reklama

Filip Jagiełło o przygotowaniach do nowego sezonu. "To będzie nasz dodatkowy atut"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Filip Jagiełło o przygotowaniach do nowego sezonu. "To będzie nasz dodatkowy atut" - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Filip Jagiełło zwrócił uwagę na ważny aspekt. Czy to będzie klucz do sukcesu Lecha Poznań w nadchodzących rozgrywkach?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKończące się letnie zgrupowanie Lecha Poznań to czas intensywnej pracy nad formą przed startem nowego sezonu. O przygotowaniach, atmosferze w drużynie, rywalizacji o miejsce w składzie i celach na najbliższe miesiące opowiedział Filip Jagiełło. Pomocnik nie ukrywa, że jednym z największych atutów Kolejorza może okazać się coraz lepsze zgranie zespołu.
reklama

 Filip Jagiełło opowiedział o znakomitej atmosferze w zespole. "To będzie nasz dodatkowy atut"

Choć z zewnątrz można odnieść wrażenie, że atmosfera podczas tegorocznego obozu jest wyjątkowo dobra, sam zawodnik podkreśla, że w szatni od dawna panują bardzo dobre relacje. Jednocześnie przyznaje, że z każdym kolejnym miesiącem wspólnej pracy drużyna jeszcze lepiej się poznaje.

- Ciężko powiedzieć. Odkąd tu jestem, atmosfera zawsze była dobra, ale nie ma co ukrywać, że ta grupa jest bardzo zgrana. Dobrze się ze sobą czujemy i atmosfera jest naprawdę fajna - stwierdził Filip Jagiełło. 

Zdaniem 28-latka właśnie takie relacje mogą mieć ogromne znaczenie w trakcie długiego i wymagającego sezonu. Pomocnik Kolejorza zwrócił uwagę na to, że dobra komunikacja i zaufanie poza boiskiem przekładają się również na postawę zespołu podczas meczów.

reklama

- Gdy drużyna jest zgrana, dobrze się dogaduje i lubimy się także poza boiskiem, zawsze łatwiej jest walczyć za drugiego. Na pewno będzie to nasz dodatkowy atut, bo znamy się jeszcze lepiej niż w poprzednim sezonie - przyznał wychowanek Zagłębia Lubin.

Jednym z tematów rozmowy była również praca wykonana podczas zgrupowania. Pomocnik przyznaje, że choć treningi różniły się od tych z poprzednich lat, sztab szkoleniowy nie zaskoczył zawodników. Najważniejsze było odpowiednie przygotowanie zespołu do pierwszych spotkań nowego sezonu.

- Nie, trener Frederiksen niczym nas nie zaskoczył. Rzeczywiście jest trochę inaczej niż podczas poprzednich obozów, ale cały czas wykonujemy bardzo mocną pracę, żeby jak najlepiej przygotować się do nadchodzącego sezonu. Wierzę, że to zaprocentuje już w pierwszych meczach - mówił doświadczony środkowy pomocnik.

reklama

Lech Poznań dokonał przed startem nowego sezonu już czterech transferów, a jednym z nowych nabytków klubu ze stolicy Wielkopolski jest środkowy obrońca rodem z Ghany, Terry Yegbe. Jagiełło nie chciał wystawiać nowemu koledze rozbudowanej oceny, ale już po pierwszych wspólnych treningach zwrócił uwagę na jego największe atuty.

- Na pewno jest bardzo szybki i silny. To nie jest zaskoczenie, bo już wcześniej było o tym głośno. Mogę powiedzieć, że to się potwierdziło - odparł Filip Jagiełło.

28-latek chce zdobyć wraz z Lechem kolejne trofeum. "Damy z siebie wszystko, by wygrać"

Końcówka obozu to również moment, w którym zawodnicy zaczynają odczuwać efekty wykonanej pracy. Jak zapewnia pomocnik, zespół jest odpowiednio przygotowany pod względem fizycznym i nie obawia się wyzwań czekających na starcie rozgrywek.

reklama

- Intensywność jest podobna jak w poprzednich sezonach. Nie mieliśmy też na tyle długiej przerwy, żeby stracić kondycję, bo już po tygodniu wolnego dostaliśmy indywidualne rozpiski i cały czas podtrzymywaliśmy bazę tlenową. Jesteśmy już praktycznie na końcówce obozu. Dziś ostatni dzień, jutro sparing i myślę, że kondycyjnie jesteśmy dobrze przygotowani. Z tym nie będzie żadnego problemu - przekonywał Filip Jagiełło. 

Po wyczerpującym poprzednim sezonie nie zabrakło również pytania o regenerację. Jagiełło przyznał, że choć odpoczynek był potrzebny, z czasem zaczął tęsknić za codzienną pracą na boisku i nie mógł doczekać się już powrotu do treningów.

- Ostatni tydzień wolnego to było już czekanie na powrót do treningów. Fajnie jest odpocząć, ale kiedy przerwa robi się zbyt długa, człowiek zaczyna tęsknić za boiskiem. Myślę, że każdy wrócił zresetowany, wypoczęty i z uśmiechem rozpoczęliśmy przygotowania - opowiadał doświadczony pomocnik.

reklama

Choć do kluczowego dla całej reszty sezonu dwumeczu z AGF Aarhus pozostały niecałe dwa tygodnie, na razie sztab koncentruje się jeszcze na zakończeniu okresu przygotowawczego. Analiza duńskich rywali Kolejorza dopiero nadejdzie, bo wcześniej zespół czeka jeszcze ostatni sparing i walka o Superpuchar Polski.

- Nie, nie, na to jeszcze za wcześnie. Jutro gramy ostatni sparing i chcemy jeszcze dołożyć kolejne minuty. Od przyszłego tygodnia będziemy już skupiać się na Superpucharze, a później na kolejnych meczach - odparł Filip Jagiełło.

Pierwszą okazją do zdobycia trofeum będzie natomiast właśnie wspomniany wyżej mecz o Superpuchar Polski. Jagiełło nie ukrywa, że cel jest tylko jeden, choć jednocześnie docenia klasę rywala.

- Chcemy wygrać. Po to jest ten mecz - żeby zdobyć kolejne trofeum. Mam nadzieję, że wyjdziemy na boisko i zwyciężymy. Górnik to bardzo dobra drużyna, która w poprzednim sezonie pokazała swoją jakość, więc nie będzie to łatwe spotkanie. My jednak damy z siebie wszystko, żeby wygrać - przekonywał były piłkarz takich drużyn jak Genoa czy Brescia.

Co z przyszłością doświadczonego pomocnika? "Teraz skupiam się wyłącznie na nadchodzącym sezonie"

W rozmowie z Filipem Jagiełłą poruszony został również temat przyszłości 28-latka. Jego kontrakt z Kolejorzem wygasa bowiem z końcem czerwca przyszłego roku, a sam zainteresowany nie ukrywa, że dobrze czuje się w Poznaniu, co sam przyznał w niedawnej rozmowie z Faktem. Jak sam podkreślił, nie odczuwa on w związku z tym żadnej dodatkowej presji, a najważniejsze jest dla niego codzienne rozwijanie swoich umiejętności - nie zaś udowadnianie czegokolwiek innym.

- Nie ma żadnej dodatkowej presji. Każdego dnia staram się udowadniać przede wszystkim sobie, na co mnie stać, a nie komuś innemu. Spokojnie do tego podchodzę. Co będzie, zobaczymy. Nie wiem jeszcze, co przyniesie przyszłość. Teraz skupiam się wyłącznie na nadchodzącym sezonie, a to, co wydarzy się później, nie ma w tym momencie znaczenia - stwierdził dwukrotny mistrz Polski z Lechem Poznań.

Środek pola wydaje się być obecnie jedną z najlepiej obsadzonych pozycji w Lechu Poznań. Trener Niels Frederiksen dysponuje bowiem wieloma niezwykle jakościowymi zawodnikami, takimi jak Radosław Murawski, Antoni Kozubal, Filip Jagiełło, Gisli Thordarson czy Pablo Rodriguez. Zdaniem Jagiełły każdy z tych graczy różni się od siebie pod wieloma względami, dlatego przy obsadzie środka pola wiele zależeć będzie od charakteru konkretnego spotkania.

- Każdy z naszych środkowych pomocników ma inną charakterystykę i w różnych meczach potrzebne są różne cechy. Trener ma komfort wyboru. Sezon jest długi, mam nadzieję, że rozegramy znowu około 50 meczów albo nawet więcej, a każdy dostanie swoją szansę - odparł 28-latek, będący ważnym elementem w układance duńskiego szkoleniowca.

Na zakończenie pomocnik został zapytany o indywidualne cele na nadchodzące miesiące. Odpowiedź była jednoznaczna - najważniejsze jest zdrowie, a dopiero później liczby i statystyki.

- Przede wszystkim chcę być zdrowy. To mój najważniejszy cel. Chcę grać jak najwięcej i pomagać drużynie - czy to bramkami, asystami, czy po prostu dobrymi występami na boisku - zakończył pomocnik Kolejorza.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo