Intensywny tydzień Fiabemy. U Szymczaka bez zmian
Po powrocie z przerwy reprezentacyjnej ADO Den Haag miało zaplanowane w terminarzu dwa ligowe spotkania w okresie świątecznym. Przypomnijmy, że aktualna drużyna Bryana Fiabemy już awansowała do holenderskiej Eredivisie, a zatem do końca sezonu może jedynie walczyć o jak największą liczbę punktów jako lider. W piątkowy wieczór ADO podejmowało rezerwy Ajaxu, ale Norweg rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Pojawił się na boisku dopiero na ostatni kwadrans tuż przed decydującą bramką na 4:2 dla jego drużyny.
W Poniedziałek Wielkanocny 23-letni napastnik wyszedł już w podstawowym składzie na mecz z FC Eindhoven, ale po godzinie gry został zmieniony. Zaliczył dość słaby występ w roli osamotnionego napastnika na szpicy. Miał mało kontaktów z piłką, nie oddał w tym meczu żadnego uderzenia, a jego koledzy postrzelali już po jego zejściu z murawy, wygrywając ostatecznie 4:0. Do końca sezonu Fiabema będzie mógł zagrać jeszcze w trzech spotkaniach. Po udanym początku, ostatnie mecze były już dużo słabsze w jego wykonaniu, więc jego przyszłość w Holandii nie jest jeszcze przesądzona.
Pozostając w klimatach Beneluksu, zaglądamy do Belgii, a tam rozpoczęły się już rozgrywki po podziale na grupy - mistrzowską, o Ligę Konferencji oraz spadkową. Charleroi z Filipem Szymczakiem w kadrze wciąż może powalczyć o miejsce w dodatkowych barażach o grę w Europie. Trudno jednak oczekiwać, że klub realnie nadrobi liczbę straconych punktów, gdy wciąż kontynuuje tak słabą grę. W niedzielny wieczór Charleroi przegrało na wyjeździe z KVC Westerlo 0:2, a od 60. minuty grało o jednego zawodnika mniej.
Filip Szymczak bez zaskoczeń rozpoczął ten mecz na ławce, a gdy już pojawił się na murawie, to otrzymał od trenera zaledwie siedem minut. Wychowanek Lecha Poznań miał okazję znaleźć się przy piłce tylko sześć razy, więc znów nie było szans, by pokazać się z dobrej strony.
Komplet porażek na krajowym podwórku
Wszystkie trzy zespoły z polskiej ligi, do których są wypożyczeni piłkarze Kolejorza, w ostatnim tygodniu musiały uznać wyższość swoich rywali. Rezerwy Śląska Wrocław na boisko wybiegły już przy okazji Wielkiego Czwartku i przed własną publicznością przegrały z Chojniczanką Chojnice 1:2 po golu w samej końcówce. Maksymilian Dziuba znalazł się na ławce rezerwowych, choć tym razem nie dostał szansy, by zaprezentować się kibicom.
Zaskoczeniem nie jest też fakt, że Mateusz Mędrala po raz kolejny w tym sezonie obejrzał mecz Sokoła Kleczew z perspektywy ławki. Tym razem drużyna prowadzona przez Tomasza Pozorskiego grała przeciwko Warcie Poznań. Do przerwy utrzymywał się wynik remisowy, ale tego dnia Warta była świetna i zasłużenie zdobyła dwie bramki w drugiej połowie. Ogrom pracy miał w tym spotkaniu bramkarz Sokoła, Klaudiusz Mazur. Zieloni posłali w kierunku jego bramki aż 19 celnych uderzeń, więc mimo porażki, 23-latek wykazał się bardzo dobrą postawą. Wychowanek Lecha przy takiej konkurencji zdecydowanie może spisać ten sezon na straty.
Jedynym piłkarzem wśród młodych zawodników, który zgromadził w ten weekend kolejne minuty jest Bartłomiej Barański. 19-letni pomocnik spędził na boisku 70 minut w starciu ze Zniczem Pruszków, które okazało się kluczowe dla układu dolnych rejonów tabeli Betclic 1. Ligi. GKS Tychy to spotkanie przegrał 0:1 po golu Tymona Proczka. W tym momencie Tyszanie zamykają tabelę i tracą aż jedenaście punktów do bezpiecznego miejsca. Były trener Lecha Poznań, Rene Poms nie okazał się zbawieniem dla drużyny, która obrała zdecydowany kurs w kierunku spadku.
Świetne noty dla Hoffmanna
Liga norweska miała w ostatnim czasie bardzo dużo wolnego, gdyż rozgrywki po przerwie reprezentacyjnej powróciły dopiero w Lany Poniedziałek. Tego dnia na boisku pojawił się jedynie Ian Hoffmann w barwach HamKam. Krzysztof Bąkowski swój mecz rozegra we wtorkowy wieczór, a rywalem jego KFUM Oslo będzie Sandefjord.
Amerykanin spędził na murawie pełne 90 minut w roli wahadłowego i był najlepszym piłkarzem swojej drużyny. HamKam przegrało aż 1:5 z SK Brann, ale Hoffmann robił, co mógł by zapobiec kolejnym stratom. 24-latek miał na swoim koncie pięć wybić z pola karnego, siedem odzyskanych piłek na własnej połowie oraz jedenaście wygranych pojedynków z napastnikami. Do tego był niesamowicie aktywny w ofensywie, bo stworzył swoim kolegom przynajmniej trzy klarowne sytuacje w polu karnym i sam miał okazję też raz uderzać na bramkę.
Statystyki wypożyczonych zawodników Lecha Poznań w tym sezonie:
- Krzysztof Bąkowski (KFUM Oslo): 3 mecze, 270 minut
- Ian Hoffmann (Ham-Kam/Kristiansund FK): 3 mecze, 255 minut / 25 meczów, 1965 minut, 2 asysty
- Filip Szymczak (Charleroi): 19 meczów, 288 minut
- Bryan Fiabema (ADO Den Haag): 13 meczów, 707 minut, 2 gole i asysta
- Bartłomiej Barański (GKS Tychy): 8 meczów, 479 minut, 1 gol
- Maksymilian Dziuba (Śląsk Wrocław/Śląsk II Wrocław): 3 mecze, 51 minut / 12 meczów, 462 minuty
- Mateusz Mędrala (Sokół Kleczew): 1 mecz, 90 minut
Komentarze (0)