Od kilku sezonów Lech nie musiał martwić się o obsadę między słupkami, bo postawił na Bartosza Mrozka, który w Poznaniu wyrósł na jednego z najlepszych bramkarzy w całej lidze i regularnie otrzymywał nawet powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. 26-latek chciałby spróbować swoich sił za granicą, dlatego w nadchodzącym okienku transferowym, klub nie będzie blokował mu takiej możliwości. Tym samym Kolejorz musi rozejrzeć się za nową "jedynką".
Dwóch kandydatów w klubie
Rolę drugiego bramkarza w tym momencie pełni Płamen Andrejew, młodzieżowy reprezentant Bułgarii, który do Lecha trafił na zasadzie wypożyczenia z Feyenoordu Rotterdam. Zagrał w dwóch sparingach w Abu Zabi i... tyle z szans na grę. Wiosną jeszcze nie zadebiutował w oficjalnym spotkaniu.
Mistrzowie Polski mają opcję wykupu bramkarza po sezonie, a obecny okres można traktować jako jego aklimatyzację w zespole. Przyszłość 21-latka nie została jeszcze wyjaśniona, dlatego trudno przewidzieć, czy to akurat opcja numer jeden do zastąpienia Mrozka.
Drugim kandydatem naturalnie jest Krzysztof Bąkowski, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w norweskim KFUM Oslo. Polak ma docelowo pozostać w klubie do grudnia bieżącego roku, ale Lech ma możliwość skrócenia wypożyczenia w letnim okienku. Początek był dla 23-latka dość obiecujący, bo w wyniku kontuzji podstawowego bramkarza wskoczył do składu i zagrał w dwóch meczach ligowych oraz jednym pucharowym. Niestety, po przerwie reprezentacyjnej usiadł na ławce rezerwowych i od dwóch tygodni pozostaje bez gry.
Lech zainteresowany bramkarzem z PKO Ekstraklasy
Według portalu Meczyki, działacze Lecha Poznań spoglądają w kierunku bramkarzy w rodzimej lidze i skupili swoją uwagę na zawodniku, który jeszcze w ubiegły weekend błyszczał na Enea Stadionie. Chodzi o Rafała Strączka, któremu po sezonie wygasa kontrakt w GKS-ie Katowice. 27-letni golkiper dołączył do drużyny trenera Rafała Góraka latem ubiegłego roku po średnio udanej przygodzie we francuskim Girondins Bordeaux.
Długo czekał na swoją szansę, bo na początku przegrywał rywalizację z Dawidem Kudłą. Wskoczył na dobre do bramki GieKSy dopiero w tym sezonie, w 10. kolejce. Wraz z jego regularnymi występami, gra Katowiczan znacząco się poprawiła.
W obecnej kampanii wystąpił w 19 spotkaniach PKO Ekstraklasy, w których osiem razy zachował czyste konto. Był też pewnym punktem drużyny w rozgrywkach STS Pucharu Polski, dochodząc z GKS-em do półfinału turnieju. W niedzielnym meczu przy Bułgarskiej wpuścił trzy bramki, ale jednocześnie uchronił swój zespół przed porażką, broniąc efektownie strzały Mikaela Ishaka, czy Yannicka Agnero.
Dużym atutem dla Lecha jest to, że Rafał Strączek ze względu na narodowość, pozostawiłby Kolejorzowi miejsce na liście zgłoszeń do europejskich pucharów dla zawodników zagranicznych.
[AKTUALIZACJA] Dawid Dobrasz na kanale Meczyków poinformował, że temat jest zaawansowany i będzie to dużym zaskoczeniem, jeśli Strączek latem nie zostanie piłkarzem Lecha Poznań.
Komentarze (0)