2028 roku i od początku letniego obozu przygotowawczego pracuje z drużyną we Wronkach. Jak przyznaje, już przed przyjazdem do Polski starał się jak najlepiej poznać zespół, aby od pierwszego dnia płynnie wejść w nowe obowiązki.
- Wszystko na razie przebiega bardzo dobrze. To miejsce jest perfekcyjne do tego typu pracy z drużyną. Oczywiście, poznałem w ostatnich dniach sporo ludzi, mam trochę imion i twarzy do zapamiętania, ale to normalne w dużym klubie. Przyjechałem do Poznania w sobotę wieczorem, dzień później spotkałem się na stadionie z pierwszym trenerem, pokazał mi bezpośrednią okolicę i od poniedziałku już przebywamy tutaj. Już przed podpisaniem kontraktu przygotowywałem się mocno do funkcjonowania tutaj, chciałem wiedzieć jak najwięcej o samych piłkarzach przed rozpoczęciem pracy z nimi. Widać po nich, że to bardzo profesjonalnie podchodząca do zawodu grupa, chcą stawać się lepsi każdego dnia. Co istotne, każdy z nich posiada wysokie i nierzadko różne od siebie umiejętności. Na ten moment współpraca już idzie nieźle, a będzie tylko lepiej - zakończył nowy członek sztabu szkoleniowego Lecha.
Komentarze (0)