Grał nawet w Ekstraklasie. Ostatni sezon tylko w rezerwach
Kariera Filipa Wilaka miała do tej pory kilka wzlotów, a po nich bolesny upadek. Wiosną 2023 roku otrzymał szansę w pierwszym zespole Lecha Poznań, zaliczając krótkie występy z Rakowem Częstochowa, Koroną Kielce, czy Jagiellonią Białystok. W kolejnym sezonie trener John van den Brom stawiał na niego jeszcze chętniej - z ławki, na kilkanaście minut, ale jednak. Miał też swój złoty moment w Pucharze Polski, gdy Kolejorz mierzył się z Zawiszą Bydgoszcz. Wilak spędził na murawie 90 minut i zaliczył dublet.
Idąc tropem pozostałych wychowanków, wylądował wkrótce na wypożyczeniu. Nie trafił jednak do żadnego z pierwszoligowców. Pozostał na poziomie Ekstraklasy wzmacniając Ruch Chorzów, a to okazało się błędem. Osiem spotkań w rundzie wiosennej, jedna asysta, spadek z ligi.
Wydawało się, że w kolejnym sezonie po prostu umocni się w Betclic 1. Lidze, a potem wróci do Poznania. Ku zaskoczeniu, Wilak rozpoczął sezon w rezerwach Kolejorza i całą jesień występował na trzecioligowych boiskach. Bilans - 16 spotkań, 3 gole, 6 asyst. Chłopaka należało sprawdzić na wyższym poziomie i tak się stało, gdy udał się na wypożyczenie do Hutnika Kraków. Wywalczył miejsce w podstawowym składzie, a w 14 meczach zainkasował 3 gole i 4 asysty.
Tyle, że latem znów pojawił się we Wronkach, a umowa z Lechem wiązała go do końca tego sezonu. 22-latek ponownie zaczął jako podstawowy zawodnik rezerw i... przepadł. Rozgrywki już na pewno zakończy z dorobkiem 6 bramek i 3 asyst, ale prawdą jest, że jego rola nie była kluczowa. Informowaliśmy o tym, że jego kontrakt po wygaśnięciu nie zostanie przedłużony i od kilku tygodni było wiadomo, że Wilak będzie rozglądał się za nowym klubem.
Kierunek: Betclic 1. Liga
Nowym przystankiem skrzydłowego może być Stal Rzeszów. Klub poinformował o tym, że Wilak wraz z dwójką innych zawodników (Florian Ballas oraz Eryk Kwiatosz) do końca tygodnia przebywa na testach przed ewentualnym transferem. Rzeszowianie utrzymali się już bezpiecznie w Betclic 1. Lidze, a przed ostatnią kolejką nie grozi im walka o baraże, dlatego mogą skupić się na nowym sezonie.
Letnie okienko transferowe będzie dla klubu wymagające, bo z zespołem pożegna się aż czterech kluczowych młodzieżowców - Michał Synoś, Patryk Warczak, Szymon Łyczko oraz Szymon Kądziołka. Drużynę opuści także skrzydłowy Seif Darwish. Przed Wilakiem duża szansa, by wygrzebać się z trzecioligowego poziomu i spróbować swoich sił na Podkarpaciu. Najbliższe dni będą decydujące dla jego przyszłości.
Komentarze (0)