Wypożyczeni zawodnicy Lecha nie wykorzystują swoich szans. Większość nie zbiera minut

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wypożyczeni zawodnicy Lecha nie wykorzystują swoich szans. Większość nie zbiera minut - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Ostatnie występy Lechitów na wypożyczeniach to nie jest dobry prognostyk na przyszłość

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaOstatni tydzień nie był tym najbardziej udanym dla piłkarzy Lecha Poznań, którzy przebywają na wypożyczeniach. Sytuacja niektórych zawodników już od dłuższego czasu pozostaje trudna, ale tym razem tylko jeden z nich dołożył konkretną liczbę minut do obecnego dorobku. Do końca sezonu może być tylko gorzej.
reklama
reklama

Fatalny weekend dla napastników

Jeszcze kilka tygodni temu Bryana Fiabemę można było chwalić za regularną grę w barwach ADO Den Haag oraz łączny udział przy trzech bramkach dla zespołu. Gdy jego zespół wywalczył awans do Eredivisie, Norweg wyleciał ze składu i musiał szukać swoich minut po wejściu z ławki. Miniony weekend był dla niego najgorszym, odkąd trafił do Holandii. Na murawie spędził zaledwie... minutę. Pojawił się dopiero w doliczonym czasie gry, gdy ADO przegrywało 0:1 z FC Dordrecht. Zdążył zaliczyć jeden kontakt z piłką.

Drugi z napastników Kolejorza, Filip Szymczak może pozazdrościć swojemu koledze wejścia na plac gry. Wychowanek Lecha cały mecz przeciwko Royal Antwerpii spędził na ławce i przyglądał się temu, jak jego koledzy wygrywają w lidze po raz pierwszy od 31 stycznia. Dla Charleroi trafiali do siatki Antoine Bernier oraz Patrick Pflucke, z którymi 23-latek rywalizuje o miejsce w składzie. Gdy po raz ostatni udało im się zwyciężyć, Szymczaka także nie było na boisku. Do końca sezonu w Belgii pozostało osiem kolejek i Charleroi wciąż ma szansę na awans do baraży o europejskie puchary. Oby to nie był dla Polaka czarny scenariusz, w którym już nie dostanie minut w zespole.

reklama

Wychowanek w końcu mógł się uśmiechnąć

Pozostając w temacie tych, którzy nie grają - zaglądamy na krajowe podwórko. Mateusz Mędrala bez minut w starciu z Hutnikiem Kraków, a jego Sokół Kleczew z trzecią porażką z rzędu. Drużyna trenera Tomasza Pozorskiego znalazła się w trudnej sytuacji, bo nie ma zbyt dużej przewagi nad strefą spadkową.

W tej samej lidze świetnie radzą sobie ostatnio rezerwy Śląska Wrocław. Szkoleniowiec Michał Hetel poukładał zespół w trakcie zimowych przygotowań i na wiosnę jego drużyna zwyciężyła pięć spotkań na siedem rozegranych. Przybliżyła się znacząco do strefy play-off o awans na zaplecze Ekstraklasy. Szkoda, że bez udziału Maksymiliana Dziuby, którego w ostatnim meczu z Podhalem Nowy Targ nie było nawet na ławce rezerwowych.

reklama

Jedynym piłkarzem, który w miniony weekend spędził na murawie więcej minut jest Bartłomiej Barański. To świetna wiadomość dla Lecha, bo ofensywny pomocnik na stałe zagościł w wyjściowym składzie GKS-u Tychy. Wreszcie po wielu miesiącach zespół ten mógł po końcowym gwizdku triumfować na boisku. Tyszanie pod wodzą byłego trenera Kolejorza, Rene Pomsa, pokonali na wyjeździe Pogoń Siedlce 1:0. Barański opuścił plac gry w 79. minucie i pełnił rolę cofniętego napastnika lub jednej z "dziesiątek", w zależności od sytuacji. 

Mecz do zapomnienia dla Hoffmanna. Bąkowski stracił miejsce w bramce

Można wskazać drugiego piłkarza, który w niedzielne popołudnie także wybiegł w podstawowym składzie swojej drużyny, choć on sam pewnie wolałby całkiem zapomnieć o tym występie. Ian Hoffmann wybiegł na boisko w meczu 4. kolejki Eliteserien przeciwko Molde FK. Przeciwnicy prowadzili do przerwy trzema bramkami, a Amerykanin złapał żółtą kartkę już w 11. minucie spotkania. Krótko po zmianie stron klub, do którego latem dołączy Sindre Tjelmeland, dołożył czwarte trafienie i Hoffmann jako pierwszy został zdjęty z boiska. 24-latek zagrał beznadziejne zawody w defensywie, dawał się bardzo łatwo zaskakiwać rywalom i nie wygrał żadnego pojedynku. 

reklama

Choć liga norweska ma dwóch przedstawicieli Kolejorza w rozpoczętym właśnie sezonie, to ten drugi po obiecującym początku został oddelegowany na ławkę. Krzysztof Bąkowski po przerwie reprezentacyjnej nie pojawił się między słupkami KFUM Oslo w dwóch kolejnych ligowych spotkaniach. Polak przegrał rywalizację z Havarem Jenssenem, którego sprowadzono awaryjnie z powodu kontuzji podstawowego bramkarza. Drużyna ze stolicy wygrała tylko inauguracyjne spotkanie i aktualnie wylądowała w środku tabeli na 9. miejscu.

 

Statystyki wypożyczonych zawodników Lecha Poznań w tym sezonie:

 

  • Krzysztof Bąkowski (KFUM Oslo): 3 mecze, 270 minut
  • Ian Hoffmann (Ham-Kam/Kristiansund FK): 4 mecze, 311 minut / 25 meczów, 1965 minut, 2 asysty
  • Filip Szymczak (Charleroi): 19 meczów, 288 minut
  • Bryan Fiabema (ADO Den Haag): 14 meczów, 708 minut, 2 gole i asysta
  • Bartłomiej Barański (GKS Tychy): 9 meczów, 558 minut, 1 gol
  • Maksymilian Dziuba (Śląsk Wrocław/Śląsk II Wrocław): 3 mecze, 51 minut / 12 meczów, 462 minuty
  • Mateusz Mędrala (Sokół Kleczew): 1 mecz, 90 minut
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo