Duże osłabienie Aarhus GF. Kluczowy zawodnik opuści rewanż z Lechem Poznań

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Duże osłabienie Aarhus GF. Kluczowy zawodnik opuści rewanż z Lechem Poznań - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Kowalski | Opis: Mistrzowie Danii przystąpią do rewanżu z Lechem Poznań bez jednego z najważniejszych piłkarzy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań jest o krok od awansu do III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, ale w Aarhus GF nikt nie zamierza składać broni. Trener mistrzów Danii, Jakob Poulsen przed rewanżem przyznał, że odrobienie trzybramkowej straty będzie niezwykle trudnym zadaniem, jednak jego drużyna nadal wierzy w sprawienie niespodzianki. Jednocześnie szkoleniowiec potwierdził, że mistrzowie Danii przystąpią do meczu w Poznaniu bez kilku ważnych zawodników.
reklama

Trener Aarhus GF nie traci wiary w korzystny wynik. "Wtedy w piłce nożnej wszystko znów staje się otwarte"

Lech Poznań znajduje się w dość komfortowej sytuacji przed rewanżowym starciem II rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów z Aarhus GF - w pierwszym, wyjazdowym meczu z mistrzem Danii podopieczni Nielsa Frederiksena wypracowali sobie bowiem trzybramkową zaliczkę. Trener środowych rywali Kolejorza, Jakob Poulsen, nie traci jednak wiary w to, że jego zawodnikom uda się odwrócić losy dwumeczu, choć zdaje sobie sprawę, iż będzie to niezwykle trudne wyzwanie.

- Oczywiście jesteśmy w trudnej sytuacji. Przegrywamy różnicą trzech bramek, więc będzie nam bardzo ciężko. Nasze nastawienie i nasze podejście do jutrzejszego meczu będzie jednak takie, że przede wszystkim chcemy rozegrać dobre spotkanie. Wierzymy też, że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Wiemy, że musimy zwyciężyć trzema bramkami, a to oczywiście będzie bardzo trudne. Naszym planem jest jak najszybciej objąć prowadzenie, a potem zobaczymy, co wydarzy się dalej. Być może będziemy mieli szczęście albo zagramy na tyle dobrze, że zdobędziemy drugiego gola, a wtedy w piłce nożnej wszystko znów staje się otwarte. Nie ma jednak wątpliwości, że czeka nas naprawdę bardzo trudny mecz - mówił przed rewanżowym starciem z Lechem Poznań szkoleniowiec mistrza Danii, Jakob Poulsen. 

reklama

Trener Aarhus GF podkreślił również, że jego zespół dokładnie przeanalizował pierwsze spotkanie. Choć nie chciał zdradzać szczegółów dotyczących planu na rewanż, przyznał, że dostrzegł elementy gry Lecha, które jego drużyna będzie chciała wykorzystać w rewanżu.

- Mówienie teraz o słabościach Lecha byłoby nierozsądne, ponieważ jestem pewien, że Niels również będzie słuchał i czytał to, co dziś mówimy. Myślę jednak, że w pierwszym meczu zobaczyliśmy wiele rzeczy, których się po Lechu spodziewaliśmy. To zespół bardzo dobrze operujący piłką. Jest bardzo skuteczny i potrafi zdobywać bramki praktycznie z niczego. Udowodnił to również w pierwszym spotkaniu. Jednocześnie dostrzegłem też pewne elementy naszej gry, które momentami mogły sprawiać Lechowi trudności. Nie będę jednak wchodził w szczegóły - stwierdził szkoleniowiec Aarhus GF.

reklama

Mistrzowie Danii osłabieni przed rewanżem. Zabraknie kilku ważnych zawodników

Mistrzowie Danii przystąpią do środowego starcia z Lechem Poznań poważnie osłabieni. Do stolicy Wielkopolski wraz z resztą zespołu nie poleciał jeden z najważniejszych piłkarzy Aarhus - Gift Links. Trener Poulsen nie chciał jednak zdradzić, dlaczego wahadłowy rodem z RPA opuści jutrzejsze spotkanie. Przyznał natomiast, że kilku zawodników zmaga się z drobnymi problemami zdrowotnymi, a ich absencje wynikają z kwestii czysto profilaktycznych.

- Nie będę wypowiadał się na temat konkretnych piłkarzy. To prawda, że kilku zawodników zostało w domu, ponieważ nie są dostępni na jutrzejszy mecz z powodu drobnych problemów. Na szczęście nie są to poważne urazy. W tej chwili mecze rozgrywane są jednak bardzo często, dlatego musimy dopilnować, żeby nie pogorszyć stanu zdrowia zawodników ani nie doprowadzić do poważniejszych kontuzji. Dlatego w niektórych spotkaniach podejmujemy środki ostrożności - nie tylko przed jutrzejszym meczem, ale również z myślą o kolejnych - przyznał Jakob Poulsen. 

reklama

To jednak nie koniec problemów zdrowotnych Aarhus GF. Szkoleniowiec mistrzów Danii potwierdził również, że w kadrze meczowej na środowe spotkanie z Lechem Poznań zabraknie zawodników, z których nie mógł skorzystać także w pierwszym meczu - Luki Callo, Tobiasa Molgaarda i Markusa Solbakkena.

43-latek odniósł się też do sytuacji zdrowotnej dwóch innych zawodników - Kevina Yakoba i Rasmusa Carstensena. Były piłkarz Lecha Poznań, który w ostatnim czasie zmagał się z kontuzją, jest już gotowy do gry i nic nie stoi na przeszkodzie, by w środowy wieczór pojawił się na murawie.

- Kevin nadal jest kontuzjowany, dlatego nie przyleciał z nami do Poznania. Rasmus jest natomiast gotowy do rozpoczęcia meczu od pierwszej minuty. Wygląda naprawdę dobrze. Jest tutaj dobrze znanym zawodnikiem, więc cieszę się, że znów jest do mojej dyspozycji i mogę brać go pod uwagę przy wyborze składu. To bardzo dobra wiadomość - cieszył się z powrotu ważnego zawodnika trener mistrzów Danii.

reklama

Były piłkarz Lecha Poznań gotowy na występ od 1. minuty. "Był dla nas bardzo ważnym zawodnikiem"

Jakob Poulsen poświęcił więcej uwagi sytuacji Rasmusa Carstensena. Szkoleniowiec Aarhus podkreślił, że prawy obrońca zdążył już w pełni wyleczyć kontuzję, od kilku tygodni trenuje z zespołem i jest gotowy, by rozpocząć środowy mecz w wyjściowym składzie. Zapytany o Markusa Uglebjerga, byłego asystenta Nielsa Frederiksena w Lechu Poznań, Poulsen przyznał, że wiedza 27-latka o mistrzach Polski jest dla zespołu cenna, choć jednocześnie zażartował, że informacje przekazane przez jego współpracownika najwidoczniej nie pomogły drużynie w pierwszym meczu, o czym świadczy niekorzystny wynik.

- Dla mnie najważniejsze jest to, że Rasmus znów jest w pełni zdrowy. Przez jakiś czas był kontuzjowany, ale teraz wrócił do pełnej dyspozycji i od kilku tygodni trenuje z nami. Najważniejsze jest więc to, że jest gotowy wyjść na boisko i robić to, co potrafi najlepiej. W poprzednim sezonie był dla nas bardzo ważnym zawodnikiem i oczywiście liczymy na to, że ponownie takim będzie. Jeśli chodzi o Markusa Uglebjerga, można powiedzieć, że pierwszy mecz z Lechem nie poszedł nam najlepiej, więc być może informacje od Markusa nie były najlepsze. Generalnie jednak bardzo dobrze jest mieć go w zespole, ponieważ zna Lecha naprawdę bardzo dobrze, również od środka - przyznał Jakob Poulsen.

Trener Aarhus GF został zapytany również o atmosferę, jaka w środowy wieczór będzie panować przy Bułgarskiej. Duńczyk nie ukrywał, że gra przy wypełnionych trybunach to wyjątkowe doświadczenie, choć z perspektywy szkoleniowca wiąże się także z dodatkowymi utrudnieniami.

- To fantastyczne, kiedy na stadionie jest tak wiele ludzi. Właśnie dla takich chwil trenujemy każdego dnia, bo taka atmosfera sprawia, że mecze są jeszcze lepsze. Oczywiście z punktu widzenia trenera oznacza to również, że znacznie trudniej komunikować się z zawodnikami. Trzeba mieć przygotowany sposób przekazywania informacji, gdy na stadionie panuje taki hałas. Tak naprawdę nie ma większego znaczenia, czy na trybunach jest 15, 30 czy 35 tysięcy kibiców - w takich warunkach i tak bardzo trudno komunikować się z zespołem na boisku. Dla mnie jednak taka atmosfera jest po prostu fantastyczna. A naszym zadaniem będzie popsucie zabawy większości kibiców - odparł 43-letni szkoleniowiec.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo